„Na wyciągnięcie ręki”. Człowiek Nawrockiego przekazał nowe informacje ws. Amerykanów
- Jeśli polski rząd będzie współdziałał z ośrodkiem prezydenckim, będziemy na dobrej drodze do tego, aby obecność wojsk amerykańskich nie tylko utrzymać, ale rozszerzyć i zmienić jej status – powiedział w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Marcin Przydacz podkreślił, że Polska dąży do stałych baz wojsk USA, które zwiększą bezpieczeństwo wobec Rosji.
- Przypomniał, że prezydent USA planuje zwiększyć liczebność wojsk amerykańskich w Polsce, współpracując z władzami polskimi.
- Zdaniem współpracownika Karola Nawrockiego Ministerstwo Spraw Zagranicznych i Obrony Narodowej w Polsce „musi intensywniej działać, aby zrealizować te plany”.
Przydacz: stałe bazy wojsk USA w Polsce na wyciągnięcie ręki
W opublikowanej w środę rozmowie z „Rzeczpospolitą” Marcin Przydacz był pytany m.in. o trwający amerykański przegląd rozmieszczenia wojsk, czyli Global Force Posture Review. Szef Biura Polityki Międzynarodowej ocenił, że prace te najpewniej zostaną podsumowane jesienią i „należy się spodziewać, że dokument spowoduje obniżenie liczby amerykańskich żołnierzy w Europie jako takiej”.
- Naszym zadaniem jest, by w Polsce tak się nie stało - wręcz przeciwnie - podkreślił prezydencki minister. Przekonywał, że prezydent USA Donald Trump „za sprawą dobrych, bezpośrednich kontaktów z prezydentem Karolem Nawrockim opublikował nie tak dawno komunikat, że do Polski zostanie wysłanych dodatkowych kilka tysięcy żołnierzy”.
- Jeśli rząd będzie współpracował tutaj z ośrodkiem prezydenckim, będziemy na dobrej drodze do tego aby tę obecność nie tylko utrzymać, ale rozszerzyć – zmienić jej status – ocenił. Zaznaczył przy tym, że, teraz obecność to „w większości permanent rotation - ciągła rotacja, która wiąże się z ryzykami”. Stwierdził również, że „stała baza jest dużo bardziej odstraszająca dla Rosji”.
- Mam absolutną pewność, że posiadanie stałych baz w Polsce jest na wyciągnięcie ręki – trzeba tylko aktywnie działać - stwierdził współpracownik Karola Nawrockiego. Podkreślił jednocześnie, że „prezydent nie może być w tej sprawie pozostawiony sam sobie”. W jego ocenie Ministerstwo Spraw Zagranicznych i Ministerstwo Obrony Narodowej „nie pracują obecnie wystarczająco intensywnie”.
Źródło: Radio ZET/PAP/rp.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET