Wiek emerytalny po wyborach. „Politycy powinni powiedzieć Polakom, że muszą oszczędzać”

3 min. czytania
14.05.2025 13:57
Obserwuj nas na Google

Nikt poza lewicowymi kandydatami na prezydenta otwarcie nie mówi o obniżeniu wieku emerytalnego – zauważa Instytut Emerytalny. Zdaniem ekspertów temat emerytur w tegorocznej kampanii prezydenckiej został pominięty.

fot. Dawid Wolski/East News
  • Kandydaci w wyborach prezydenckich w większości nie mówią ani o podniesieniu, ani o obniżeniu wieku emerytalnego
  • Zdaniem ekspertów dyskusja na temat stabilności systemu emerytalnego jest nieunikniona, zaś politycy „w miejsce powiedzenia Polakom, że powinni dodatkowo oszczędzać na emeryturę, snują nierealne wizje typu dobrowolny ZUS”

Wybory prezydenckie w 2025 roku poprzedza seria debat, w których politycy odpowiadali na pytania także z zakresu emerytur. Z uwagi na widmo kryzysu demograficznego misja zapewnienia stabilności systemu emerytalnego wydaje się priorytetowym wyzwaniem politycznym. Nie wszyscy politycy zauważają jednak powagę tego problemu, gdyż jak zaznacza Instytut Emerytalny, żaden z kandydatów nie przedstawia żadnych propozycji kompleksowych reform systemu emerytalnego.

Wiek emerytalny po wyborach prezydenckich

Wiek emerytalny wynosi w Polsce 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. W historii kampanii wyborczych politycy niejednokrotnie próbowali zjednać sobie wyborców, obiecując niższy wiek emerytalny. Tymczasem niska dzietność i rosnące grono seniorów pobierających świadczenia sugerowałyby raczej przeciwne rozwiązanie.

Redakcja poleca

Eksperci m.in. z Instytutu Emerytalnego czy też Forum Obywatelskiego Rozwoju, ale także Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju w swoich rekomendacjach wskazuje na konieczność stopniowego podniesienia i wyrównania wieku emerytalnego. Obecny rząd dostrzega problem i zagrożenia dla stabilności wypłat emerytur w przyszłości, choć wprost o podniesieniu wieku emerytalnego nie mówi. Stosuje nieco łagodniejsze zabiegi jak np. dopłaty do zatrudnienia seniorów, które mają wejść w życie od czerwca br.

Nikt spośród 13 kandydatów na prezydenta także jawnie nie mówi o potrzebie podniesienia wieku emerytalnego. Dwójka kandydatów - Magdalena Biejat i Adrian Zandberg-  postulują z kolei, by Polacy jeszcze szybciej mogli przechodzić na emeryturę. Przedstawicielka Lewicy na pytanie o możliwość zrównania wieku emerytalnego dla kobiet i mężczyzn oświadczyła, że jest za obniżeniem wieku emerytalnego dla mężczyzn. - Nikt nie powinien być zmuszany do pracy ponad siłę - powiedziała Biejat.

Redakcja poleca

„Duża część kandydatów nie wypowiada się prawie w ogóle sama siebie w zakresie powszechnego wieku emerytalnego lub zapytana potwierdza, że nie ma zamiaru proponować czy wprowadzać jakichś zmian w obecnym stanie prawnym” – czytamy w komentarzu Instytutu Emerytalnego.

Kandydat Karol Nawrocki najgłośniej sprzeciwia się ewentualnemu podnoszeniu wieku emerytalnego, zapowiadając, że nie podpisze żadnej ustawy przewidującej takie zmiany. Podobnego zdania jest Szymon Hołownia, który podkreśla jednak, że trzeba mówić o zachętach do pracy dla tych, którzy osiągnęli już ten wiek.

„Żaden z kandydatów nie przedstawia jakichkolwiek propozycji kompleksowych reform systemu emerytalnego. Jedynie Sławomir Mentzen postuluje zwolnienie emerytur z podatku dochodowego nie zauważając chyba, że przy obecnym poziomie tych świadczeń oraz wysokości kwoty wolnej, w sumie takie rozwiązanie już funkcjonuje” – pisze Instytut Emerytalny.

Ponadto pojawiają się kwestie dobrowolnego ZUS-u, który także wpłynąłby na wysokość świadczeń. Jak podkreśla dr Marcin Wojewódka z Instytutu Emerytalnego, w tegorocznej kampanii zabrakło dalekosiężnych rozwiązań dot. systemu emerytalnego.

- Niestety po raz kolejny politycy w Polsce uciekają od rzeczywistego wyzwania przyszłych pokoleń jakim jest zapewnienie adekwatnych świadczeń emerytalnych. W miejsce powiedzenia Polakom, że powinni dodatkowo oszczędzać na emeryturę kandydaci z lewa czy prawa snują nierealne wizje typu dobrowolny ZUS czy obniżenie wieku emerytalnego, a kandydaci centrowi milczą bojąc się utraty głosów – podsumowuje ekspert.

Źródło: RadioZET.pl/Instytut Emerytalny

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET