Wysokość emerytur „obarczona błędem”. GUS alarmuje
Po wprowadzonej w styczniu reformie GUS ma „trudności w pozyskiwaniu niezbędnych informacji” dotyczących narodzin i zgonów. Na ich podstawie wyliczana jest tablica średniego dalszego trwania życia, służąca do wyliczania wysokości emerytury. Możliwe, że świadczenia są więc zaniżane.
Emerytury z błędem? GUS nie ma wszystkich danych
Wysokość emerytury przyznawanej przez ZUS wyliczana jest według prostego wzoru: kapitał emerytalny, czyli kwotę składek zapisanych na koncie indywidualnych, dzielona jest przez spodziewaną pozostałą liczbę miesięcy życia. Dane te podawane są przez GUS w systematycznie aktualizowanej tablicy średniego dalszego trwania życia.
Im krótszy spodziewany okres pobierania emerytury, tym wyższe otrzymywane świadczenie. Z tego powodu po pandemii, która zebrała dziesiątki tysięcy ofiar, emerytury były wyższe. W statystyce wychodziło, że Polacy żyli krócej, co można było wykorzystać, gdy miało się podstawy do ponownego przeliczenia emerytury. Część seniorów dostała dzięki temu wyraźne podwyżki świadczeń.
GUS przekazał do Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji informację o problemach z pozyskiwaniem danych, do jakich doszło wskutek wdrożonej w styczniu 2025 roku reformie. Dane spływają do GUS z opóźnieniem, zdarza się także, że część z nich jest niepełna, co wypacza prawdziwy obraz statystyk.
„Badania urodzeń i zgonów przestaną być badaniami pełnymi, co rzutować będzie na wiarygodność przetwarzanych w nich informacji i uniemożliwi ich wykorzystywanie przez odbiorców zewnętrznych” – czytamy przytoczonym przez „Dziennik Gazetę Prawną” piśmie, które wojewodowie rozesłali do kierowników USC w całej Polsce.
Od stycznia obowiązują nowe wzory kart urodzeń i zgonów, wdrożono także nowe zasady przesyłania danych między placówkami medycznymi, urzędami stanu cywilnego i Głównym Urzędem Statystycznym. Nie wszystkie placówki medyczne przystosowały się do nowych wymagań, dotyczących między innymi elektronicznego przesyłania informacji.
Z tego powodu GUS może nie otrzymywać części informacji o zgonach, co oznaczałoby zniekształcenie tablic średniego trwania życia w sposób niekorzystny dla przechodzących na emeryturę – według statystyk Polacy mogą żyć dłużej niż w rzeczywistości. Rozwiązaniem tego problemu byłoby udostępnianie tradycyjnych, papierowych dokumentów, o co wnioskują MSWiA i GUS. Kierownicy USC podkreślili w rozmowie z „DGP”, że danych w takiej formie nie mogą udostępniać.
Źródło: Radio ZET/DGP/GUS/MSWiA
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET