`

Jak nie reset konstytucyjny to… „całkowity brak Trybunału”. Sędzia TK nie ma złudzeń

4 min. czytania
29.09.2026 06:22
Obserwuj nas na Google

- To głos rozsądku. W pewnym momencie nie będzie innej alternatywy niż całkowity brak Trybunału Konstytucyjnego - mówi w rozmowie z RadioZET.pl prof. Sławomir Patyra odnosząc się do pomysłu resetu instytucji. W poniedziałek taki scenariusz rozwiązania kryzysu wokół TK przedstawiła Fundacja Batorego. 

Trybunał Konstytucyjny
fot. Filip Naumienko/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co o planie resetu konstytucyjnego sądzi prof. Sławomir Patyra.
  • Jakie są zalety i wady rozwiązania zaproponowanego przez Fundację Batorego.
  • Co znajduje się w analizie dr Tomasza Zalasińskiego.
  • Co czeka Trybunał Konstytucyjny według prof. Patyry.

Sędzia Trybunału Konstytucyjnego prof. Sławomir Patyra zapoznał się z analizą dr Tomasza Zalasińskiego z Fundacji Batorego dotyczącą kryzysu, w jakim znalazł się jeden z najważniejszych organów państwowych w Polsce.  - To głos rozsądku, a w obecnej sytuacji jest on na wagę złota. Warto przyjrzeć się założeniom scenariusza dotyczącego resetu konstytucyjnego, nawet spróbować je wdrożyć - ocenia prawnik. 

Chodzi m.in. o wygaszenie obecnego składu TK i powołanie nowych sędziów na innych zasadach niż dotychczas. Dotychczasowi zostaliby przeniesieni w stan spoczynku z zachowaniem uprawnień, a wybór nowej piętnastki należały do Sejmu (7 sędziów), Senatu (5) i prezydenta (3). - To jest bardzo dobre rozwiązanie. Funkcjonuje już w innych państwach, m.in. w Niemczech. Wszyscy najważniejsi gracze na scenie politycznej uczestniczą w procedurze wyboru sędziów - mówi prof. Patyra. 

Redakcja poleca

Według prof. Macieja Gutowskiego z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu pomysł resetu jest krokiem w dobrą stronę, ale ma swoje wady. - Wybieranie przedstawicieli przez prezydenta, Senat i Sejm nie zniweluje napięć wokół Trybunału. Poza tym ta formuła nie gwarantuje praw opozycji - zastrzega prawnik. 

Zmiana konstytucja niemożliwa? „Głęboka polaryzacja” 

Jak wskazuje autor opracowania dr Tomasz Zalasiński, proponowane rozwiązania miałyby zwiększyć pluralizm i utrudnić zdominowanie instytucji przez polityków sprawujących władzę. Nie będzie jednak to możliwe bez zmiany konstytucji.  - Do tego typu prac potrzebni są politycy z różnych stron politycznych, którzy byliby w stanie uczciwie współpracować. Zasadnicze pytanie brzmi: czy przy zerowym poziomie zaufania między elitami politycznymi, tego typu rozwiązanie jest w ogóle możliwe? - pyta retorycznie prof. Patyra.

Szans na realizację resetu konstytucyjnego nie widzi też prof. Maciej Gutowski z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. - Scena polityczna do tego nie dojrzała. Obie strony używają cepa do układania się nawzajem. Głęboka polaryzacja nie daje szans na jakąkolwiek formę kompromisu, a co dopiero tak głęboką, jak zmiana konstytucji - ocenia prawnik. 

Dr Tomasza Zalasiński w analizie wskazuje jednak, że niedawno pojawiła się możliwość zgromadzenia większości konstytucyjnej wokół idei przywrócenia praworządności w TK.  

„W sierpniu 2026 roku główne ugrupowanie opozycyjne, czyli Prawo i Sprawiedliwość, utraciło istotną część parlamentarzystów, którzy powołali nowy klub. To PiS dotąd był głównym gwarantem braku możliwości dokonania jakichkolwiek głębszych reform w TK. W toku debaty publicznej od dawna słychać jednak głosy o konieczności przeprowadzenia głębszej reformy TK, napływające z niemal każdej strony sceny politycznej (z wyjątkiem PiS)” - czytamy w dokumencie Fundacji Batorego. - O dobrych chęciach słyszę również w Trybunale. Obawiam się, że jak przyjdzie, co do czego, to może pojawić się pokusa, żeby ograć drugą stronę - przewiduje sędzia. 

Prof. Gutowski uważa, że jak nie teraz, to w przyszłości plan resetu konstytucyjnego może stać się konieczność.  - Nie da się inaczej rozwiązać sprawy Trybunału niż dochodząc do jakiegoś kompromisu. W normalnie funkcjonującym kraju wybór sędziów nie budzi takich napięć jak w Polsce - mówi prawnik. 

Trybunał przestanie istnieć? „Nie będzie innej alternatywy” 

Pomysł dr Zalasińskiego ma być odpowiedzią na pomysł „siłowego przejęcie” Trybunału - który odżył w ostatnich dniach - czy „planu Sadurskiego” zakładającego powstanie konkurencyjnego organu.  -  Kurs niewątpliwie się zaostrza. Trybunału nie da się przejąć. Można siłą otworzyć zamki w drzwiach, zająć gabinety, czy nawet wyprowadzić prezesa, ale nie da się siłą orzekać i uzyskać uznawalność decyzji - ocenia prof. Gutowski. 

Prof. Patyra nie ukrywa, że choć dziś szanse na realizację pomysłu dr Zalasińskiego są niewielkie, to w przyszłości może się to zmienić. - Dzisiejsze konfrontacyjne działania mogą doprowadzić do tego, że w pewnym momencie nie będzie innej alternatywy niż całkowity brak Trybunału. To znaczy, że organ wyjdzie poza nawias uwagi społecznej i przestanie być traktowany jako instytucja prawa  - mówi sędzia TK. 

Redakcja poleca

Według profesora Maciej Gutowskiego funkcja Trybunału jest już zmarginalizowana i nic nie wskazuje na to, żeby miało to się zmienić.  - Politycy zepsuli tę instytucję, jak tylko mogli, a ci którzy dali się do niej wybrać, zrobili wszystko, żeby im w tym pomóc: wpisali go w życzeniowe orzekanie po linii politycznej. Jak to ma tak dalej wyglądać, to i tak z Trybunału nic nie będzie - przewiduje prawnik.

Jak naprawić Trybunał?  

W poniedziałek, 28 września Fundacja Batorego opublikowała analizę naprawy Trybunału Konstytucjonalnego i odbudowy zaufania społecznego do instytucji. Jej autor dr Tomasz Zalasiński proponuje, aby nowy skład orzekający TK był wybierany w sposób pluralistyczny: siedmiu sędziów powoływałby Sejm, pięciu Senat, a trzech Prezydent RP. Konstytucjonalista proponuje również wprowadzenia bezwzględnej czteroletniej karencji dla czynnych polityków oraz trzyletnią kadencję prezesa Trybunału.  

Wdrożenie tej koncepcji wymaga jednak przyjęcia ustawy o zmianie Konstytucji. W pracę nad projektem nowych przepisów miałyby być zaangażowane organizacje społeczne, co zapewniłoby jej apolityczny i eksperci charakter. Następnie gotowy projekt musiałby przejść szerokie konsultacje społeczne.  

„Przeprowadzenie zmiany ustawy zasadniczej jest procesem niezwykle trudnym, wymagającym wypracowania szerokiego, ponad politycznego porozumienia. Właśnie dlatego, aby reset miała szansę powodzenia, musi zostać przeprowadzony w sposób transparentny oraz przy aktywnym udziale wszystkich środowisk, którym zależy na istnieniu niezależnego Trybunału Konstytucyjnego” - czytamy na stronie Fundacji Batorego. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET