`

Trela w Radiu ZET: Prawica jak zwykle na tragedii chce zbić kapitał polityczny

Łukasz Aftański
5 min. czytania
16.08.2026 18:25
Obserwuj nas na Google

- Jak widzę polityków prawicy i skrajnej prawicy, którzy próbują na każdym wydarzeniu zbić kapitał polityczny, to no na prawdę nie przystoi - mówił Tomasz Trela poseł Lewicy w programie "Gość Radia ZET". 

Tomasz Trela
fot. Radio ZET

Oglądaj

- Złożyłem kondolencje, wyrazy współczucia rodzinom ofiar i życzenia szybkiego powrotu do zdrowia dla rannych - dodał Trela.  

Przekonywał, że “reakcja władz była natychmiastowa, decyzje Tuska i ministra Sikorskiego, infolinie, samolot w drodze, drugi w gotowości. Tak jak powinna się Polska w stosunku do obywateli swoich zachować tak się zachowała”.  

- Dziś przyczyny wypadku na Węgrzech nie znamy, to spekulacje. Poczekajmy na wyjaśnienie tego wszystkiego. Jeżeli chodzi o polskie państwo, to zdało ono egzamin - zapewniał.  

Skrytykował też opozycję. - Jak widzę polityków prawicy i skrajnej prawicy, którzy próbują na każdym wydarzeniu zbić kapitał polityczny, to no na prawdę nie przystoi, 12 osób nie żyje, wielu walczy o życie, tutaj próba bicia kapitału politycznego po prostu nie przystoi - mówił.  

Alvin Gajadhur doradca prezydenta za pośrednictwem platformy X wytykał rządzącym możliwe błędy, pisząc, że “mobilne stacje diagnostyczne do kontroli AUTOKARÓW i ciężarówek zakupione za rządów PiS z funduszy UE (29 mln zł) nie są używane. Rzeszów, Katowice-brak kontroli przez rok, Olsztyn-ostatnie w 2025.Tak ITD podległa Ministrowi Dariusz Klimczak dba o BRD” 

Gajadhur “jest wyjątkowo marnym doradcą prezydenta. Jakby Karol Nawrocki był pełnokrwistym prezydentem, to wyrzuciłby go na zbity pysk" - ocenił to Trela.  

Trela w Radiu ZET: Kandydatura Berka do TK? Mam z tym problem 

- Ja bym doradzał na tym etapie, żebyśmy swojego zdania w Lewicy nie zmieniali i byli w tym zakresie konsekwentni, żeby głosować przeciw, o ile ta kandydatura zostanie podtrzymana - mówił o zasygnalizowanej przez premiera Donalda Tuska możliwości nominowania do Trybunału Konstytucyjnego Macieja Berka.  

- Gdyby pan Maciej Berek nie był członkiem Rady Ministrów, ja nie zawahałbym się podnieść rękę i powiedzieć tak dla tej kandydatury. Gdyby nie był członkiem Rady Ministrów, gdyby nie był posłem, a nie jest, nie byłoby z tym problemu - mówił Trela.  

Przyznał: Ja mam z tym problem. - Ja mam z tym problem, dlatego że pamiętam nasze zobowiązanie, pamiętam protesty przed sądami, nie z polityki do Trybunału Konstytucyjnego, zobaczymy co postanowi Klub Parlamentarny Lewicy - tłumaczył.  

- Ja bym doradzał na tym etapie, żebyśmy swojego zdania nie zmieniali i byli w tym zakresie konsekwentni, żeby głosować przeciw, o ile ta kandydatura zostanie podtrzymana – ocenił 

Podkreślał, że “publicznie została zgłoszona, a nie została zgłoszona formalnie, przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo”. - Nie wpłynęła ta kandydatura. Ile było takich sytuacji, że były propozycje, a później po konsultacjach te propozycje zostawały wycofane. Ja nie wiem, czy tak będzie - dodał.  

- Ja nie mam pretensji do pana premiera, że jako szef swojego środowiska politycznego prezentuję swoją kandydaturę. Natomiast ja reprezentuję Lewicę, to jest inne środowisko polityczne i pamiętam co ja, moje koleżanki i koledzy mówili na protestach, mówili po protestach, mówili w studiach radiowych i telewizyjnych, że nie z polityki do Trybunału Konstytucyjnego - przypominał Trela. 

Maciej Berek, “gdyby nie był członkiem Rady Ministrów, nie ma problemu, może być kandydatem i ja i Lewica popieramy. Natomiast tutaj wiem, że dopiero będziemy na ten temat rozmawiać”.  

Trela w Radiu ZET: Prawica i patoprawia blokuje SAFE, a och propozycja ro ściema. Warto, żeby do tych zakutych łbów pisowskich w końcu to trafiło  

- To jest jedna wielka pisosko-prawicowa ściema, bo złotówki tam nikt nie ujrzy, więc tak naprawdę nie mają żadnego pomysłu, żadnej alternatywy, a blokowali pieniądze na zbrojenia dla naszych żołnierzy. To jest tak naprawdę porażające i przerażające jednocześnie - tłumaczył Tomasz Trela poseł Lewicy w programie "Gość Radia ZET". 

- Mamy pewność, że to są najtańsze pieniądze, które są w zasięgu naszego kraju na rynku, bo gdybyśmy chcieli pożyczyć te pieniądze i dostać je tak szybko na te 180 miliardów, zapłacilibyśmy zdecydowanie więcej - podkreślał.  

Dodał, że “nie wiem jaką alternatywę dla programu SAFE, europejskiego programu SAFE ma polska prawica i patoprawica, bo jeżeli wymyślili sobie, że to będzie SAFE 0% z Narodowego Banku Polskiego, to ja przypominam, że Narodowy Bank Polski za zeszły rok miał ponad 30 miliardów złotych straty. Tam nie ma złamanego złotego na polskie zbrojenia”. 

Podczas parady wojskowej z okazji Święta Wojska Polskiego w minioną sobotę prezydent “Karol Nawrocki zbłaźnił się tym swoim wystąpieniem mówiąc o tym, że sprzęt nie odgrywa żadnej roli, tylko żołnierz jest najważniejszy”. 

- Żołnierz jest po pierwsze, ale żeby żołnierz dobrze walczył, żeby mógł odpierać ewentualne takie wrogów to musi mieć sprzęt - zapewniał Trela.  

Ale “Karol Nawrocki próbował sprowadzić to wszystko i porównywać z bitwą warszawską w 1920 roku. Czas nie ten, technologia nie ta, możliwości nie te i wróg zupełnie innym sprzętem i innymi metodami działa, więc jak ja słyszę polityków PiS, którzy uważają, że dodatkowe pieniądze na zbrojenia są niepotrzebne to uważam, że to jest głupota, błazenada, nieodpowiedzialność”. 

- Próba wbicia klin w dobrze działający rząd, który dba o interes Polek, Polaków i o interes polskiego wojska, bo wydajemy gigantyczne pieniądze na obronność, w tym gigantyczne pieniądze na zbrojenia, które będą produkowane tutaj, w naszych firmach w Polsce - oceniał.  

Jak dodał, “warto, żeby do tych zakutych łbów pisowskich w końcu to trafiło. Muszę mówić twardo, muszę mówić ostro, muszę mówić zdecydowanie, bo oni tego nie rozumieją”

Trela w Radiu ZET: Jedna lista niemożliwa. Raczej dwie, nie wykluczam, że z Razem  

- Nie wydaje mi się, żeby jedna lista była możliwa, natomiast wydaje mi się, że są możliwe dwie listy - przekonywał poseł Lewicy Tomasz Trela w programie "Gość Radia ZET". 

- Czyli Koalicja Obywatelska z PSL i tam jeszcze Unią Centrum, Polska 2050 i lista Lewicy, czyli Nowa Lewica Unia Pracy PPS - wymieniał.  

Jak dodał, “ja nie wykluczam, i tu chcę powiedzieć jasno, że na tej liście lewicowej będzie partia Razem. No chyba, że partia razem chce się dołączyć do tego paktu prawicowego, w co osobiście wątpię, bo znam pana posła Adriana Zandberga”.  

- Więc myślę, że Adrian Zandberg, myśląc o sensie walki politycznej z prawicą i może przekonania się do wzięcia odpowiedzialności za Polskę, do takich rozmów usiądzie - oceniał.  

Natomiast “jeżeli Adrian Zandberg nie usiądzie, to i tak uważam, że lista centroprawicowa i lista lewicowa Nowej Lewicy PPS-u Unii Pracy jest rozsądniejszym wyborem, dlatego że nie wydaje mi się, żeby w jednym komitecie wyborczym znalazła się pani posłanka Żukowska i pan poseł Sawicki”.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET