`

Nietypowe znalezisko na śmietniku w Krakowie. "Niezwykły skarb"

2 min. czytania
30.10.2024 13:04
Obserwuj nas na Google

Nietypowe znalezisko na śmietniku w Krakowie. Ktoś wyrzucił cenne dokumenty z końca XIX wieku. Dzięki lokalnej grupie zajmującej się ratowaniem rzeczy, które dla jednych są niepotrzebne, a dla innych stanowią cenną wartość, udało się zabezpieczyć ten cenny kawałek historii. Dokumenty trafiły pod opiekę Jakuba Jastrzębskiego, który prowadzi profil w mediach społecznościowych "Igraszki z Czasem".

Kubły na śmieci
fot. NewsLubuski/East News, "Uwaga, śmieciarka jedzie - strona ogólnopolska" - Facebook

Skarb na śmietniku w Krakowie

Organizacja non profit, która zajmuje się inicjatywą ratowania rzeczy, które dla jednych są niepotrzebne, a dla innych stanowią cenną wartość, poinformowała na swoim profilu w mediach społecznościowych, że udało się zabezpieczyć cenne dokumenty z końca XIX wieku, które wylądowały na śmietniku. "Przedstawiamy wam kolejny niezwykły skarb znaleziony przez wolontariuszy wśród postów na »śmieciarce« (lokalnej grupie w mediach społecznościowych - przyp. red.)" - napisano. Pisma zostały znalezione w ramach projektu "Wyrzucone - Ocalone", który prowadzi fundacja.

Dokumenty zabezpieczył Jakub Jastrzębski, który prowadzi profil Igraszki z Czasem. Przejrzał on dokładnie treść znalezionych pism i ustalił, że są to cywilne i wojskowe dokumenty z lat 90. XIX wieku, które dotyczą Johannesa Więcka z Bielitz, a także strony dotyczące Twierdzy Kraków. "Przedmiot pochodzi z większego zbioru z końca XIX lub 1. połowy XX wieku" - zaznaczył Jastrzębski. Fundacja podkreśliła, że dokumenty to część większego znaleziska.

Przy wystawionych do wyrzucenia dokumentach stała też walizka, która pochodzi najprawdopodobniej z 20-lecia międzywojennego. Na przedmiocie znajduje się metalowa tabliczka z napisem: "A. Froncz Kraków ul. Florjańska 17". Walizka jest koloru brązowego i została wykonana z wulkanizowanej pulpy drewnianej, ma też skórzaną rączkę i oprócz uszkodzenia pokrywy jest w dobrym stanie. Należała najprawdopodobniej do kupca krakowskiego, który był właścicielem magazynu towarów galanteryjnych.

Źródło: Radio ZET/"Uwaga, śmieciarka jedzie - strona ogólnopolska" - Facebook

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET