Katastrofa kolejowa w Hiszpanii. Rząd ujawnia możliwe przyczyny tragedii

21.01.2026 23:23

Minister transportu Hiszpanii Oscar Puente przedstawił w środę na konferencji prasowej hipotezy na temat przyczyn niedzielnej katastrofy kolejowej na południu kraju, wskazując na możliwą wadę infrastruktury. Z kolei związek zawodowy maszynistów zapowiedział trzydniowy strajk generalny w lutym.

- Jeśli coś jest oczywiste, to fakt, że to nie konserwacja, zużycie ani brak kontroli doprowadziły do wypadku (…). Nie mamy do czynienia z problemem braku inwestycji, tylko z problemem, którego nigdy wcześniej nie doświadczyliśmy – powiedział Puente.

Polityk poinformował, że w wózkach kołowych pociągu Iryo, który się wykoleił i uderzył w wagony pociągu Alvia, wykryto „niewielkie wgniecenia o grubości jednego milimetra i szerokości dwóch-trzech centymetrów”.

- Byłoby zbyt ryzykowne twierdzić, że ślady na wózkach oznaczają wadę infrastruktury. Jest to niewątpliwie możliwe, ale nie mogę tego stwierdzić, ponieważ nie robią tego nawet technicy prowadzący dochodzenie – powiedział Puente.

Minister podkreślił, że wciąż nie wiadomo, czy przerwanie toru jest zgodne ze zidentyfikowanymi wgnieceniami i czy było przyczyną, czy też konsekwencją wykolejenia się pociągu przewoźnika Iryo.

W reakcji na ostatnie wypadki na kolei – ten w Andaluzji i dwa wtorkowe w Katalonii – największy związek zawodowy maszynistów w Hiszpanii SEMAF ogłosił w środę trzydniowy strajk generalny w dniach 9-11 lutego. Związkowcy domagają się podjęcia przez władze działań, które zagwarantują bezpieczeństwo na kolei.

We wtorek, dwa dni po katastrofie w Adamuz, doszło do dwóch mniejszych wypadków w Katalonii. W jednym z nich w miejscowości Gelida w wyniku zawalenia się muru na tory wykoleił się pociąg podmiejskich linii Rodalies. Śmierć poniosła jedna osoba, 28-letni maszynista, a kilkadziesiąt osób zostało rannych.

(PAP) 

logo Tu się dzieje