Rośnie liczba ofiar kataklizmu w Indonezji. Powodzie i lawiny błotne sieją spustoszenie

27.11.2025 14:42

Do 61 wzrosła liczba ofiar śmiertelnych powodzi i lawin błotnych, wywołanych przez rzadki cyklon tropikalny na Sumatrze w Indonezji - poinformowały w czwartek lokalne władze.

Na Sumatrze trwają działania poszukiwawczo-ratunkowe, które prowadzone są w trudnych warunkach. Władze zapowiedziały zasiewanie chmur w celu zmiany pogody. 

Indonezyjskie służby informowały wcześniej o 28 ofiarach śmiertelnych. Według najnowszych danych policji najwięcej zabitych wskutek kataklizmu - 43 - odnotowano w prowincji Sumatra Północna, a po dziewięć osób - w sąsiedniej Sumatrze Zachodniej i Aceh na północno-zachodnim krańcu wyspy. 

Tragiczne warunki wywołały gwałtowne ulewy, przyniesione przez rzadki cyklon tropikalny. We wtorek rzeki zaczęły występować z koryt, niszcząc ponad 2 tys. gospodarstw domowych w górzystym regionie. 

Do tej pory ewakuowano ponad 8 tys. mieszkańców, a co najmniej 100 osób uznaje się za zaginione. Jak wynika z relacji telewizyjnych, ratownicy używają młotów pneumatycznych, pił i narzędzi rolniczych, a nierzadko pracują gołymi rękami, by przedostać się przez grube warstwy błota, skał i powalonych drzew. Działania ratunkowe są utrudnione przez przerwy w dostawach prądu oraz zniszczone drogi i mosty. Zespoły na pontonach pomagają mieszkańcom uwięzionym na dachach zalanych budynków. Pomoc i zaopatrzenie dostarczane są śmigłowcami. 

W związku z postępującym kryzysem i prognozami, które przewidują dalsze opady, władze zapowiedziały użycie technologii modyfikacji pogody -podała agencja AP. Rekomendację w tej sprawie wydała Indonezyjska Agencja Meteorologii, Klimatologii i Geofizyki. Poprzez odpowiednie zasiewanie chmur eksperci zamierzają przekierować opady z dala od obszarów, na których prowadzone są działania poszukiwawczo-ratunkowe. Przed godz. 12 czasu lokalnego (godz. 6 w Polsce) region nawiedziło też trzęsienie ziemi o magnitudzie 6,6 u wybrzeży prowincji Aceh. Nie ma doniesień o ofiarach lub szkodach.

Źródło: PAP

logo Tu się dzieje