Mastalerek w Radiu ZET: Morawiecki poza PiS sobie poradzi. Nawet więcej, zastąpi PiS
- Jestem przekonany, że tak, że Mateusz Morawiecki, jeśli zostanie wykluczony z PiS i jego ewentualna partia przekroczą próg wyborczy - ocenił Marcin Mastalerek były szef Gabinetu Prezydenta Andrzeja Dudy w programie "Gość Radia ZET". w programie “Gość Radia ZET”
- Przede wszystkim mówię jako człowiek, który ma serce po prawej i dobrze życzy prawicy jaką była właśnie Zjednoczona Prawica - tłumaczył. - Dziś o 12:00 pewnie zdecyduje się to, czy PiS będzie przekształcane w trzecią Konfederację - wskazał Mastalerek.
Dodał, że “jeśli Mateusz Morawiecki będzie wypchnięty z PiS, to on sobie poradzi, jest człowiekiem sprawnym i zdeterminowanym”.
- Prezes Kaczyński miał więcej powodów do zmartwień, decyduje się dziedzictwo jego brata, który kiedyś stworzył partię, która była centro-prawicowa, a dziś może stać się swoim zaprzeczeniem - oceniał.
- Mam nadzieję, że prezes Kaczyński się zreflektuje, nie będzie słuchał tych, co chcą wypchnąć Morawieckiego. A kto chce? Nie Morawiecki, bo jest najsprawniejszy w PiS, a skoro to tak, to zostałby następcą Kaczyńskiego. Wypchać z PiS go chcą prawie wszyscy - wyjaśniał.
Wskazał, że “to nawet pamiętam w tym studio powiedział Morawiecki. Że kiedyś chciałby zostać następcą prezesa PiS, od tego czasu wszyscy z PiS chcą się go pozbyć”.
- Jestem przekonany, że tak, że Morawiecki i jego ewentualna partia przekroczy próg wyborczy - podkreślał.
Jego zdaniem “Morawiecki przeszedł przemianę. Stał się z technokraty, którym był, politykiem wiecowym. Dziś odnajduje się w internecie, na wiecach, robi ogromne postępy”.
- Powiem więcej, tak Morawiecki ze swoją partią przekroczy próg wyborczy i w ciągu 4 do 6 lat zastąpi PiS - podkreślił.
Mastalerek w Radiu ZET: Kaczyński miał budować zdolności koalicyjne, a pokłócił się ze wszystkimi, nawet swoimi
- Po wyborach w 2023 roku Kaczyński zapowiedział, że będziemy odbudowywali zdolność koalicyjną. I co się stało w ciągu roku? Pokłócił się ze wszystkimi - zauważał Marcin Mastalerek były szef Gabinetu Prezydenta Andrzeja Dudy w programie "Gość Radia ZET". w programie “Gość Radia ZET”.
Mastalerek zauważał, że “po tym, jak Prawo i Sprawiedliwość wygrało wybory w 2023 roku i nikt nie chciał z nimi zrobić koalicji, to co prezes Kaczyński wtedy powiedział? Wtedy powiedział, no teraz będziemy odbudowywali zdolność koalicyjną. I co się stało w ciągu najbliższego roku? Pokłócił się ze wszystkimi, zaczął obrażać Sławomira Mentzena z Konfederacji, a dziś dochodzi do tego, że nie ma mowy o odbudowywaniu koalicyjności, tylko jest wyzywanie się z ludźmi Mateusza Morawieckiego. Za chwilę kopanie kolejnych rowów”.
- Już nie tylko PSL nie będzie chciał koalicji. Już nie tylko obrażana jest Konfederacja, ale teraz obrażani są współpracownicy Mateusza Morawieckiego. To jest jakaś dziwna droga - powiedział.
Przekazał, że “obserwowałem każdy z rozłamów, dlatego, że byłem wewnątrz kiedyś jako pracownik partii lub klubu, później jako radny czy parlamentarzysta i tak było zawsze, tylko nie było mediów społecznościowych”, tłumaczył wyraźne niechęci i publiczne oskarżenia polityków PiS
- Zawsze były wielkie emocje przy rozłamach, tak. Ludzie się po prostu nie lubią. W każdej partii ludzie się nie lubią, dlatego, że to jest partia polityczna. To nie jest przykościelny chórek. Tylko są wielkie ambicje, są niesnaski - wskazywał.
Tylko “dziś, w dobie mediów społecznościowych to po prostu wychodzi. W Platformie Obywatelskiej jest tak samo, tylko Donald Tusk potrafi to lepiej trzymać pod dywanem”.
Marcin Mastalerek Gościem Radia ZET
Rozmowa jak zawsze o 8:02 w Radiu ZET i na naszych kanałach w mediach społecznościowych.
Mastalerek w Radiu ZET: Tusk powinien wysłać kwiaty Kaczyńskiemu. To wyłącznie jego wina
- Donald Tusk powinien wysłać kwiaty Jarosławowi Kaczyńskiemu, bo dziś rozmawiamy o tym tylko przez Jarosława Kaczyńskiego. A dlaczego przez Jarosława Kaczyńskiego? Dlatego, że to przecież prezes Kaczyński nagle postawił ultimatum siedmiodniowe. Nie było wtedy mowy o odchodzeniu - powiedział Marcin Mastalerek były szef Gabinetu Prezydenta Andrzeja Dudy w programie "Gość Radia ZET". w programie “Gość Radia ZET”.
- Jeżeli ktoś, komuś nie podoba się grill polityczny, festiwal polityczny i rozmowa o polityce i nagle nic tego ni z owego stawia ultimatum siedmiodniowe i rozgrzewa w te siedem dni opinię publiczną do czerwoności, no to jemu trzeba wysłać kwiaty. To prezes Kaczyński stworzył ten problem, nie Mateusz Morawiecki - dodał.
Przypomniał, że “Donald Tusk będzie prowadził bardzo prostą kampanię wyborczą. Zresztą już to zapowiedział w jednym z wywiadów, tylko nikt nie zwrócił na to uwagi”. - Będzie prowadził kampanię straszenia Grzegorzem Braunem, Przemysławem Czarnkiem i tym, że dojdą do władzy - wskazywał.
- Dzięki Przemysławowi Czarnkowi, dzięki temu, że on jest kandydatem na premiera, będzie to dużo bardziej wiarygodne. Donald Tusk nie będzie rozliczany ze swoich obietnic. Nie będzie musiał niczego nowego obiecywać - mówił Mastalerek.
Przypomniał, że “jest około połowa Polaków, bo Polska jest podzielona, która uwierzy Donaldowi Tuskowi. Więc uważam, że te wybory będą trudne dla prawicy, będą na żyletki, a Donald Tusk ma dziś sytuację, w której łatwo mu będzie straszyć”. - Co byłoby najtrudniejsze dla Donalda Tuska, gdyby był rozliczany ze stu konkretów, ze swoich obietnic, z gospodarki, ze służby zdrowia - zaznaczał.
- Ale jak już ustaliliśmy, o służbie zdrowia nie rozmawiamy, ponieważ prezes Kaczyński postawił siedmiodniowe ultimatum - dodał.
Powiedział też, że “prezydent robi bardzo dobrze, dlatego że nie wchodzi właśnie w te konflikty, przynajmniej na razie nie wchodzi w sprawy partyjne”.
- A ten rozłam, czy groźba rozłamu jest tylko i wyłącznie z powodu ultimatum siedmiodniowego. Nie widzę tutaj żadnej roli prezydenta - mówił.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET