`

Kogo Rafał Trzaskowski może zabrać do Pałacu Prezydenckiego? Na liście ministrowie

5 min. czytania
26.03.2025 10:29
Obserwuj nas na Google

Premier Donald Tusk szykuje dużą rekonstrukcję rządu. Kluczowe znaczenie będzie miało to, kto wygra wybory prezydenckie. Jeśli będzie to Rafał Trzaskowski, do Pałacu Prezydenckiego mogą przenieść się: Barbara Nowacka, Sławomir Nitras czy Cezary Tomczyk.

Rafał Trzaskowski
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER

 

O rekonstrukcji rządu mówi się od kilku tygodni. Premier Donald Tusk zapowiedział taki ruch na początku lutego. Jednak w związku z tym, że trwa kampania prezydencka, a między koalicjantami dochodzi do tarć, szef rządu czeka na spokojniejszy okres. Do rekonstrukcji miałoby dojść do już po wyborach prezydenckich. Pierwszą turę zaplanowano na niedzielę 18 maja. Ewentualna dogrywka odbędzie się 1 czerwca. Dopiero po niej, czyli za około dwa miesiące, mogłoby dojść do zmian w rządzie. - To zmiana systemowa, będzie mniej ministrów, rząd będzie jednym z najmniejszych w Europie - mówił w lutym premier.

Rekonstrukcja w dużej mierze będzie zależała od tego, kto wygra wybory prezydenckie. Dziś największe szanse ma na to Rafał Trzaskowski. Kandydat KO zdecydowanie prowadzi w sondażach od początku kampanii. Ma stabilne ponad 30-procentowe poparcie. A w najnowszym sondażu Opinia24 nawet blisko 40-procentowe. O drugie miejsce i udział w drugiej turze walczą Karol Nawrocki (kandydat obywatelski, popierany przez PiS) oraz Sławomir Mentzen (Konfederacja).

Kto z Trzaskowskim do pałacu? W PO duża ostrożność

W przypadku wygranej Trzaskowskiego z Kancelarii Premiera do Kancelarii Prezydenta mogłoby przenieść się kilkoro ministrów i wiceministrów. - Dziś absolutnie nie ma tematu dotyczącego tego, kto ewentualnie miałby pójść z Rafałem do pałacu. To byłoby dzielenie skóry na niedźwiedziu. Na razie przed nami jeszcze dużo pracy, wiele spotkań, aby do tego zwycięstwa doszło. Kampania zaraz będzie wchodziła w kluczową fazę, bo do wyborów coraz mniej czasu - przekonuje jedna z osób ze sztabu Rafała Trzaskowskiego.

Redakcja poleca

Ta ostrożność nie dziwi. W KO pamiętają ogromną przewagę w sondażach Bronisława Komorowskiego nad Andrzejem Dudą w kampanii w 2015 roku i jego spektakularną porażkę. Niemniej w partii spekulują, kto mógłby znaleźć się wśród najbliższych współpracowników Trzaskowskiego. - To z pewnością będą osoby, z którymi dobrze się dogaduje i do których ma zaufanie. Część z nich jest w jego sztabie wyborczym. Można się spodziewać, że w przypadku wygranej Rafał zaproponuje im dalszą współpracę - mówi polityk KO.

Nitras i Tomczyk opuszczą rząd po wyborach?

Z naszych informacji wynika, że spośród sztabowców Trzaskowskiego propozycję przeniesienia się z nim do Pałacu Prezydenckiego mogliby otrzymać: Sławomir Nitras, dziś minister sportu, oraz Cezary Tomczyk, wiceminister obrony narodowej. Nitras dobrze się dogaduje z prezydentem Warszawy, jest współtwórcą Campusu Polska. W Platformie ma opinię dobrego organizatora.

W kancelarii prezydenta mógłby liczyć na wysokie stanowisko, włącznie z objęciem stanowiska jej szefa. Natomiast w ministerstwie sportu mógłby go zastąpić ktoś z parlamentarzystów. Wcześniej wśród potencjalnych kandydatów wymieniano m.in. byłą siatkarkę Małgorzatę Niemczyk, która w Sejmie zasiada już czwartą kadencję, byłego siatkarza Pawła Papkego czy byłą snowboardzistkę Jagnę Marczułajtis. Wszyscy mają doświadczenie w sporcie.

W przypadku wygranej Rafała Trzaskowskiego rząd mógłby opuścić także Cezary Tomczyk, wiceszef MON. On również jest w gronie najbliższych współpracowników Trzaskowskiego. W przeszłości odpowiadał za zwycięskie kampanie prezydenta Warszawy. Jako parlamentarzysta obronnością zajmuje się od kilkunastu lat, a jako członek rządu jest odpowiedzialny m.in. za stworzenie wielkiego projektu "Tarcza Wschód". 

Redakcja poleca

- Według mnie dla ministra Nitrasa, czy dla Czarka Tomczyka, który przecież świetnie zna się na obronności, jest w te tematy zaangażowany, takie przejście do pałacu byłoby zrobieniem kroku w tył. Nie wiem, czy tego by chcieli - dodaje osoba z otoczenia kandydata KO. Ale o Tomczyku w Platformie mówi się w zupełnie innym kontekście. Mógłby zostać szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego. To co innego niż praca w kancelarii. - Faktycznie to mogłaby być kusząca propozycja. Ale powtórzę znów - najpierw trzeba wygrać wybory - upiera się polityk PO.

Cezary Tomczyk pytany przez nas o przejście do Pałacu Prezydenckiego, ewentualnie do BBN, odpowiada, że nie rozmawiał na ten temat z Rafałem Trzaskowskim. Sławomir Nitras nie odbierał telefonu, nie odpowiedział na razie na naszą prośbę o kontakt.

Notowania Nowackiej spadają. Ma umowę z Trzaskowskim?

W gronie osób, które mogłyby przenieść się do Pałacu Prezydenckiego, od miesięcy jest wymieniana Barbara Nowacka, szefowa Ministerstwa Edukacji Narodowej. W mediach pojawiały się nawet sugestie, że z prezydentem Warszawy łączy ją ustna umowa. Jeśli Trzaskowski wygra, Nowacka znajdzie się wśród jego współpracowników.

Zwłaszcza, że szefowa MEN jest w ostatnim czasie coraz częściej krytykowana. Miała przeprowadzić dużą reformę edukacji, ale ta na razie idzie jak po grudzie, część nauczycieli widziałoby zmiany zupełnie inaczej. W planie jest m.in. odchudzenie podstaw programowych, ale też wprowadzenie nowych przedmiotów, jak edukacja zdrowotna. I właśnie na edukacji zdrowotnej potknęła się minister Nowacka. Projekt ten środowiska ultrakatolickie sprowadziły do seksualizacji dzieci. Nowacka zrobiła więc krok wstecz i przedmiot, który miał być obowiązkowy, będzie fakultatywny, przez co część dzieci nie będzie na niego uczęszczała.

Szefowanie Nowackiej w MEN krytykuje też część nauczycieli i organizacji, które liczyły na duże zmiany po Przemysławie Czarnku. Te drugie żalą się, że ministerstwo pytając je o zdanie, nieraz tylko pozoruje dialog. W przypadku zmiany na stanowisku szefa MEN pojawi się jednak duży problem - kto odpowiadałby za reformę edukacji, a także czy ewentualny następca będzie ją kontynuował.

Ministra Nowacka: Bzdura, dementuję

Zapytaliśmy ministrę Nowacką, czy chciałaby się przenieść do Kancelarii Prezydenta i czy ma umowę z Rafałem Trzaskowskim. "Bzdura. Nie ma takich umówi i planów. Dementuję to dość regularnie, bo dość regularnie ktoś takie głupoty wypisuje mimo wielokrotnego jasnego komunikatu. Nie. Jestem zaszczycona być ministrą Edukacji Narodowej w rządzie premiera Tuska. I nikt u nas nie dzieli stołków, tylko wspieramy kampanię Rafała Trzaskowskiego, by wygrał wybory" - odpisała na pytania RadioZET.pl Barbara Nowacka.

- Proszę się nie dziwić. Dziś nikt nie potwierdzi, że dostanie cokolwiek. Jaki byłby to sygnał dla wyborców. Dlatego walczymy. I lepiej, żebyśmy wygrali i premier mógł robić rekonstrukcję na swoich warunkach. Donald z Rafałem na pewno się dogadają, kto będzie mógł pójść do pałacu, a kto powinien zostać w rządzie - podsumowuje polityk PO.

W rządzie Donalda Tuska jest dziś 26 ministrów. Cały gabinet to ponad 100 osób. Dużą część stanowią parlamentarzyści. To rodzi trudności w zarządzaniu. Zwłaszcza że pogodzić trzeba koalicjantów - Koalicję Obywatelską, Polskę 2050, PSL i Lewicę.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET