`

Atak na biuro PO. Podejrzany usłyszał zarzuty, prokuratura ma nowe informacje

2 min. czytania
21.10.2025 16:43
Obserwuj nas na Google

Mężczyzna podejrzany o próbę podpalenia budynku przy ul. Wiejskiej usłyszał dwa zarzuty: spowodowania niebezpieczeństwa w postaci pożaru i naruszenia nietykalności cielesnej osoby interweniującej - przekazał we wtorek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba.

Atak
fot. Mateusz Grochocki/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zarzuty postawiono 44-latkowi za próbę podpalenia biura PO.
  • Dlaczego prokurator wnioskuje o areszt dla podejrzanego.
  • Co łączy zatrzymanego z wcześniejszym grożeniem Donaldowi Tuskowi.
  • Jakie są konsekwencje prawne za naruszenie nietykalności osoby interweniującej.

Atak na biuro PO. Są zarzuty dla 44-latka

W poniedziałek rano  policjanci zatrzymali 44-latka podejrzewanego o piątkową próbę podpalenia budynku przy ul. Wiejskiej w Warszawie, w którym mieści się m.in. siedziba Platformy Obywatelskiej. Mężczyzna próbował kilka dni wcześniej rzucić koktajlem Mołotowa w drzwi budynku, ale - według relacji świadków - został odepchnięty, a butelka rozbiła się przed wejściem.

Jak poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba, we wtorek zatrzymany usłyszał dwa zarzuty: spowodowania niebezpieczeństwa w postaci pożaru i naruszenia nietykalności cielesnej osoby interweniującej. Pierwszy zarzut to występek chuligański zagrożony karą od 6 miesięcy do 8 lat.

Redakcja poleca

Natomiast zarzut naruszenia nietykalności dotyczy osoby interweniującej, która chciała go powstrzymać. Czyn ten jest zagrożony grzywną, ograniczeniem wolności albo nawet dwoma latami więzienia. - Mężczyzna nie przyznał się do winy. Złożył wyjaśnienia nie bezpośrednio opisujące zdarzenie, do którego doszło - przekazał prok. Skiba. Zaznaczył, że prokurator będzie wnioskował o trzymiesięczny areszt dla 44-latka.

Co ciekawe, mieszkaniec powiatu łosickiego w maju tego roku został zatrzymany w związku z groźbami karalnymi na portalu X "w kierunku zabójstwa Donalda Tuska". Siedlecki sąd skazał go za to na 3 tys. zł grzywny. Sam premier odniósł się do sprawy w mediach społecznościowych, nawiązując w swoim komentarzu do aktywności Jarosława Kaczyńskiego oraz Roberta Bąkiewicza. 

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET