W tej branży kobiety i mężczyźni zarabiają „po równo”. Nowe przepisy mogą wprowadzić rewolucję

3 min. czytania
20.06.2025 09:58
Obserwuj nas na Google

Statystyka w przypadku wysokości pensji nie jest korzystna dla kobiet. W większości branż ich pensje są niższe od wynagrodzeń mężczyzn. Gender gap niemalże w ogóle nie występuje jednak w sektorze FMCG – wynika z badania Grupy Progres.

fot. Mateusz Kotowicz/REPORTER/East News
  •  Luka płacowa, choć stopniowo się zmniejsza, nadal działa na niekorzyść kobiet. Branża FMCG może pochwalić się relatywnie niewielkimi różnicami wynagrodzeń kobiet i mężczyzn
  • Niewykluczone, że także w innych sektorach gender gap będzie się zmniejszać. Rewolucję na rynku może wprowadzić podpisana przez prezydenta nowela Kodeksu Pracy

Równość płac? Ta branża nie potrzebuje ustawy

„Analizy danych przeprowadzone przez Grupę Progres wskazują, że w sektorze FMCG różnice w wynagrodzeniach między kobietami a mężczyznami są niewielkie i uzależnione od formy zatrudnienia oraz wieku pracowników” – czytamy w analizie. Mowa o branży Fast-Moving Consumer Goods, która opiera się na obrocie produktów „szybkozbywalnych”. Do tego sektora zaliczymy sprzedawców, przedstawicieli handlowych, specjalistów ds. marketingu, logistyki czy produkcji, a także badania rynku.

Jak podano w analizie, w przypadku pensji miesięcznych panowie zarabiają przeciętnie więcej – różnice sięgają od około 130 do ponad 300 złotych na ich korzyść. Przykładowo, w grupie do 26 lat panie otrzymują przeciętnie 4535,35 zł brutto, natomiast panowie 4841,43 zł (306,08 zł różnicy). W kategorii wiekowej 27-30 lat dysproporcja wynosi 132,51 zł (kobiety: 4653,85 zł, mężczyźni: 4786,36 zł), a powyżej 30 lat – 189,77 zł (kobiety: 4611,75 zł, mężczyźni: 4801,52 zł).

Redakcja poleca

„Jednak w przypadku wynagrodzeń godzinowych sytuacja wygląda inaczej – kobiety w każdej z grup wiekowych zarabiają minimalnie więcej od mężczyzn, a różnice są niewielkie i mieszczą się w przedziale od 8 do 23 groszy na godzinę. W grupie do 26 lat panowie zarabiają średnio 23,43 zł, a panie 23,51 zł za godzinę, co oznacza przewagę 8 groszy na ich korzyść. W przedziale 27-30 lat różnica wynosi 23 grosze, natomiast wśród pracowników powyżej 30 roku życia – 20 groszy za godzinę” – podano.

Różnice w miesięcznych wynagrodzeniach – na korzyść – mężczyzn mogą wynikać przede wszystkim z czynników organizacyjnych i strukturalnych, które niekoniecznie mają bezpośredni związek z dyskryminacją płacową. Na przykład, panowie częściej mogą pracować w systemach z większą ilością godzin nadliczbowych, co przekłada się na ich wyższe miesięczne zarobki. Co więcej, brak mężczyzn na stanowiskach podstawowych w sektorze FMCG sprawia, że są szczególnie pożądani i częściej mają możliwość przepracowania większej liczby roboczogodzin, co przekłada się na wyższe wynagrodzenia  - Iwona Wieczyńska, dyrektor regionu w Grupie Progres

 Ekspertka podsumowała, że różnice w przeciętnych pensjach nie wynikają z różnicy stawki godzinowej, lecz liczby przepracowanych godzin. „W efekcie można mówić o relatywnej równości płacowej, gdzie różnice są minimalne i często mają uzasadnienie poza samą płcią pracownika” – dodano.

Z analizy wynika również, że na wysokość pensji nie wpływa także rodzaj umowy. Autorzy raportu przyjrzeli się bowiem pensjom na etacie i „śmieciówce”, czyli umowie cywilnoprawnej. Zdaniem Iwony Wieczorek zapewnienie równości płac także w innych branżach przyniosłoby korzyści zarówno dla pracodawców, jak i pracowników. - To już się dzieje, ale nadal tempo zmian pozostawia wiele do życzenia- dodała ekspertka. Niewykluczone, że gender gap będzie się zmniejszać także za sprawą podpisanej przez prezydenta ustawy o równości płac.

Luka płacowa wyeliminowana ustawowo? Nowe przepisy

Prezydent Andrzej Duda podpisał nowelę Kodeksu Pracy, która wprowadza nowe obowiązki dla pracodawców. Ci będą zobowiązani informować o proponowanym wynagrodzeniu, które planują zaoferować kandydatom ubiegającym się o dane stanowisko. Jak uzasadniono, zmiany mają na celu zwiększenie przejrzystości wynagrodzeń, wzmacnianie równości oraz przeciwdziałanie dyskryminacji w procesie rekrutacyjnym, a także lepszą ochronę prywatności kandydatów do pracy.

Informacja o pensji wraz z jej składnikami miałaby być podawana w ogłoszeniu o naborze do pracy lub przed rozmową kwalifikacyjną – z odpowiednim wyprzedzeniem. Ponadto pracodawca nie będzie mógł żądać od kandydata na stanowisko przedstawienia informacji o wynagrodzeniu w obecnym stosunku pracy oraz w poprzednich stosunkach pracy.

Redakcja poleca

Polski Instytut Ekonomiczny wykazał, że w krajach, których już funkcjonuje taki obowiązek, pensje nie tylko zostały zrównane względem płci, lecz także wzrosły. Firmy w walce o nowych pracowników skłonne są bowiem „pobijać” stawkę konkurencji, co ułatwia im jawność płac.

Niewykluczone, że podobny efekt wystąpi także na polskim rynku pracy. Na to będziemy musieli poczekać jednak co najmniej pół roku. Ustawa wejdzie w życie bowiem w 2026 roku.

Źródło: RadioZET.pl/mat.pras/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET