Atak na biuro PO. Podejrzany usłyszał zarzuty, prokuratura ma nowe informacje
Mężczyzna podejrzany o próbę podpalenia budynku przy ul. Wiejskiej usłyszał dwa zarzuty: spowodowania niebezpieczeństwa w postaci pożaru i naruszenia nietykalności cielesnej osoby interweniującej - przekazał we wtorek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zarzuty postawiono 44-latkowi za próbę podpalenia biura PO.
- Dlaczego prokurator wnioskuje o areszt dla podejrzanego.
- Co łączy zatrzymanego z wcześniejszym grożeniem Donaldowi Tuskowi.
- Jakie są konsekwencje prawne za naruszenie nietykalności osoby interweniującej.
Atak na biuro PO. Są zarzuty dla 44-latka
W poniedziałek rano policjanci zatrzymali 44-latka podejrzewanego o piątkową próbę podpalenia budynku przy ul. Wiejskiej w Warszawie, w którym mieści się m.in. siedziba Platformy Obywatelskiej. Mężczyzna próbował kilka dni wcześniej rzucić koktajlem Mołotowa w drzwi budynku, ale - według relacji świadków - został odepchnięty, a butelka rozbiła się przed wejściem.
Jak poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba, we wtorek zatrzymany usłyszał dwa zarzuty: spowodowania niebezpieczeństwa w postaci pożaru i naruszenia nietykalności cielesnej osoby interweniującej. Pierwszy zarzut to występek chuligański zagrożony karą od 6 miesięcy do 8 lat.
Natomiast zarzut naruszenia nietykalności dotyczy osoby interweniującej, która chciała go powstrzymać. Czyn ten jest zagrożony grzywną, ograniczeniem wolności albo nawet dwoma latami więzienia. - Mężczyzna nie przyznał się do winy. Złożył wyjaśnienia nie bezpośrednio opisujące zdarzenie, do którego doszło - przekazał prok. Skiba. Zaznaczył, że prokurator będzie wnioskował o trzymiesięczny areszt dla 44-latka.
Co ciekawe, mieszkaniec powiatu łosickiego w maju tego roku został zatrzymany w związku z groźbami karalnymi na portalu X "w kierunku zabójstwa Donalda Tuska". Siedlecki sąd skazał go za to na 3 tys. zł grzywny. Sam premier odniósł się do sprawy w mediach społecznościowych, nawiązując w swoim komentarzu do aktywności Jarosława Kaczyńskiego oraz Roberta Bąkiewicza.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET