„Ta podwyżka kosztuje niemal tyle, co 500 plus”. Zmiany już od 1 stycznia 2024 roku

3 min. czytania
28.09.2023 12:03
Obserwuj nas na Google

W przyszłym roku najmniej zarabiający dwukrotnie otrzymają podwyżkę pensji: 1 stycznia i 1 lipca. Mowa o łącznie 700 zł brutto, gdyż o tyle ostatecznie wzrośnie płaca minimalna. Zapłacą za nią rzecz jasna pracodawcy, lecz także państwo z pieniędzy publicznych, wypłacając pensje w budżetówce, gdzie relatywnie często występują najniższe pensje. Forum Obywatelskiego Rozwoju wyliczyło łączne koszty tej podwyżki.

Płaca minimalna 2024
fot. Bartlomiej Magierowski/East News

Płaca minimalna, która obecnie wynosi 3600 zł brutto, 1 stycznia skoczy do kwoty 4242 zł brutto, a 1 lipca do kwoty 4300 zł brutto. Ta dwukrotna podwyżka nie jest jednak wyrazem hojności rządu, lecz jego ustawowym obowiązkiem w przypadku inflacji przekraczającej 5 proc. Lipiec do lipca pensja najmniej zarabiających wzrośnie o 20 proc. rok do roku. Eksperci z FOR nie mają wątpliwości: polska płaca minimalna w stosunku do przeciętnych zarobków lub mediany zarobków już teraz jest jedną z wyższych w Europie. Mimo to w przyszłym roku znów wzrośnie o ponad jedną piątą.

Ile kosztuje podwyżka płacy minimalnej? Są wyliczenia

Eksperci w FOR powołali się na dane resortu rodziny i polityki społecznej, z których wynika, że prognozowany koszt podniesienia płacy minimalnej dla pracodawców wyniesie ponad 35 mld zł. „To niemal tyle, co koszt programu 500 w skali roku plus w ostatnich latach” – czytamy. Koszt tego programu wynosi obecnie 40 mld zł, a po podwyżce świadczenia do 800 zł, koszty wzrosną do ponad 60 mld zł rocznie.

Redakcja poleca

Tyle kosztować będzie podwyżka pensji dla około 3,6 mln osób. Z obliczeń ekspertów wynika, że tylko w latach 2022–2024 płaca minimalna w Polsce urośnie o prawie 43 proc. Prognozowany wzrost przeciętnego wynagrodzenia w tym samym okresie to zaledwie 23 proc. Co to oznacza? Najniższe pensje rosły i będą rosnąć najszybciej.

„Jeśli spojrzeć na okres pięcioletni, to w latach 2019–2024 polska minimalna urosłaby o 91 proc. przy wzroście przeciętnego wynagrodzenia o 58 proc.” – dodano w komunikacie.

W analizie wzrostu płacy minimalnej ekonomiści przyjrzeli się także danym, jaki odsetek przeciętnej pensji stanowi płaca minimalna. W 2006 roku najniższe wynagrodzenie stanowiło 36 proc. średniej krajowej, w 2015 roku osiągnęło poziom 45 proc., a w przyszłym roku – według prognoz – będzie wynosiło ok. 55 proc. przeciętnego wynagrodzenia.

Redakcja poleca

Eksperci zwrócili też uwagę na rosnącą liczbę osób, które pobierać będą pensję minimalną. W 2012 roku ok. 1,3 mln pracujących Polaków otrzymywało minimalne wynagrodzenie, w latach 2017–2019 było to już ok. 1,5 mln. Przez cały ten okres stanowiło to ok. 11–12 proc. ogółu zatrudnionych. Teraz mowa o 3,6 mln osób, co stanowi ponad jedną czwartą wszystkich pracowników (26,8 proc.)

„Oczywiście nie wszyscy ostatecznie będą otrzymywać minimalne wynagrodzenie – część osób dostanie większe podwyżki, jednak w dalszym ciągu alarmujące powinno być to, że płaca minimalna jest ustanawiana na takim poziomie, że ponad jedna czwarta Polaków pracujących na umowie o pracę zarabia obecnie poniżej minimalnego wynagrodzenia na 2024 rok. Tak wyraźne spłaszczanie struktury wynagrodzeń jest szkodliwe dla wielu grup” – podsumowali eksperci z FOR.

Redakcja poleca

Dlaczego inni pracownicy mogą tracić na tak hojnych podwyżkach pensji minimalnej? Ekonomiści przypomnieli, że dotąd nawet wykwalifikowani i wykształceni pracownicy osiągali pensje na niezmiennym od lat poziomie 4 tys. zł brutto. Zdaniem ekspertów takie spłaszczenie wynagrodzeń zmniejsza chęć do podnoszenia kwalifikacji i rozwoju. W komunikacie dodano, że na podwyżce ostatecznie tracą konsumenci: przedsiębiorcy w obliczu wyższych kosztów prowadzenia biznesu skłonni będą podnosić cenę. Ostatecznie także w przypadku najmniej zarabiających konsumentów część podwyżki płacy minimalnej zostanie „zjedzona” przez inflację. Inną konsekwencją rosnących kosztów zatrudnienia mogą być zwolnienia lub próba obejścia przepisów, w tym np. wypłacanie pensji „pod stołem”.

Zdaniem FOR 20 proc. podwyżka płacy minimalnej nie ma ekonomicznego ani racjonalnego uzasadnienia. Zdaniem ekonomistów to jedynie gra polityczna. „Podwyżka najniższego wynagrodzenia o ponad 700 zł nie wydaje się ani konieczna, ani uzasadniona. Gdyby rząd chciał tylko wyrównać inflację najmniej zarabiającym, kwota płacy minimalnej na 2024 rok nie powinna przekroczyć 4000 zł (…) Ustalenie płacy minimalnej na poziomie 4242 zł, a potem 4300 zł brutto należy więc traktować jako zagrywkę czysto polityczną” – podsumowano w analizie.

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET