Czy Polacy są gotowi na wojnę? "Mentalnie? Myślę, że tak"

3 min. czytania
06.03.2025 15:49
Obserwuj nas na Google

- Moskwa uzna rozmieszczenie europejskich sił pokojowych na Ukrainie za oficjalne zaangażowanie sił NATO w wojnę z Rosją - oświadczył w czwartek rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow. Niepewna sytuacja Ukrainy sprawia, że Europa wciąż czuje się narażona na możliwy atak agresora. Czy Polacy są gotowi na taki scenariusz? - Mamy jeszcze wiele do zrobienia - mówi gen. Bogusław Pacek w rozmowie z RadioZET.pl. 

Front w Ukrainie. Gen. Bogusław Pacek
fot. Diego Herrera Carcedo / Anadolu/ABACAPRESS.COM, ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER
  • Niepewna sytuacja Ukrainy i groźby ze strony Rosji sprawiają, że Europa czuje się stale narażona na możliwą agresję rosyjską
  • Gen. Bogusław Pacek w rozmowie z RadioZET.pl wyjaśnia, czy Polacy są gotowi na wojnę
  • - Ukraina oswoiła nas z możliwością rozszerzenia konfliktu z Rosją na inne państwa - mówi ekspert

Czy Polacy są gotowi na wojnę? "Mentalnie? Myślę, że tak"

Podczas gdy sytuacja  Ukrainy wciąż jest niepewna, a  USA rozmawiają z  Rosją o zakończeniu wojny na warunkach Kremla, Europa czuje się coraz bardziej zagrożona. Przywrócenie Leningradzkiego Okręgu Wojskowego jako odpowiedź na wejście  Finlandii i  Szwecji do  NATO świadczy o tym, że Rosja bierze pod uwagę możliwość wybuchu wojny w północnej części Europy i regionie Morza Bałtyckiego – wynika z raportu badawczego fińskiej Akademii Obrony Narodowej. Pytanie, czy Polacy są gotowi na wojnę? Odpowiedzi na to pytanie udzielił RadioZET.pl ekspert ds. wojskowości gen Bogusław Pacek.

- Sytuacja w Ukrainie spowodowała, że społeczeństwo polskie obawia się wojny i to bardzo zmieniło podejście Polaków. Myślę, że pod względem mentalnym Polacy są w dużym stopniu przygotowani do tego, że taki konflikt jest możliwy - mówi RadiuZET.pl gen. Bogusław Pacek, dyrektor Muzeum Wojska Polskiego i wykładowca akademicki.

Redakcja poleca

- Ukraina oswoiła nas z możliwością rozszerzenia konfliktu z Rosją na inne państwa. Również intensywny przekaz medialny podający codziennie informacje o tym, co dzieje się w Ukrainie bardzo mocno rozwinął gotowość Polaków do wystąpienia sytuacji podobnej w Polsce - dodaje gen. Pacek.

Czy Polacy są gotowi do walki na froncie?

Jednak przygotowanie mentalne, a praktyczne to dwie różne rzeczy. Podczas gdy wojsko jest cały czas przygotowywane do ewentualnego pójścia na front, cywilom brakuje odpowiedniego przeszkolenia.

- Wojsko i rezerwiści są coraz lepiej przygotowywani. Organizowane jest dużo ćwiczeń i szkoleń. Jeżeli chodzi o przygotowanie społeczeństwa cywilnego na wojnę, to myślę, że mamy jeszcze wiele do zrobienia. Nie możemy z zadowoleniem powiedzieć: Tak, Polacy są przygotowani. Jednak wchodzi w życie ustawa o obronie cywilnej i wiele innych aktów niższego rzędu, które należą do tego pakietu przygotowań na wojnę - wyjaśnia gen. Pacek.

Redakcja poleca

- Cywil na wojnie musi być przygotowany do tego, aby przetrwał i był gotowy do wypełnienia zadań, jakie powierza mu państwo - to są zadania w obronie cywilnej, ochronie ludności, funkcjonowaniu zakładów pracy i zabezpieczeniu swoich rodzin i miejscowości. W tym obszarze mamy jeszcze wiele do zrobienia zarówno w sferze edukacji, jak i w sferze przygotowania materialnego. Od połowy lat 90. nastąpiła wyraźna luka w zakresie intensywności działań pod tym względem - dodaje ekspert.

"Nastąpiło oswojenie z możliwością eskalacji"

Polska robi dużo, jeżeli chodzi o przygotowywanie się na ewentualny konflikt zbrojny, jednak jest to praca długoterminowa. - Ten proces rozpoczął się kilka lat temu i jest on bardzo intensywny, ale jeszcze potrzeba więcej intensywności i więcej czasu, żeby można było mówić o dobrym przygotowaniu społeczeństwa polskiego do konfliktu zbrojnego. Nie można mówić o całkowitym przygotowaniu do wojny, ale znaczne przygotowanie mentalne już nastąpiło - oswojenie z problemem wojny i z możliwością jej ekalacji - wyjaśnia gen. Bogusław Pacek.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET