Nagły ruch Moskwy wobec Polski. Wiemy, jak przebiegła rozmowa w rosyjskim MSZ
Krzysztof Krajewski, ambasador Polski w Rosji, odbył rozmowę w rosyjskim Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Wezwanie dyplomaty ma związek z zatrzymaniem archeologa Aleksandra B., którego ekstradycji domaga się Ukraina. Polski resort dyplomacji zapewnia, że wszystkie działania służb są prowadzone zgodnie z prawem, a o losie Rosjanina zdecyduje niezawisły sąd.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak przebiegła rozmowa polskiego ambasadora z rosyjskim MSZ?
- Dlaczego rosyjski archeolog został zatrzymany w Polsce?
- Co strona polska podkreśliła w swojej odpowiedzi na zarzuty Rosji?
- Które kroki dotyczące ekstradycji archeologa podejmie polski sąd?
Ambasador Polski po rozmowie z rosyjskim MSZ
Polski ambasador w Rosji jest już po rozmowie z tamtejszym MSZ. Przypomnijmy, że Krzysztof Krajewski został wezwany w sprawie zatrzymanego w Polsce rosyjskiego archeologa Aleksandra B. Sama rozmowa miała być profesjonalna i spokojna.
Strona rosyjska przekazała Krzysztofowi Krajewskiemu swoje stanowisko w sprawie zatrzymania archeologa, które jest bardzo krytyczne. Z kolei rzecznik polskiego MSZ Maciej Wewiór mówi wprost: - Nasze stanowisko jest jasne.
MSZ: Wszystko zgodnie z procedurami
- Strona polska podkreśla, że wszystkie decyzje są podejmowane zgodnie z obowiązującymi procedurami - powiedział Maciej Wewiór. Na ten moment na wezwaniu ambasadora sprawa się kończy. Strona rosyjska nie wręczyła mu noty protestacyjnej. Nie zapowiedziała też dalszych kroków.
Aleksander B. został zatrzymany w Polsce w grudniu na wniosek Ukrainy. Tamtejsze służby ścigały go w związku z nielegalnymi wykopaliskami na Krymie, które miały wyrządzić szkody w wysokości 200 milionów hrywien. Decyzję o ewentualnej ekstradycji archeologa do Ukrainy podejmie polski sąd.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET