Tusk wściekły po aferze ze środkami z KPO. "Każdy poniesie konsekwencje za błędy"
"Każdy, kto popełnił błędy, poniesie - lub już poniósł - konsekwencje. Niezależnie od stanowiska i partyjnej przynależności" - oświadczył Donald Tusk w mediach społecznościowych. Premier po raz kolejny odniósł się do przetaczającej się przez media od dwóch dni afery związanej z wykorzystywaniem środków z Krajowego Planu Odbudowy.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie nieprawidłowości wystąpiły w Krajowym Planie Odbudowy.
- Co Donald Tusk obiecuje w związku z marnotrawstwem środków KPO.
- Które sektory zostały objęte kontrolą z tytułu wydatków z KPO.
- Dlaczego finansowanie branży HoReCa ze środków KPO jest krytykowane.
Tusk ws. afery ze środkami z KPO. Mówi o konsekwencjach
Donald Tusk zabrał głos ws. nieprawidłowości w temacie wypłacania środków z Krajowego Planu Odbudowy. Afera ta od piątku przetacza się przez wszystkie media, a rząd musi się bronić przed oskarżeniami o marnotrawstwo pieniędzy, które miały iść na rozwój i innowacyjność w polskiej gospodarce, a których odblokowaniem koalicja rządowa chwaliła się po przejęciu władzy w 2023 roku.
"Miliardy euro z KPO to wielkie projekty rozwojowe Polski. Włożyliśmy za dużo wysiłku w ich odblokowanie, by pozwolić komukolwiek na marnotrawstwo. Każdy, kto popełnił błędy, poniesie (lub już poniósł) konsekwencje. Niezależnie od stanowiska i partyjnej przynależności. A to, że PiS kłamie i manipuluje w tej sprawie, nie będzie żadnym usprawiedliwieniem. Dla nikogo" - napisał premier w mediach społecznościowych.
Jeszcze w piątek Tusk oświadczył, że nie zaakceptuje żadnego marnowania środków z KPO. Zaznaczył, że przeprowadzana jest kontrola Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, która odpowiada za mikroprogramy, które miały wspomagać branżę hotelarską i restauracyjno-cateringową. Podkreślił, że dotychczasowe wyjaśnienia mu nie wystarczają i że jeśli kontrole wykażą, iż jakiś wydatek był nieuzasadniony merytorycznie, będzie oczekiwał szybkich decyzji, włącznie z odebraniem środków.
Afera z KPO. Pieniądze m.in. na solaria i jachty
Afera wybuchła po tym, jak na stronie internetowej Krajowego Planu Odbudowy (KPO) opublikowano mapę, pokazującą przedsiębiorstwa, które otrzymały dotacje z funduszu. Ze środków, które miały iść na rozwój i innowacje technologiczno-biznesowe, finansowano - w ramach sektora HoReCa (obejmującym hotele, gastronomię i catering) - m.in. solaria, firmowe jachty, a nawet ekspresy do kawy i działalność klubów dla swingersów. Wzbudziło to natychmiastową - i negatywną - reakcję polityków opozycji oraz dużej części ekspertów i internautów.
Wiceminister funduszy i polityki regionalnej Jan Szyszko tłumaczył, że informacje o nieprawidłowościach do kierownictwa MFiPR dotarły "kilka tygodni temu". Podał, że wyniki kontroli przeprowadzanych przez PARP mają zostać podane w III kwartale br. Poinformował, że w związku z nieprawidłowościami z końcem lipca z funkcji prezesa PARP odwołana została Katarzyna Duber-Stachurska. Dodał, że inwestycja w branży HoReCa stanowi mniej niż 0,5 proc. wartości całego KPO, a pieniądze były potrzebne branży m.in. ze względu na straty spowodowane pandemią COVID-19.
Źródło: Radio ZET/PAP/X
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET