Była szefowa PARP zabiera głos ws. afery wokół KPO. "Ministerstwo wiedziało o łodziach"
Była prezes Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości Katarzyna Duber-Stachurska przerywa milczenie ws. afery wokół KPO. "Ministerstwo wiedziało o łodziach - odpowiadało na pytania operatorów, czy łodzie z silnikiem spalinowym mogły być dopuszczane" - napisała na swoim profilu na LinkedInie. "To kierownictwo MFiPR ponosi odpowiedzialność za KPO HoReCa i wszystkie inne programy ze środków europejskich, które na bieżąco kontroluje" - czytamy w jej wpisie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jaką rolę odgrywa PARP w przyznawaniu funduszy z KPO.
- Dlaczego były podejrzenia nieprawidłowości przy funduszach KPO dla turystyki.
- Co podkreśliła była szefowa PARP odnośnie do afery KPO.
- Jak ministerstwo uczestniczyło w nadzorze funduszy KPO dla branży HoReCa.
Była szefowa PARP komentuje aferę wokół KPO
"Wszystkie procedury, regulaminy i umowy w ramach funduszy z KPO dla branży HoReCa są zatwierdzane przez Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej. PARP nie ustala kryteriów przyznawania dofinansowania" - napisała w niedzielę była szefowa PARP Katarzyna Duber-Stachurska. Minister funduszy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz przekonywała w piątek, że dymisja szefowej Polskiej Agencji Rozwoju Przemysłu ma związek z podejrzeniami nieprawidłowości przy wydawaniu funduszy z KPO dla branży turystycznej.
Szefową PARP do lipca była Katarzyna Duber-Stachurska, która w niedzielę zabrała głos ws. afery związanej z KPO. "Skoro jestem wywoływana do tablicy, kilka zdań z mojej perspektywy" - czytamy. "PARP jest agencją wykonawczą, nie podejmuje decyzji o programach, nie ustala kryteriów przyznawania dofinansowania" - podkreśliła Duber-Stachurska.
"MFiPR zatwierdzało nawet sposób opisu faktury z wydatkami, nadzorowało codziennie realizację programu. Ministerstwo wiedziało o łodziach - odpowiadało na pytania operatorów, czy łodzie z silnikiem spalinowym mogły być dopuszczane. Pani Minister zapewniała przedsiębiorców, że osobiście interweniowała, by poluzować pierwotne zasady, żeby środki płynęły sprawniej i szybciej" - napisała na swoim profilu na LinkedInie była prezes PARP.
"Nie mieszajmy PARP do polityki - to kierownictwo MFiPR ponosi odpowiedzialność za KPO HoReCa i wszystkie inne programy ze środków europejskich, które na bieżąco kontroluje. A na koniec tylko jedna osobista uwaga – tak się kończą złudzenia, że Polska może mieć apolityczną i sprawną administrację publiczną" - podkreśliła Katarzyna Duber-Stachurska, a w nawiązaniu do zapowiedzianych kontroli, zauważyła, że "kontrolę pani minister zleciła tym samym osobom, które zajmują się programem od 1,5 roku, czyli poleciła im skontrolować samych siebie".
"I skontrolują dobrze – wyniki ostatnich kontroli NIK z 2024 i 2025 roku nie wykazały w PARP żadnych nieprawidłowości, programy były i są realizowane zgodnie z obowiązującymi przepisami i zatwierdzaną przez MFiPR dokumentacją" - podkreśliła była prezes PARP.
O co chodzi w aferze wokół KPO?
Afera wokół KPO wybuchła w piątek, gdy na stronie internetowej Krajowego Planu Odbudowy pojawiła się mapa ukazująca przedsiębiorstwa z branży HoReCa (hotelarstwo i gastronomia), które otrzymały dotacje. Internauci bardzo szybko zwrócili uwagę, że wiele z otrzymanych dofinansowań budzi poważne wątpliwości. Niektórzy przedsiębiorcy, zamiast na innowacje, pieniądze otrzymywali m.in. na jachty, solarium, czy zakup wirtualnej strzelnicy. Sprawa wywołała ogromne kontrowersje i burzę w mediach. Swoje działania podjęła już Prokuratura Regionalna w Warszawie.
"Każdy, kto popełnił błędy, poniesie (lub już poniósł) konsekwencje" - napisał w sobotę w kontekście afery ws. KPO premier Donald Tusk.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET