Ciąg dalszy afery wokół KPO. Pełczyńska-Nałęcz odpowiada
"Za realizację programów są odpowiedzialni PARP i operatorzy. Zgodnie z umową to ich rolą jest dopilnowanie, aby dotacje były przyznawane zgodnie z regulaminem" - podkreśliła w niedzielę minister funduszy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Była szefowa PARP Katarzyna Duber-Stachurska wskazuje na odpowiedzialność kierownictwa resortu.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zarzuty stawiane są kierownictwu resortu funduszy ws. KPO HoReCa.
- Dlaczego Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz uważa, że PARP i operatorzy są odpowiedzialni.
- Co odpowiedziała Katarzyna Duber-Stachurska na zarzuty dotyczące KPO HoReCa.
- Jakie działania zapowiedział Donald Tusk w obliczu afery związanej z KPO.
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz po raz kolejny zabiera głos ws. afery z KPO
Była prezes Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości Katarzyna Duber-Stachurska we wpisie na portalu LinkedIn odniosła się do afery związanej z KPO i dyskusji wokół wydawania środków w programie dla sektora MŚP z branży HoReCa (hotelarstwo i gastronomia). Jej zdaniem to kierownictwo resortu funduszy ponosi odpowiedzialność za program skierowany do branży HoReCa z KPO, a także inne programy finansowane ze środków UE, które na bieżąco kontroluje.
Minister funduszy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz odnosząc się do sprawy na portalu X, wskazała, że według niej "fakty są takie", że Duber-Stachurska nie wysłała do niej w ciągu minionego roku żadnego pisma o nieprawidłowościach w programie.
"Za realizację programów są odpowiedzialni PARP i operatorzy. Zgodnie z umową to ich rolą jest dopilnowanie, aby dotacje były przyznawane zgodnie z regulaminem" - zaznaczyła Pełczyńska-Nałęcz. "Przyznaje to zresztą sama Pani Prezes. Pisze, że zlecając kontrole PARP-owi zleciłam ją osobom, które zajmowały się programem. Dlatego teraz oprócz kontroli PARP-u jest też kontrola Ministerstwa. Powiedziałam, że mysz się nie prześliźnie i tak będzie" - dodała w swoim wpisie szefowa resortu funduszy.
Pełczyńska-Nałęcz zapewniła, że nie zamierza ferować wyroków przed wynikami kontroli, ani "piętnować" ludzi na podstawie doniesień medialno-twitterowych. "Skontrolujemy, będą nieprawidłowości - twardo rozliczymy. Kropka" - podkreśliła.
Była szefowa PARP Katarzyna Duber-Stachurska w niedzielnym wpisie podkreśliła, że PARP jest agencją wykonawczą, nie podejmuje decyzji o programach i nie ustala kryteriów przyznawania dofinansowania. Jak zauważyła, wszystkie procedury, regulaminy i umowy są zatwierdzane przez Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej, a PARP nie ma samodzielności w tym zakresie. "I tak było w przypadku KPO HoReCa" - zaznaczyła.
"Ministerstwo wiedziało o łodziach - odpowiadało na pytania operatorów, czy łodzie z silnikiem spalinowym mogły być dopuszczane. Pani Minister zapewniała przedsiębiorców, że osobiście interweniowała, by poluzować pierwotne zasady, żeby środki płynęły sprawniej i szybciej" - napisała Duber-Stachurska.
Afera ws. KPO. Donald Tusk zapowiada
Afera wokół KPO wybuchła w czwartek wieczorem, gdy użytkownicy platformy X zaczęli zamieszczać przykłady firm z branży HoReCa, które otrzymały dotacje z KPO m.in. na jachty, sauny, ekspresy do kawy, solaria, wymianę mebli czy zakup wirtualnej strzelnicy. W piątek sprawę zaczęły również opisywać media, odnosili się do niej także czołowi politycy.
Premier Donald Tusk oświadczył, że nie zaakceptuje żadnego marnowania pieniędzy z KPO i oczekuje szybkich decyzji, a także odebrania środków w przypadku nadużyć. Zadeklarował, że konsekwencje będą wyciągane niezależnie od stanowiska i partyjnej przynależności. Sprawą zajęła się również Prokuratura Regionalna w Warszawie.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET