Kulisy kampanii Nawrockiego. Znamy szczegóły, ten temat będzie kluczowy
Politycy PiS znów straszą tysiącami nielegalnych imigrantów, których miałaby przyjąć Polska. W sztabie Karola Nawrockiego przyznają, że będzie to jeden z najważniejszych tematów trwającej kampanii prezydenckiej. Czym jeszcze będzie starał się przekonać do siebie Polaków kandydat popierany przez PiS?
- PiS na nowo podejmuje temat paktu migracyjnego.
- - Zainteresowanie tym wątkiem jest przeogromne. Bez wątpienia będzie to jeden z głównych tematów kampanii Karola Nawrockiego - mówi portalowi RadioZET.pl Przemysław Czarnek, poseł PiS i członek sztabu Karola Nawrockiego.
- O czym jeszcze Karol Nawrocki będzie mówił w kampanii i jakie będą jej kolejne etapy? Znamy szczegóły.
Choć temat nielegalnej migracji tli się w politycznych rozmowach i tematach debat od wielu miesięcy, w ostatnim czasie nieco przygasł. Do ubiegłego weekendu. Wówczas Michał Moskal, poseł PiS i jeden z zaufanych ludzi lidera partii Jarosława Kaczyńskiego, na platformie X (dawny Twitter) pokazał dokument, który w jego opinii ma być przygotowaniem do przyjęcia przez Polskę fali nielegalnych imigrantów.
Prezes Urzędu do Spraw Cudzoziemców zwraca się w nim pisemnie do przedstawicieli ministerstw, straży granicznej oraz Rządowego Centrum Bezpieczeństwa z prośbą o przesłanie uwag merytorycznych, które posłużą do opracowania Krajowego Planu Kryzysowego w zakresie recepcji i azylu. Dodaje, że chodzi o uzupełnienie istniejących dokumentów planistycznych na wypadek nieproporcjonalnego do zwykłych warunków napływu osób ubiegających się o ochronę międzynarodową.
Tweet Moskala zaczęli podawać inni politycy PiS. W tym Przemysław Czarnek, były minister edukacji i nauki w rządzie PiS, a dziś poseł i członek sztabu Karola Nawrockiego w wyborach prezydenckich. "Maski opadły całkowicie. Na posiedzeniu ministrów spraw wewnętrznych UE w Warszawie uzgodnili i natychmiast realizują przyspieszenie paktu migracyjnego. SKANDAL I SZOK!!" - napisał Czarnek.
Kampania Nawrockiego. Pakt migracyjny wśród kluczowych wątków
Temat w weekend "grzała" też propagandowa tuba PiS - Telewizja Republika. Jej pracownicy nagrywali rozmowy z politykami partii Kaczyńskiego, pokazywali łodzie z nielegalnymi imigrantami płynące po Morzu Śródziemnym. Straszyli, że Polskę może zalać fala nielegalnej migracji.
Temat poruszył też Karol Nawrocki, który w krótkim nagraniu pytał Donalda Tuska, czy ten rozmawiał z kanclerzem Niemiec Olafem Scholzem i zgodził się na przyjęcie nielegalnych migrantów. Tusk odpowiadał, że takiej zgody nie ma. A Polska jest w wyjątkowej sytuacji, bo zimą 2022 roku przyjęła wielu uchodźców wojennych z Ukrainy.
Mimo tego temat nielegalnej migracji w medialnych przekazach nie cichnie. PiS z pewnością będzie go podgrzewał. Przyznaje to Przemysław Czarnek.
- Zainteresowanie wątkiem nielegalnej migracji jest przeogromne. Pokazały to reakcje na nasze wpisy w portalach społecznościowych. Bez wątpienia będzie to jeden z głównych tematów kampanii Karola Nawrockiego. Musimy uświadomić Polakom, co czeka nas w perspektywie kilkunastu miesięcy, jeśli rząd Tuska będzie realizował pakt migracyjny. A ujawnione dokumenty pokazują, że to robi. Podam przykład z północnych Włoch, miasta Forli, koło Bolonii. Jak opowiada moja kuzynka, w przedszkolu na 25 osób w grupie jest tylko ośmiu Włochów i 17 muzułmanów, niemówiących po włosku. To są realia krajów, które zostały dotknięte nielegalną migracją. I nas to też czeka, jeśli się nie przeciwstawimy - mówi RadioZET.pl Przemysław Czarnek.
W 2023 roku straszenie nielegalnymi migrantami nie pomogło
Ale to nie pierwszy raz, kiedy PiS próbuje wykorzystać temat nielegalnej migracji i paktu migracyjnego w kampanii wyborczej. Podobnie było w wyborach parlamentarnych jesienią 2023 roku. Zorganizowano nawet referendum, którego jedno z pytań brzmiało: "Czy popierasz przyjęcie tysięcy nielegalnych imigrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki, zgodnie z przymusowym mechanizmem relokacji narzucanym przez biurokrację europejską?"
Nie pomogło. PiS straciło władzę. A w referendum wzięło udział nieco ponad 40 proc. Było więc ono niewiążące. Skoro wtedy temat nie pomógł, to czy teraz jest sens rozgrzewać dyskusję na nowo?
- Nie pomógł, bo ludzie nie zdają sobie sprawy z rzeczywistości, która jest już na przykład we Włoszech. Pakt migracyjny jest przyjęty, trwają rozmowy o jego przyspieszeniu, powstaje strategiczny dokument rządowy, w którym jest opisane, że wojsko będzie woziło migrantów do obozów, które powstaną w kraju. Naszym zadaniem będzie teraz dotrzeć z tym przekazem do wyborców, pokazać, jak to wygląda i co nas może czekać w przypadku porażki Karola Nawrockiego - twierdzi Przemysław Czarnek.
Według członka sztabu wyborczego Nawrockiego przekonanie Polaków do tego, że zagrożenie jest realne, może być istotne w kontekście wyniku wyborów. - Narracja dotycząca nielegalnych migrantów, jeśli tylko uda się nam pokazać obraz widoczny w Europie Zachodniej, jest przekonująca dla wszystkich. Bez względu na to, jakie mają poglądy polityczne. No, chyba że ktoś już jest skrajnym lewakiem, który nie rozumie tego, na czym polega niebezpieczeństwo. Rozmawiałem w TV Republika z panem senatorem Witkowskim, który mówił, że to też ludzie. Oczywiście, że tak. To nie jest kwestia tego, że to nie ludzie, tylko kwestia bezpieczeństwa i odpowiedzialności. Jak się kogoś dobrze nie zna, to się go nie wpuszcza do domu - mówi poseł PiS.
Kampania Nawrockiego. Kluczowa konwencja w marcu
Czarnek zdradza też, że PiS w kampanii Nawrockiego będzie dużo mówił o bezpieczeństwie, gospodarce, drożyźnie, inwestycjach czy bezrobociu. To ostatnie w styczniu nieco wzrosło w porównaniu do grudnia ubiegłego roku. Mimo tego stopa bezrobocia jest nadal dość niska i wynosi 5,4 proc. A według danych Komisji Europejskiej w tym roku może spaść nawet poniżej trzech proc.
Poza tym rola prezydenta w kwestiach rozwoju gospodarczego jest mocno ograniczona. - Możemy powiedzieć, że we wszystkim rola prezydenta jest ograniczona. Ale prezydent ma inicjatywę ustawodawczą, może blokować złe ustawy rządu. Może wygłaszać orędzia. Jeśli będzie aktywny w tym zakresie, będzie zwoływał posiedzenia Rady Gabinetowej, to będzie wpływał na politykę rządu i co za tym idzie na politykę kraju - dodaje poseł.
Te wszystkie tematy Nawrocki zacznie poruszać w najbliższych tygodniach. Kluczowe ma być jego wystąpienie podczas konwencji programowej zaplanowanej na niedzielę 2 marca. Tam kandydat PiS, czy też obywatelski, jak mówią w partii, ma przedstawić szczegóły swojego programu. Z naszych informacji wynika, że będzie to kilka głównych punktów. Ile konkretnie? Na ten temat toczą się jeszcze dyskusje. Konwencja będzie rozpoczęciem drugiego z pięć etapów kampanii.
- Pierwszym było zbudowanie rozpoznawalności kandydata, bo ona nie była powszechna. Ten pierwszy etap powoli się kończy. Rozpoznawalność naszego kandydata jest na wysokim poziomie. W rankingach zaufania jest w czołówce, więc na pewno ten etap został dobrze zrealizowany. Zarówno przez samego kandydata, jak i przez sztab - mówi Przemysław Czarnek.
Posłowie PiS ruszą w trasę
Drugim etapem będzie wspomniana konwencja. Wkrótce posłowie PiS ruszą też na spotkania z wyborcami w swoich okręgach. Chodzi o to, aby dać Nawrockiemu jak największe wsparcie, bo kandydat nie będzie w stanie odwiedzić ponad 2,4 tys. gmin w Polsce. Choć według założeń ma się spotkać z wyborcami we wszystkich 314 powiatach.
Posłowie PiS już przygotowują grafiki wizyt. Na przykład ci z Lubelszczyzny mają odwiedzić wszystkie 214 gmin w województwie. - Podobnie jest w pozostałych okręgach. Każdy poseł będzie miał rozpiskę, gdzie ma się pojawić i w jakim czasie tak, aby ani jedna gmina nie została pominięta. Tam odbędą się spotkania z wyborcami, prezentacja programu kandydata, rozmowy. To będzie się działo na przestrzeni najbliższych kilku tygodni. Ja jeszcze w lutym mam kilka spotkań w różnych miejscach Polski, ale w marcu już skupię się na Lubelszczyźnie - przyznaje Czarnek.
Ale sztab Nawrockiego będzie musiał się też zmierzyć z zarzutami dotyczącymi działań kandydata z przeszłości. Wśród nich są m.in. bliskie kontakty z ludźmi z półświatka, choćby Wielkim Bu, kibolem Lechii Gdańsk skazanym za porwanie człowieka i mającym zarzuty o sutenerstwo. Ale to nie wszystko. Nawrocki jako dyrektor Muzeum II Wojny Światowej miał też przez pół roku korzystać z luksusowego apartamentu, nie płacąc za to ani złotówki, czy jako szef Instytutu Pamięci Narodowej wydawać publiczne pieniądze na wizyty w egzotycznych krajach i promocję.
- Sztab jest od tego, żeby reagować na wszystkie zarzuty, które pojawiają się w przestrzeni publicznej. Na pewno będziemy to robili, bo błędem jest nie odpowiadać. Przekonaliśmy się o tym podczas kampanii przed 15 października, kiedy zdecydowanie zbyt późno zareagowaliśmy na fejki i kłamstwa dotyczące tak zwanej afery wizowej. Jako sztab mamy to wszystko dokładnie rozpisane. W odpowiednim momencie będziemy kontrować te wszystkie negatywne, kłamliwe doniesienia - zapowiada Czarnek.
To wszystko ma dać wygraną. - Wygrana Karola Nawrockiego w wyborach prezydenckich będzie pierwszym krokiem do zmiany rządu, do przeprowadzenia wcześniejszych wyborów. To jest warunek niezbędny – stwierdza Przemysław Czarnek.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET