Kolejne regiony, kolejne miliony. Ujawniamy, jak samorządowcy z PiS wspierają TV Republika
Telewizji Republika płaci nie tylko marszałek województwa lubelskiego z PiS. Stacja Tomasza Sakiewicza może liczyć też na duże wsparcie od marszałków innych, rządzonych przez PiS województw – ustaliło RadioZET.pl. Chodzi o kwoty od kilkuset tysięcy do ponad 1,5 mln zł.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Które regiony oprócz Lubelszczyzny wpierają finansowo TV Republika?
- Jakie kwoty wydają na promocję politycy PiS w stacji Tomasza Sakiewicza?
- Dlaczego władze województw wybierają promocję właśnie w TV Republika?
" Telewizja Republika potrzebuje Twojego wsparcia, by niezależne informacje wciąż docierały do Polaków. Nie pozwólmy, by jedyny niezależny głos zamilkł" - takie komunikaty na antenie telewizji Tomasza Sakiewicza pojawiają się regularnie. Stacja podaje numer konta do wpłat i zaznacza, żeby w przelewie znalazł się dopisek: "Darowizna na wolne media".
Regularnie ogłaszane są zbiórki na sprzęt telewizyjny. W rekordowej ogłoszonej pod koniec stycznia Republika planuje zebrać na wóz transmisyjny 5,5 mln zł. Ale jak ustaliło RadioZET.pl, o finanse na funkcjonowanie stacji w TV Republika nie powinni się martwić. W tym roku z pomocą liczoną w milionach złotych ruszyli samorządowcy Prawa i Sprawiedliwości.
TV Republika płacą też: Podkarpacie, Małopolska i Świętokrzyskie
Jak informowaliśmy niedawno, stację hojnie wspiera marszałek województwa lubelskiego Jarosław Stawiarski z PiS. Ale nie on jedyny. Pieniędzy na promocję w stacji Tomasza Sakiewicza nie szczędzą marszałkowie z Podkarpacia, Małopolski i Świętokrzyskiego. We wszystkich regionach władzę sprawują politycy Prawa i Sprawiedliwości. Wszyscy opierają się o podobny schemat. Władze województw płacą za emisję spotów lub programów, w których zachwalane są walory przyrodnicze, turystyczne czy kulinarne konkretnych regionów.
Zacznijmy od Podkarpacia, którego od 2013 roku marszałkiem jest Władysław Ortyl z PiS. Jak dowiedziało się RadioZET.pl, w tym roku Urząd Marszałkowski Województwa Podkarpackiego zarezerwował na promocję w TV Republika 1,23 mln zł. Za te pieniądze stacja między 1 maja a 30 września ma wyemitować 460 spotów telewizyjnych (250 z nich o długości 30 sekund oraz 210 trwających minutę). Połowa z nich ma lecieć w tzw. prime time. Średnio widzowie Republiki zobaczą więc dwa, trzy spoty w ciągu dnia.
W ramach tej umowy wyemitowane zostaną też dwa programy. Pierwszy z nich to 10 odcinków serii "Polskie Szlaki Turystyczne - Województwo Podkarpackie". Drugi to pięć odcinków programu "Tradycyjne Smaki Regionów" emitowanych w porannym paśmie programu "Wstajemy".
Gospodynie wiejskie, regionaliści i politycy PiS
Zaczynamy oglądanie od audycji turystycznej. W pierwszym odcinku pokazywano m.in. Bieszczadzkie Centrum Dziedzictwa Kulturowego Fanto w Ustrzykach Dolnych. Prowadzącego po byłej rafinerii oprowadzał Marek Andruch, starosta bieszczadzki. To polityk związany z PiS, choć formalnie w ostatnich wyborach samorządowych startował z lokalnego komitetu Bieszczadzkie Przymierze.
Opublikowany 25 maja odcinek na kanale YouTube TV Republika odtworzono w ciągu miesiąca nieco ponad 800 razy. Z kolei w najnowszym, trzecim odcinku "Polskich szlaków" można zobaczyć Centrum Nauki Łukasiewicz w podrzeszowskiej Jasionce oraz ośrodek garncarski w Medyni Głogowskiej. Opublikowaną w sobotę, 21 czerwca, część do środowego popołudnia, czyli w pięć dni, odtworzono niespełna 450 razy. Daje to niecałe sto wyświetleń dziennie.
W Republice można też oglądać program "Tradycyjne smaki regionów" z Podkarpacia. W pierwszej części cyklu panie z Koła Gospodyń Wiejskich w Terliczce (powiat rzeszowski) śpiewały, opowiadały i przygotowywały pierogi franciszkańskie. W ciągu trzech tygodni od zamieszczenia nagrania obejrzano je niespełna tysiąc razy.
To jednak nie koniec. Jak się dowiadujemy, kolejna umowa marszałka podkarpackiego z TV Republika opiewa na 307,5 tys. zł brutto. W jej ramach od maja do grudnia tego roku stacja Sakiewicza wyemituje 10 odcinków programu "Biznes Polska". W programie prawdopodobnie także będą występowały osoby związane z Podkarpaciem. W sumie więc władze województwa podkarpackiego zapłacą Republice ponad 1,5 mln zł. A to może nie być koniec.
Marszałek promuje region w Republice, bo rośnie popularność stacji
Z informacji, jaką RadioZET.pl otrzymało z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podkarpackiego, wynika, że w ubiegłym roku Podkarpacie nie promowało się w Republice. Pytamy więc rzecznika prasowego urzędu Adriana Biernackiego, skąd ta zmiana.
"Zarządzanie wizerunkiem i skuteczna promocja województwa podkarpackiego są priorytetowymi elementami w budowaniu pozycji regionu, zarówno w wymiarze turystycznym, gospodarczym, jak i inwestycyjnym. Województwo podkarpackie z bogatą ofertą turystyczną, dynamicznie rozwijającą się gospodarką i rosnącym potencjałem inwestycyjnym stale dąży do efektywnego dotarcia do szerokiego grona odbiorców. Aby osiągnąć te cele, wybieramy różnorodne formy komunikacji i dobór kanałów komunikacji, które pozwolą w pełni zaprezentować atuty regionu" - tłumaczy w przesłanej nam odpowiedzi rzecznik.
Dodaje, że wybór konkretnych stacji telewizyjnych lub innych mediów to efekt analizy złożonych przez nie ofert. Dla przykładu w ubiegłym roku Podkarpacie promowało się na antenach ogólnopolskich stacji, m.in. Polsatu czy TVN24 oraz w regionalnej TVP Rzeszów.
"W tym roku kampanie prowadzone są w TV Republika oraz Polsat. Telewizja Republika została uwzględniona w planie po raz pierwszy, co związane jest z jej znaczącym wzrostem popularności. W maju 2025 stacja awansowała z ósmego na drugie miejsce w rankingu oglądalności, osiągając ok. 6,9 % udziału w rynku (...). Taki wynik świadczy o jej rosnącej sile mediowej i stanowi wartościowe uzupełnienie dotychczasowego zestawu stacji" - tłumaczy Adrian Biernacki.
Rzecznik przedstawia też długi wykaz stacji telewizyjnych, radiowych, portali internetowych czy mediów branżowych, w których w 2024 i 2025 roku promowało się województwo podkarpackie. Zazwyczaj umowy opiewały na kwoty od kilku do około 135 tys. zł. Najwięcej umów zawarto z TVP Rzeszów. W 2024 roku wydano tam ponad 300 tys. zł. Aż 160 tys. zł stanowiła jednak promocja funduszy europejskich. W tym roku z TVP zawarto jedną umowę na 65 tys. zł. Dla porównania umowy z TV Republika opiewają na ponad 1,5 mln zł. Gdy dopytujemy rzecznika, skąd taka dysproporcja, Biernacki powołuje się na wspomniany wyżej "znaczący wzrost popularności stacji" i duży awans w rankingu oglądalności.
O urokach województwa opowiada posłanka PiS
Z Podkarpacia przenosimy się do województwa świętokrzyskiego, którego marszałkinią od wiosny ubiegłego roku jest polityczka PiS Renata Janik. W przeszłości była m.in. posłanką PiS, a także wicemarszałkinią województwa. Ona, podobnie jak jej koledzy z Podkarpacia i Lubelszczyzny, także postanowiła promować województwo w TV Republika.
Urząd Marszałkowski Województwa Świętokrzyskiego zawarł jedną umowę ze stacją. Jej przedmiotem była emisja w kwietniu tego roku trzech 30-sekundowych spotów promocyjnych. Pokazano je w sumie 84 razy, z czego połowę w tzw. prime time.
Do tego dochodzi organizacja wyjazdowego studia plenerowego w porannym paśmie Republiki "Wstajemy". "Pierwsze studio plenerowe zrealizowano w Parku Etnograficznym w Tokarni w dniach 2-4 maja 2025 roku. Emisja materiałów odbyła się 3 i 4 maja 2025 roku i obejmowała 14 wejść antenowych o łącznym czasie trwania 146 minut - zarówno w paśmie porannym, jak i w ciągu dnia - na żywo oraz w formie reportaży. Drugie studio zorganizowano w Ośrodku Edukacji Przyrodniczej w Umianowicach w dniach 23-25 maja 2025 roku. Emisja miała miejsce 25 i 26 maja 2025 roku i obejmowała 18 wejść na antenę, o łącznym czasie trwania 143 minut - również w porannym paśmie i w ciągu dnia - w formie transmisji na żywo oraz reportaży" - precyzuje w odpowiedzi dla RadioZET.pl Przemysław Chruściel, rzecznik prasowy Urzędu Marszałkowskiego Województwa Świętokrzyskiego.
We wspomnianych programach, oprócz przedstawicieli instytucji kultury turystyki czy Kół Gospodyń Wiejskich, promowali się też członkowie zarządu województwa z PiS. O urokach regionu świętokrzyskiego opowiadała też posłanka PiS Anna Kupka. Mimo tego materiały zamieszczone na kanale YouTube Republiki nie cieszyły się wielką popularnością. W ciągu miesiąca zostały odtworzone od niespełna 700 do nieco ponad 800 razy.
Urząd Marszałkowski Województwa Świętokrzyskiego za taką promocję, w tym prezentację billboardów sponsorskich i zapowiedzi w portalach społecznościowych, zapłacił 200 tys. zł brutto.
Urząd Marszałkowski Województwa Świętokrzyskiego
"Republika okazała się bezkonkurencyjna"
Dlaczego województwo świętokrzyskie zdecydowało się na promocję właśnie w Republice? "Decyzja o podjęciu współpracy z Telewizją Republika była wynikiem szczegółowej analizy rynku i ofert dostępnych w segmencie programów śniadaniowych. Spośród dostępnych propozycji to właśnie oferta Telewizji Republika okazała się bezkonkurencyjna - zarówno pod względem warunków finansowych, jak i zakresu świadczeń. W ramach budżetu, którym dysponowaliśmy, Telewizja Republika zaproponowała najbardziej kompleksowy pakiet obejmujący szeroki zasięg emisji, różnorodne formy przekazu i atrakcyjne możliwości ekspozycji. Oferta wyróżniała się również liczbą i jakością planowanych działań promocyjnych oraz potencjałem dotarcia do widzów, którzy codziennie korzystają z treści nadawanych w tym paśmie. Z punktu widzenia efektywności i relacji kosztów do korzyści była to propozycja, która zdecydowanie odpowiadała naszym potrzebom strategicznym i komunikacyjnym" - tłumaczy wybór Republiki Przemysław Chruściel.
Urząd chwalił się emisjami na swojej stronie internetowej przekonując, że "województwo świętokrzyskie było w centrum uwagi", a "marszałek Renata Janik osobiście opowiedziała o niezliczonych walorach regionu".
Rzecznik UMWŚ Przemysław Chruściel dodaje, że Republika nie jest jedyną stacją, w której promuje się województwo. Dla przykładu w ubiegłym roku umowę o wartości 25 tys. zł podpisano z telewizją wPolsce24 należącą do spółki Fratria, kontrolowanej przez senatora PiS Grzegorza Biereckiego. "Przedmiotem umowy była usługa marketingowa podczas audycji prognozy pogody". Chodziło o produkcję ośmiosekundowego bilbordu sponsorskiego.
Świętokrzyskie zawierało też umowy z TVP Kielce. Były one jednak skromniejsze w porównaniu do Republiki. W ubiegłym roku były trzy takie umowy na kwotę ponad 180 tys. zł. W tym roku zawarto jedną umowę z publicznym nadawcą. Chodziło o promocję funduszy europejskich. Urząd zapłacił za trzy audycje 87 tys. zł. "W przypadku każdej z umów zastosowano przepisy i procedury zgodne z ustawą Prawo zamówień publicznych" - zapewnia rzecznik.
Republice płacą też władze Małopolski
Z naszych ustaleń wynika, że Republika może też liczyć na spory zastrzyk gotówki od władz województwa małopolskiego. W ostatnią sobotę stacja nadawała poranne pasmo „Wstajemy” z Poronina na Podhalu. I znów schemat był podobny jak w przypadku województwa świętokrzyskiego. Prezentacja atrakcji turystycznych, regionalnej kuchni, rozmowy z osobami odpowiadającymi za promocję i występ Koła Gospodyń Wiejskich. Tym razem z Nowego Bystrego.
Prowadzący program Karol Kus zapowiada w programie, że "z tego co wie", w lipcu Republika jeszcze trzykrotnie będzie gościła z kamerami w Małopolsce. To oznacza, że najprawdopodobniej stacja zawarła umowę na promocję kolejnego regionu. Tym razem właśnie województwa małopolskiego, którego marszałkiem jest Łukasz Smółka z PiS.
O szczegóły w poniedziałek zapytaliśmy biuro prasowe Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego. Na odpowiedzi wciąż czekamy, bo jak tłumaczy rzeczniczka Magdalena Opyd, kilka dni to za mało na zebranie danych, o które prosimy.
Przypomnijmy, że w czerwcu RadioZET.pl ujawniło, jak duże umowy z TV Republika zawiera Lubelszczyzna. Konkretnie Jarosław Stawiarski, marszałek województwa lubelskiego, który ze wszystkich opisanych przez nas marszałków, jest najhojniejszy. Stację wspiera oczywiście z publicznych funduszy, a nie własnej kieszeni. Tylko w ciągu pięciu miesięcy tego roku TV Republika otrzymała z urzędu 2,158 mln zł w ramach umów na promocję województwa lubelskiego. Lokalny oddział TVP na takie wsparcie nie ma co liczyć. Wydatki na promocję w innych mediach też są znacznie niższe. Oprócz innej prawicowej stacji wPolse24. Ona dostała od władz Lubelskiego ponad 1,2 mln zł.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET