Tyle zarabiają skarbnicy samorządów. Nadchodzi kryzys w administracji publicznej?
Pomimo zarządzania milionowymi budżetami, skarbnicy w polskich jednostkach samorządu terytorialnego zarabiają znacznie mniej niż ich odpowiednicy w sektorze prywatnym. Eksperci grożą odpływem specjalistów z tych jednostek, co może poważnie zachwiać pracą samorządów.
- Wysokie budżety, niskie pensje: Prawie połowa skarbników JST zarządza budżetami 30-70 mln zł rocznie, ale 90 proc. zarabia od 7 tys. do 15 tys. zł brutto miesięcznie
- Pensje w administracji samorządowej wzrosły o 47,6 proc., podczas gdy średnie wynagrodzenie w Polsce o 66 proc. Skarbnicy zarabiają prawie dwukrotnie mniej niż ich odpowiednicy w biznesie
- Ponad połowa skarbników obawia się o stabilność zatrudnienia, a 20 proc. rozważa zmianę pracy z powodu niskich zarobków
Niskie wynagrodzenia skarbników JST: milionowe budżety, ale pensje poniżej oczekiwań
Prawie połowa skarbników pracujących w polskich jednostkach samorządu terytorialnego (JST) zarządza budżetami na poziomie od 30 do 70 milionów złotych rocznie, a jedna piąta z nich odpowiada za kwoty przekraczające 120 milionów złotych rocznie, jak wyników badania Publink. Mimo tak dużej odpowiedzialności finansowej, prawie 90 proc. skarbników zarabia miesięcznie od 7 tys. do 15 tys. zł brutto, co stanowi niemal połowę pensji ich odpowiedników w sektorze prywatnym, mimo porównywalnej odpowiedzialności i zakresu obowiązków. Ponadto ponad połowa skarbników (55 proc.) wyraża obawy o stabilność swojego zatrudnienia. Co piąty z nich myśli o zmianie pracy i przejściu do sektora prywatnego, a tylko 40 proc. z nich chce kontynuować swoją karierę w samorządzie.
W latach 2018–2023 średnie wynagrodzenie w Polsce wzrosło o około 66 proc., podczas gdy pensje pracowników administracji samorządowej zwiększyły się jedynie o około 47,6 proc. Widać tu wyraźne różnice, zwłaszcza na stanowiskach specjalistycznych. Skarbnicy JST, którzy zarządzają finansami instytucji samorządowych, zarabiają prawie dwukrotnie mniej niż ich odpowiednicy na stanowiskach podobnych w sektorze prywatnym, mimo że mają podobną odpowiedzialność i szerszy zakres obowiązków.
Warto zauważyć, że wynagrodzenia skarbników nie zawsze odpowiadają wysokości budżetów, za które są odpowiedzialni. Na przykład niemal 20 proc. skarbników zarabiających od 7 tys. do 10 tys. zł brutto zarządza budżetami przekraczającymi 90 mln zł rocznie. Z kolei 47 proc. osób zarabiających 12,5–15 tys. zł brutto zarządza budżetami powyżej 120 mln zł. W grupie skarbników, którzy otrzymują wynagrodzenie od 15 tys. do 17,5 tys. zł brutto, aż 75 proc. ma pod swoją pieczą budżety przekraczające 150 mln zł rocznie.
Stabilność funkcjonowania administracji publicznej pod znakiem zapytania
Jak stwierdził Mateusz Klupczyński, CEO firmy Publink, inflacja wynagrodzeń w administracji publicznej sprawia, iż praca w samorządach staje się nieopłacalna w porównaniu do odpowiedzialności, którą niosą ze sobą te stanowiska. Rosnące wymagania wobec skarbników oraz brak adekwatnych wynagrodzeń stawiają pod znakiem zapytania stabilność funkcjonowania administracji publicznej. Ponadto wynagrodzenia w sektorze prywatnym na podobnych stanowiskach (np. dyrektora finansowego) są często niemal dwukrotnie wyższe niż pensje skarbników, co podkreśla nierówność płacową.
Problem z wynagrodzeniami w administracji publicznej wpływa również na rekrutację oraz utrzymanie wykwalifikowanych pracowników. Co piąty skarbnik rozważa przejście do sektora prywatnego, a głównym powodem decyzji o zmianie pracy są niskie zarobki (64,2 proc.). Inne motywacje obejmują mniejszą odpowiedzialność (57,1 proc.), większą anonimowość w miejscu zamieszkania (41,7 proc.) i więcej czasu na życie prywatne (41,4 proc.).
Według Klupczyńskiego brak reform w administracji publicznej prowadzi do obniżenia efektywności i jakości usług publicznych. Wskazuje on na przykład na działania podejmowane w innych krajach, takie jak Argentyna, gdzie likwidowano całe ministerstwa, czy Stany Zjednoczone, gdzie zapowiedziano cięcia sięgające 75 proc. w administracji. W Niemczech natomiast brak reform utrudnia rozwój gospodarczy. Klupczyński zwraca uwagę, że bez zmian administracja publiczna w Polsce będzie nadal traciła na efektywności, co w dłuższej perspektywie spowolni rozwój kraju.
Źródło: RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET