"To wpędzi w biedę miliony Polaków!". Szydło grzmi ws. nowelizacji unijnej dyrektywy

2 min. czytania
12.03.2024 15:13
Obserwuj nas na Google

Nadchodzą duże zmiany w ogrzewaniu domów. Parlament Europejski zatwierdził we wtorek nowelizację dyrektywy o charakterystyce energetycznej budynków. Beata Szydło z PiS straszy, że nowe przepisy wpędzą w biedę miliony Polaków, ponieważ nie stać ich na kosztowne remonty. Natomiast Jan Ruszkowski z Konfederacji Lewiatan w rozmowie z Radiem ZET zapewnia, że przymusowa termomodernizacja domów i mieszkań to mit. 

Beata Szydło
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER/East News, Jan BIELECKI/East News

Znowelizowana dyrektywa budynkowa (EPBD) ma doprowadzić do tego, że wszystkie budynki w Unii Europejskiej do 2050 roku będą zeroemisyjne. Ale w przypadku publicznych inwestycji stanie się to wcześniej, bo już od 2028 roku będą one musiały być neutralne dla klimatu. Z kolei od 2030 zeroemisyjne mają być także nowe prywatne domy i mieszkania. 

Co to oznacza w praktyce? Obowiązkowe będzie podłączenie do sieci ciepłowniczej i montaż odnawialnych źródeł energii. Ponadto, od 2025 roku nie będą już dotowane zakupy kotłów na gaz, a od 2030 roku w ogóle nie będą montowane domach. Już istniejące budynki w najgorszym stanie czeka za to termomodernizacja. Kraje członkowskie będą musiały zapewnić dopłaty i programy wsparcia. Z tych zapisów wyłączone będą zabytkowe budynki czy kościoły.

Redakcja poleca

PE przyjął nowelizację dyrektywy budynkowej (EPBD)

Przeciw nowej dyrektywie byli europosłowie PiS, którzy straszą, że doprowadzi ona do biedy miliony Polaków. “Liberalno-lewicowa większość w Parlamencie Europejskim właśnie przegłosowała dyrektywę tzw. budynkową, która w efekcie doprowadzi miliony mieszkańców Unii, w tym miliony Polaków, do biedy oraz utraty ich własnych domów” - napisała po głosowaniu europosłanka Prawa i Sprawiedliwości  Beata Szydło.

Jan Ruszkowski z Konfederacji Lewiatan mówi, że przymusowe termomodernizacje budynków to mit. - My tu mówimy o pomocy w skoku cywilizacyjnym a nie pladze egipskiej. Termomodernizacja budynku oznacza trwałe zmniejszenie zapotrzebowania na energię, a więc trwałe obniżenie naszych rachunków - tłumaczy ekspert w rozmowie z reporterką Radia ZET Grażyną Wiatr. Ruszkowski dodaje, że to także szansa na rozwój dla branży budowlanej.  

UE chce, aby transformacja energetyczna w tym zakresie była sprawiedliwa, a więc remonty mają być wspierane finansowo przez państwo. “Krajowe plany renowacji powinny obejmować systemy wsparcia ułatwiające dostęp do dotacji i finansowania. Środki finansowe powinny stanowić istotną premię za gruntowne remonty, zwłaszcza w przypadku budynków o najgorszych parametrach, a ukierunkowane dotacje i subsydia powinny być dostępne dla gospodarstw domowych znajdujących się w trudnej sytuacji” - czytamy na stronie Parlamentu Europejskiego.

Źródło: Radio ZET/Parlament Europejski/Twitter

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET