`

Czarnek zbiera podpisy przeciw Stawiarskiemu? Jest stanowcza odpowiedź

2 min. czytania
08.09.2026 11:08
Obserwuj nas na Google

Przemysław Czarnek stanowczo zdementował doniesienia o rzekomym zbieraniu podpisów za odwołaniem marszałka województwa lubelskiego Jarosława Stawiarskiego. Polityk PiS nazwał informacje przekazane przez europosłankę KO Martę Wcisło „bzdurą”.

Poseł PiS
fot. Andrzej Kulpita

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Marta Wcisło zarzuca Przemysławowi Czarnkowi zbieranie podpisów za odwołaniem Jarosława Stawiarskiego, co Czarnek nazywa „bzdurą” i polityczną zagrywką.
  • Przemysław Czarnek w rozmowie z Radiem ZET zaprzecza zbieraniu podpisów, twierdząc, że to próba przykrycia kompromitacji mediów oraz wynik nieprofesjonalizmu.
  • Sam marszałek Stawiarski nie był świadomy działań i sugeruje, że to potencjalna zagrywka polityczna, podczas gdy Czarnek podkreśla absurdalność sytuacji.

Czarnek zbiera podpisy za odwołaniem Stawiarskiego? „Bzdura"

W poniedziałek rano europosłanka KO Marta Wcisło opublikowała nagranie, w którym przekazała, że jeszcze przed weekendem Przemysław Czarnek zaczął zbierać głosy poparcia wśród radnych sejmiku województwa lubelskiego oraz rady miasta Lublin za odwołaniem marszałka województwa lubelskiego Jarosława Stawiarskiego.

- To jest bzdura wymyślona przez panią Wcisło tylko po to, żeby rzucić jakąś informację, która miałaby przykryć kompromitację TVN-u 24, WP i całej tej koalicji 13 grudnia - powiedział we wtorek w rozmowie z Radiem ZET Przemysław Czarnek. Zapewnił też, że nikt nie zbiera żadnych podpisów. - A gdyby zaczął zbierać, to natychmiast bym to przeciął - dodał poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Czarnek komentuje medialne doniesienia. „Nieprofesjonalizm to najłagodniejsze określenie"

Należy w tym miejscu przypomnieć, że na początku września TVN24 poinformował, że marszałek województwa lubelskiego został zatrzymany w związku z aferą Zondacrypto. W tym czasie Jarosław Stawiarski spokojnie oglądał mecz Motoru z Legią Warszawa.

Redakcja poleca

- To jest atmosfera wokół uszytej afery Zondacrypto. Afery rządu Donalda Tuska. Afery, która jest już skompromitowana przez tych, którzy szyli ją przeciwko prawicy. Proszę sobie wyobrazić sytuację, w której w czasie naszych rządów jakieś stacje telewizyjne nam sprzyjające podałyby informację, że marszałek województwa, chociażby pomorskiego, został aresztowany, a ten siedziałby w Gdańsku? Szum o kompromitacji trwałby przez następny tydzień. Nieudany pas transmisyjny pomiędzy służbami, państwem a niektórymi mediami wyszedł na jaw w całej okazałości, a teraz próbuje się to przykryć. Określenie tego jako nieprofesjonalizm to najłagodniejsze stwierdzenie - skomentował Przemysław Czarnek.

„W życiu bym na to nie pozwolił"

Co ciekawe, sam marszałek Stawiarski, pytany w poniedziałek o sprawę stwierdził, że „być może jest to jakaś zagrywka polityczna ze strony Przemysława Czarnka". - W czasie swojej konferencji pan marszałek znalazł się w ogniu pytań, rozmawiałem z nim potem. Nie wiedział nic na ten temat. Pół godziny wcześniej swoją rolkę nagrała pani Wcisło i rzuciła taki sobie granacik. Dziwię się, że dziennikarze wierzą takim przekazom i osobom, które nie potrafią nic konkretnego powiedzieć - ocenił Przemysław Czarnek. 

- Zbieranie jakichkolwiek podpisów przeciwko marszałkowi województwa lubelskiego w momencie, kiedy jest szykanowany przez rząd i niektóre portale internetowe, byłoby najgorszym i najgłupszym pomysłem z możliwych. W życiu bym na to nie pozwolił - dodał. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET