`

„Na głupotę Polaków nie ma innego lekarstwa". Mocne słowa po katastrofie kolejowej

2 min. czytania
10.09.2026 12:43
Obserwuj nas na Google

Katastrofa kolejowa w Sokolnikach Suchych wywołała burzliwą debatę polityczną. Podczas gdy rząd zapowiada zaostrzenie kar dla kierowców, Marek Sawicki mówi o „głupocie Polaków”, a Rafał Bochenek przekonuje, że problem leży gdzie indziej.

Wykolejene pociągu
fot. Wojciech Olkusnik

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie działania podejmie rząd po katastrofie w Sokolnikach Suchych.
  • Dlaczego Marek Sawicki popiera surowe kary dla kierowców.
  • Co zapowiada akcja protestacyjna kolejarzy i maszynistów.
  • Dlaczego Rafał Bochenek wątpi w skuteczność zaostrzenia przepisów.

Mocne słowa po katastrofie kolejowej

Katastrofa kolejowa w Sokolnikach Suchych wstrząsnęła Polską. Tragiczne w skutkach wykolejenie się pociągu po zderzeniu z ciężarówką nie mogło przejść bez politycznej reakcji. W środę Donald Tusk zapowiedział, że koalicja rządząca natychmiast rozpocznie pilną pracę nad radykalnym zaostrzeniem przepisów dla osób, które systematycznie łamią przepisy na przejazdach kolejowych. 

Plan wydaje się więc prosty: zmienić prawo tak, by wysokie kary skutecznie odstraszały niepokorną część kierowców od łamania przepisów drogowych. Marek Sawicki z PSL sprawę komentuje, nie przebierając w słowach. 

- Niestety, na głupotę Polaków innego lekarstwa nie ma, jak surowa kara, czyli odpowiedzialność finansowa za lekceważenie przepisów. To, co miało miejsce wczoraj, jest rzeczą niedopuszczalną. Kierowca albo rozmawiał przez telefon, albo w ogóle zignorował światła - ocenił. 

Odniósł się też do zapowiedzianej na piątek akcji protestacyjnej kolejarzy i maszynistów. - To jest reakcja na powtarzające się zdarzenia na przejazdach kolejowych. Trzeba sobie jasno powiedzieć, że pociągami też jeżdżą kierowcy. Więc jeśli ci kierowcy w pociągach zorientują się, że jeśli za przejazd kolejowy ma odpowiadać maszynista, to trasę, którą przejeżdżali w 3 godz., będą przejeżdżać w 9 godz. Może w końcu to do nich dotrze. Każda forma perswazji jest dobra, więc ja wspieram maszynistów - powiedział. 

Redakcja poleca

Bochenek: Trzeba lepiej oznakować przejazdy kolejowe

Rafał Bochenek z Prawa i Sprawiedliwości ocenił z kolei, że „z całą pewnością trzeba więcej ostrożności". - Wszyscy musimy przestrzegać reguł, które teraz obowiązują. Nie wiem jednak, czy takie ciągłe dokręcanie śruby do czegoś doprowadzi - stwierdził. 

- Dzisiaj powinniśmy się skupić na działalności prewencyjnej, być może lepszym oznakowaniu tych przejazdów. Ja wiem, że Donald Tusk, jak tylko coś się dzieje, to podbija bębenek i mówi „tak, będziemy działać". Tak miało być w przypadku afery w Szpitalu Południowym - dodał. 

- Uważam, że powinniśmy zadbać o to, żeby te przejazdy kolejowe były lepiej oznakowane, tak, żeby każdy wiedział, co się dzieje, na jakim odcinku jezdni się znajduje i co czeka za zakrętem - dodał. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET