Tak naprawdę rosną ceny w sklepach. Nawet dwa razy szybciej niż inflacja

3 min. czytania
19.09.2023 08:25
Obserwuj nas na Google

Zakupy w sierpniu 2023 roku były średnio o 12,4 procent droższe, niż rok wcześniej – wynika z analizy ponad 77 000 cen detalicznych wykonanej przez UCE Research. Najszybciej rosły ceny chemii gospodarczej, dodatków spożywczych, warzyw i pieczywa.

seniorki w sklepie
fot. Bartlomiej Magierowski/East News

Inflacja w sierpniu wyniosła 10,1 procent – o tyle podrożały produkty i usługi z rozpatrywanego przez GUS koszyka. Odczyty należy więc traktować z ostrożnością: anormalna sytuacja w jednym z rozpatrywanych segmentów, na przykład rynku paliw, może „zaniżyć” otrzymywaną wartość. UCE Research postawiło na inną metodologię, bezpośrednio monitorując ceny ponad 77 000 produktów w sklepach. Z analizy tych danych wynika, że część produktów w ciąg roku drożała ponad dwukrotnie bardziej, niż oficjalna inflacja. Niestety, dotyczy to między innymi kategorii pierwszej potrzeby: warzyw i pieczywa. W obu przypadkach płaciliśmy w sierpniu 2023 o ponad 20 procent więcej, niż w sierpniu 2022.

Ceny w sklepach rosły szybciej niż inflacja. Ale dynamika spada

Jak wynika z najnowszego raportu „Indeks cen w sklepach detalicznych”, autorstwa UCE RESEARCH i Uczelni WSB Merito, w sierpniu 2023 ceny w sklepach zwiększyły się średnio o 12,4 procent rok do roku. Według tej samej metodologii, w lipcu wzrost wyniósł 15,5 procent, a w czerwcu 18,1 procent rdr. W tym kontekście autorzy analizy zwracają uwagę na to, że trend spadku dynamiki wzrostu cen dalej się obniża. Jednak to nie oznacza, że zakupy w sklepach tanieją. One tylko coraz wolniej drożeją.

Oglądaj

Najbardziej zdrożała chemia gospodarcza, bo o 26,3 procent rdr. W czołówce drożyzny widać również dodatki spożywcze (ketchupy, majonezy, musztardy, przyprawy) ze wzrostem rdr. na poziomie 24,3 procent, warzywa – 21,2 procent, pieczywo 20,8 procent, a także art. dla dzieci – 19,5 procent. W sumie na 17 monitorowanych kategorii 15 podrożało i to przeważnie dwucyfrowo.

– Obecne podwyżki charakteryzuje mniejsza dynamika, bo porównujemy utrzymujące się wysokie ceny do zeszłorocznych wyników, notowanych już po dużych skokach. Niemniej wskaźnik wzrostu na poziomie 12,4 procent nadal jest dwucyfrowy. Dla przeciętnego konsumenta codzienne zakupy stają się coraz droższe, co prowadzi do częstych rezygnacji z nabywania niektórych produktów. Oczywiście zdarzają się obniżki cen poszczególnych towarów, ale z reguły ich wartość jest jedynie marketingowa. I co do zasady mają one przekonać klientów do tego, że w danym sklepie opłaca się robić zakupy – powiedziała dr Anna Semmerling z Uniwersytetu WSB Merito.

Redakcja poleca

Spadki cen w relacji rocznej odnotowały art. tłuszczowe i sypkie – odpowiednio o 24,5 procent i 7,8 procent. Autorzy raportu ostrzegli jednak, że istnieją realne zagrożenia w kwestii dalszego utrzymania tendencji malejącej cen w sklepach. Zapowiedzi towarzyszące obecnej kampanii wyborczej mogą być impulsem do niekorzystnych zmian w gospodarce, w tym także do nagłych podwyżek.

– Kampania wyborcza i towarzyszące jej zapowiedzi mogą być impulsem do niekorzystnych zmian w gospodarce. Podjęte już działania w kierunku podniesienia wynagrodzenia minimalnego czy świadczenia rodzinnego z 500 do 800 zł mogą prowadzić do kolejnych podwyżek cen w sklepach. Ważnym elementem przeciwdziałania wysokiej inflacji powinien być spójny przekaz RPP, czego obecnie również nie widać – wyjaśniła dr Anna Semmerling.

Redakcja poleca

Na trzeciej pozycji najszybciej drożejących kategorii uplasowały się warzywa, które w lipcu i w czerwcu były numerem jeden w rankingu drożyzny. W sierpniu rdr. poszły w górę o 21,2 procent. A w dwóch poprzednich miesiącach zdrożały odpowiednio o 32,4 procent i 38,2 procent rdr. Na czwartej pozycji znalazło się pieczywo ze średnim wzrostem o 20,8 procent rdr. W lipcu zdrożało o 20,4 procent, w czerwcu – o 17,6 procent, a w maju – o 15,7 procent rdr.

– W poprzednich miesiącach drożało wszystko, co było związane z produkcją pieczywa, tj. ceny nośników energii, wynagrodzenia i pszenica. Teraz ceny w tej kategorii powinny się ustabilizować. Jednak realnie należy spodziewać się dalszych wzrostów, bo będą one związane z nowymi podwyżkami, jak chociażby wynagrodzenia minimalnego o 20 procent. To postawi przedsiębiorców przed dylematem podniesienia cen lub redukcji personelu. Kolejnym impulsem będzie zapowiadany już wzrost podatków i opłat lokalnych – ostrzegła ekspertka Uniwersytetu WSB Merito.

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET