Nagroda Nobla dla Trumpa? "Sprawa zostanie rozważona". Czarzasty otrzymał pismo
Włodzimierz Czarzasty poinformował, że do Sejmu wpłynęła korespondencja ws. poparcia starań dla przyznania Pokojowego Nobla prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi. To inicjatywa przewodniczącego Izby Reprezentantów USA i przewodniczącego Knesetu. Marszałek Sejmu zapowiedział, że przedstawi swoje stanowisko w tej sprawie w poniedziałek.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie działania mają na celu nominację Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla.
- Dlaczego Włodzimierz Czarzasty uznał wypowiedź Trumpa za skandaliczną.
- Jak polskie władze zareagowały na słowa Trumpa o zagranicznych misjach wojskowych.
Trump marzy o otrzymaniu Pokojowej Nagrody Nobla. Do Sejmu wpłynęło pismo
Włodzimierz Czarzasty odniósł się do otrzymanego pisma w piątek. Chodzi o działania na rzecz przyznania Donaldowi Trumpowi Pokojowej Nagrody Nobla. "Przewodniczący Knesetu Amir Ohana i przewodniczący Izby Reprezentantów USA Mike Johnson ogłosili we wtorek wspólną inicjatywę mającą na celu zachęcenie swoich odpowiedników na całym świecie do nominowania prezydenta USA Donalda Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla" - podał "Times of Israel".
- Sprawa zostanie przeze mnie rozważona. Swoje stanowisko w tej sprawie przekażę opinii publicznej w poniedziałek - zapowiedział marszałek Sejmu.
Pokojową Nagrodę Nobla w ubiegłym roku otrzymała wenezuelska opozycjonistka Maria Corina Machado, a decyzja ta spotkała się z niezadowoleniem ze strony prezydenta USA. Trump wielokrotnie dawał bowiem do zrozumienia, że liczy na wyróżnienie. W ostatnich dniach przyspieszyły działania, mające przyczynić się do tego, że amerykański przywódca otrzyma noblowską nagrodę w 2026 r.
Burza po słowach Trumpa
W piątek marszałek Sejmu wraz z wicemarszałkinią Senatu Magdaleną Biejat złożył kwiaty pod Pomnikiem Żołnierzy Poległych w Misjach i Operacjach Wojskowych Poza Granicami Państwa. Oboje odnieśli się wówczas do kontrowersyjnych słów Trumpa z wywiadu dla FOX News. Amerykański przywódca stwierdził, że NATO nie jest już "ulicą jednokierunkową”. Trump powtórzył jednocześnie, że ma wątpliwości, czy sojusznicy przyszliby Ameryce z pomocą i bagatelizował pomoc NATO podczas wojny w Afganistanie, która była jedynym w historii przypadkiem wykorzystania artykułu 5. o wzajemnej obronie.
Czarzasty podkreślił, że w ramach polskich misji poza granicami kraju zginęły 124 osoby. - Uważamy za skandaliczną wypowiedź prezydenta Donalda Trumpa w sprawie udziału innych żołnierzy niż amerykańscy na misjach. Uważamy, że ta wypowiedź powinna być absolutnie potępiona, co niniejszym czynię. Bez względu na sojusze i bez względu na to, czy jesteśmy w NATO, czy nie jesteśmy, a jesteśmy w NATO, powinniśmy jako Polki i Polacy wymagać szacunku dla naszych żołnierzy - oświadczył.
Dodał, że spodziewał się po prezydencie Karolu Nawrockim, że potępi zachowanie i słowa Trumpa. - Nie zrobił tego. Uważam, że źle zrobił, że jasno się nie odniósł do tej sprawy i nie stanął w obronie polskich żołnierzy - ocenił Czarzasty. Nawrocki napisał w sobotę na X, że polscy żołnierze są "bohaterami, zasługują na szacunek i słowa podziękowania za ich służbę”. Następnego dnia wyraził przekonanie, że prezydent Trump nie miał na myśli Polski, "bo nie po to 48 godzin wcześniej mówił o polskich żołnierzach great warriors (świetni wojownicy - red.), wielokrotnie to powtarzając”.
Biejat zaapelowała do prezydenta Trumpa, aby ten przeprosił polskich weteranów i żołnierzy, "którzy walczyli za sprawę amerykańską na misjach zagranicznych w Afganistanie i Iraku”. - Nie liczą się prywatne przeprosiny w prywatnych rozmowach z tym, czy innym polskim politykiem. Oczekujemy, że prezydent Trump zachowa się jak nasz sojusznik i będzie potrafił się przyznać do błędu i będzie potrafił przeprosić - podkreśliła.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET