`

Żukowska: Będziemy rozmawiać z Domańskim o obniżce akcyzy i marży na paliwa

Łukasz Aftański
6 min. czytania
21.07.2026 07:07
Obserwuj nas na Google

- Jeśli nie będzie obniżek, to trzeba będzie zareagować. To kwestia marży i akcyzy i to rozwiązanie trzeba będzie też położyć na stole - zapewniła Anna Maria Żukowska posłanka i szefowa klubu Lewicy w programie “Gość Radia ZET”. Dodała, że “monitorujemy te ceny paliwa, to się szybko zmienia”. -  Jeśli nie będzie obniżek, to trzeba będzie zareagować. To kwestia marży i akcyzy i to rozwiązanie trzeba będzie też położyć na stole - mówiła.  

Anna Maria Żukowska
fot. Radio ZET

- Wiele wskazuje, że będzie to stały konflikt zbrojny, niestety - wskazała, odnosząc się do sytuacji w cieśninie Ormuz.  

Ale “jeśli chodzi o marżę i o akcyzę to będziemy o tym rozmawiali na pewno”. - To jest kontrowersyjne dla ministra finansów Andrzeja Domańskiego, bo uszczupla środki do budżetu - oceniła. 

Ceny paliw rosną.  - Jeśli można to zachęcam do przesiadki na transport publiczny, jeśli jest w mieście, jeśli nie, a są to miejscowości wykluczone transportowo, to jest to rzeczywiście problem- dodała.  

- Ceny przekroczyły już 7 zł. Tarcza, która była, kosztowała 4 mld zł. Trzeba było je skądś wziąć i nie ma ich na coś innego - zauważała. - Nie wiem czy ta forma wspierania, dofinansowywania ceny paliwa, by była niższa, to jest rozwiązanie optymalne na dłuższą metę - mówiła o programie CPN.

Żukowska w Radiu ZET: Ani wyborcy Lewicy ani partii Razem nie chcą wspólnej listy 

- Zarówno nasi wyborcy, Nowej Lewicy, jak i wyborcy partii Razem, tak naprawdę nie chcą tej wspólnej listy, bo ona byłaby mało wiarygodna - oceniła Anna Maria Żukowska posłanka i szefowa klubu Lewicy w programie “Gość Radia ZET”. 

Mówiła na podstawie sondy dla “Gościa Radia ZET”, w której na pytanie “czy Lewica powinna stworzyć wspólną listę na wybory z partią Razem?” na “tak” było  33% odpowiedzi, a na “nie” 67%. - Jestem zaskoczona - skwitowała.  

- Dla nas, bo głosując na jednej liście, na której byłbym ja i byłby przedstawiciel partii Razem, potencjalnie dawałoby to szansę wejścia do Sejmu osobie, która potem znajdzie się w opozycji - mówiła. - Bo partia Razem nie wejdzie do tego rządu, bo ten rząd będzie też rządem wspólnym z Koalicją Obywatelską. To się nie zmieni - mówiła. 

Więc “oni nie wejdą do tego rządu. Więc głosowanie na kogoś, dawanie mu szansy, chcąc głosować na ugrupowanie koalicji rządzącej, głosować na listę, na której jest ktoś, kto pójdzie do opozycji, jest nieracjonalne”. 

- Myślę, że dla wyborcy partii Razem, też byłoby to dziwne. Partia Razem atakuje rząd, atakuje bardzo mocno nas, jest w opozycji i nagle co? Stworzy wspólną listę z tą partią złą, która jest w rządzie? - dywagowała.  

Dodała, że “chyba ten wynik sondu właśnie pokazuje, że i nasi wyborcy, i wyborcy partii Razem chcą, żeby były dwie Lewice, dwie listy. No i okej, każdy musi walczyć”. 

- Myślę, że to marszałek Włodzimierz Czarzasty rozumie, ale on jest bardzo koncyliacyjny, bo generalnie pewnie lepiej by było, gdyby ta lista była jedna, bo byłaby większa szansa na zdobycie wyższego wyniku wyborczego, a co za tym idzie większej liczby posłów. Ale tak jak mówię, cóż z tego, jak część z tych posłów trafi do opozycji - powiedziała 

Z Razem “mieliśmy rozbieżność w tym, jak rozumiemy politykę”. - Dla nas polityka to jest realizowanie przynajmniej jakiejś części swojego programu, a nie okopanie się gdzieś w miejscu, w którym po prostu bronimy 100% albo zero. To jest taki maksymalizm. Partia Razem nie zrealizowała niczego ze swojego programu, gdyż nie ma wpływu na rządzenie. Partia Razem nie rządzi - zaznaczyła. 

Najem krótkoterminowy. Żukowska w Radiu ZET: Poparcie uzależniamy od przyjęcie naszych poprawek 

- Rządowy projekt o najmie krótkoterminowym nie jest do kosza. Jest do poprawki, będziemy je zgłaszać i o tego uzależniamy poparcie ustawy - zapowiedziała Anna Maria Żukowska posłanka i szefowa klubu Lewicy w programie “Gość Radia ZET”. 

Dodała, że “na ostatniej prostej, w przypadku tego projektu ustawy wypadły przepisy, które do tej pory jeszcze były w tym projekcie, które pozwalały gminom ustanowić takie strefy wolne od tych, powiedzmy, usług hotelowych świadczonych w mieszkaniach prywatnych”. 

- Były propozycje przepisów dotyczące tego, żeby wspólnoty mieszkaniowe, czy spółdzielnie mieszkaniowe mogły decydować o tym, czy jest pozwolenie na to, żeby w ich budynku na klatce schodowej tutaj w jednym mieszkaniu właśnie takie usługi były świadczone. Tego nie ma w tym projekcie - tłumaczyła.  

- Uważam, że to jest bardzo niepokojące, że właśnie, kiedy już ten projekt trafił na posiedzenie stałego Komitetu Rady Ministrów, to objawił się tam zupełnie w innym kształcie niż wcześniej był dyskutowany - mówiła. 

To znaczy “możliwość ustanawiania takich stref w mieście, np. w centrach miast przez gminy. Gmina mogła decydować o tym, samorząd mógł decydować o tym, czy tego chce i żeby wspólnoty mieszkaniowe, spółdzielnie mieszkaniowe też mogły stwierdzić, że nie chcą takich usług. Albo, że mogą się zgodzić na dwie w całym budynku, ale nie na 17”. 

Minister Finansów tłumaczy, że jest grupa osób, które nabyły mieszkania celem inwestycyjnym.  

Oglądaj

- To niech sobie zainwestują gdzie indziej. Bo miliony Polaków mieszkają w mieszkaniach, które są przeznaczone właśnie do tego celu, do mieszkania. Do usług hotelowych jest inna instytucja, nazywa się hotel - dodała. - Państwo pozwalało na różne rzeczy, co nie oznacza, że nie należy tego uregulować. Nie należy tego zmienić, bo to jest uciążliwe dla ludzi, którzy mają za ścianą imprezownię, której sobie tam sami nie zorganizowali, bo mieli sobie mieszkanie - mówiła. - Mieszkali w nim spokojnie. I nagle ktoś kupuje mieszkanie i urządza w tym mieszkaniu właśnie miejsce usług hotelowych, usług imprezowych, usług no też niekiedy świadczenia usług seksualnych - wyminiała.  

Przyznała, że “ustawa w takim kształcie w jakim wyszła z rządu nie uzyska poparcia posłów Lewicy w Sejmie”. - Nie uzyska, nie jest to pierwszy taki przypadek, bo wcześniej rzeczywiście było takie założenie bardzo idealistyczne, że no po tym jak już ustawa wyjdzie z rządu, to już nie można jej poprawiać. Wszystkie ugrupowania muszą karnie głosować. 

Lewica poza najmem, domaga się także regulacji w sprawie podatku katastralnego.  

- Ludzie właśnie, tacy jak lekarze, a wiemy to w ogóle nawet szpitale kupują, albo nawet izby lekarskie kupują mieszkania w celach właśnie tzw. inwestycyjnych. To jest niesamowita historia, że w Polsce rzeczywiście opłaca się inwestować w beton i to się musi skończyć, dlatego że przez to ceny mieszkań dla zwykłych ludzi, którzy nie mają gdzie mieszkać, bo nie mają pięciu mieszkań tak jak wielu lekarzy, po prostu nie mają nawet tego jednego, bo nie stać ich na kredyt - mówiła Żukowska.

Anna Maria Żukowska Gościem Radia ZET

Oglądaj

Lewica weźmie się za wiek emerytalny? Żukowska w Radiu ZET: Jesteśmy przed dużą dyskusją w klubie 

- Ja jestem za tym, żeby wprowadzić równy wiek emerytalny dla kobiet i dla mężczyzn, bez jakiegoś tam dłubania w tym, że przy liczbie dzieci, czy liczbie jakichś innych obciążeń. Można to zrównać w połowie drogi, czyli trzeba by podnieść kobietom i jednocześnie trochę obniżyć mężczyznom i to by się spotkało po drodze - zdradziła Anna Maria Żukowska posłanka i szefowa klubu Lewicy w programie “Gość Radia ZET”. 

Czy będzie taka ustawa lewicy? - Jesteśmy przed debatą dużą w klubie, bo mamy już przygotowane materiały do tego, żeby porozmawiać o całym systemie emerytalnym, bo ja też nie jestem za tym, żeby zmieniać tylko jedną rzecz, czyli tylko wiek emerytalny - powiedziała Żukowska. 

- Nie mogę tego obiecać, bo ja nie piszę programu jednoosobowo. Będę o to zabiegać, dlatego zapowiedziałam, w klubie jesteśmy przed debatą na ten temat i ja będę na pewno osobą, która będzie zachęcała i promowała to, żeby ten wiek emerytalny zrównać - zaznaczyła.  

Tłumaczyła, że “ten wiek emerytalny dlatego jest różny i niższy dla kobiet, bo historycznie, stąd się wziął taki niższy, że uznawano, że ponieważ kobiety rodzą dzieci, wychowują dzieci, że to wszystko jest na kobiecie, no to niech ona ma w prezencie, w nagrodę za to ten niższy wiek emerytalny”.  

- To moim zdaniem właśnie też nie ma dla tego uzasadnienia, ta różnica wieku, bo my jesteśmy za tym, żeby opiekować się dziećmi po równo i mężczyźni, i kobiety - dodała.  

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET