"To wpędzi w biedę miliony Polaków!". Szydło grzmi ws. nowelizacji unijnej dyrektywy
Nadchodzą duże zmiany w ogrzewaniu domów. Parlament Europejski zatwierdził we wtorek nowelizację dyrektywy o charakterystyce energetycznej budynków. Beata Szydło z PiS straszy, że nowe przepisy wpędzą w biedę miliony Polaków, ponieważ nie stać ich na kosztowne remonty. Natomiast Jan Ruszkowski z Konfederacji Lewiatan w rozmowie z Radiem ZET zapewnia, że przymusowa termomodernizacja domów i mieszkań to mit.
Znowelizowana dyrektywa budynkowa (EPBD) ma doprowadzić do tego, że wszystkie budynki w Unii Europejskiej do 2050 roku będą zeroemisyjne. Ale w przypadku publicznych inwestycji stanie się to wcześniej, bo już od 2028 roku będą one musiały być neutralne dla klimatu. Z kolei od 2030 zeroemisyjne mają być także nowe prywatne domy i mieszkania.
Co to oznacza w praktyce? Obowiązkowe będzie podłączenie do sieci ciepłowniczej i montaż odnawialnych źródeł energii. Ponadto, od 2025 roku nie będą już dotowane zakupy kotłów na gaz, a od 2030 roku w ogóle nie będą montowane domach. Już istniejące budynki w najgorszym stanie czeka za to termomodernizacja. Kraje członkowskie będą musiały zapewnić dopłaty i programy wsparcia. Z tych zapisów wyłączone będą zabytkowe budynki czy kościoły.
PE przyjął nowelizację dyrektywy budynkowej (EPBD)
Przeciw nowej dyrektywie byli europosłowie PiS, którzy straszą, że doprowadzi ona do biedy miliony Polaków. “Liberalno-lewicowa większość w Parlamencie Europejskim właśnie przegłosowała dyrektywę tzw. budynkową, która w efekcie doprowadzi miliony mieszkańców Unii, w tym miliony Polaków, do biedy oraz utraty ich własnych domów” - napisała po głosowaniu europosłanka Prawa i Sprawiedliwości Beata Szydło.
Jan Ruszkowski z Konfederacji Lewiatan mówi, że przymusowe termomodernizacje budynków to mit. - My tu mówimy o pomocy w skoku cywilizacyjnym a nie pladze egipskiej. Termomodernizacja budynku oznacza trwałe zmniejszenie zapotrzebowania na energię, a więc trwałe obniżenie naszych rachunków - tłumaczy ekspert w rozmowie z reporterką Radia ZET Grażyną Wiatr. Ruszkowski dodaje, że to także szansa na rozwój dla branży budowlanej.
UE chce, aby transformacja energetyczna w tym zakresie była sprawiedliwa, a więc remonty mają być wspierane finansowo przez państwo. “Krajowe plany renowacji powinny obejmować systemy wsparcia ułatwiające dostęp do dotacji i finansowania. Środki finansowe powinny stanowić istotną premię za gruntowne remonty, zwłaszcza w przypadku budynków o najgorszych parametrach, a ukierunkowane dotacje i subsydia powinny być dostępne dla gospodarstw domowych znajdujących się w trudnej sytuacji” - czytamy na stronie Parlamentu Europejskiego.
Źródło: Radio ZET/Parlament Europejski/Twitter
- Dziwna wygrana w LOTTO. W tle blisko 4 miliony złotych i oskarżenia o „ustawkę”
- Afera narzędziowa w Lidlu. Klienci są wściekli
- Wykorzystują luki w prawie, by nie płacić. Rząd bierze się za dłużników komunalnych
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET