Nawrocki "wyrzucił do kosza dwa lata", "uderzył w bezpieczeństwo". Ministerstwo nie odpuszcza
Karol Nawrocki zawetował tzw. ustawę wiatrakową. Decyzja prezydenta wywołała polityczną burzę i lawinę komentarzy. Ministerstwo deklaruje, że sprawy nie odpuszcza i zapowiada prace nad nową treścią dokumentu. Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz ocenił, że "decyzja Nawrockiego uderza w bezpieczeństwo energetyczne Polski".
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie były argumenty Karola Nawrockiego przeciwko ustawie wiatrakowej.
- Dlaczego rząd nie zamierza odpuścić prac nad ustawą wiatrakową.
- Co deklaruje ministerstwo klimatu po wecie prezydenta.
- Jakie są konsekwencje zawetowania ustawy według Władysława Kosiniaka-Kamysza.
Nawrocki wetuje "ustawę wiatrakową". Rząd nie odpuszcza i zapowiada pracę
W ocenie Karola Nawrockiego tzw. ustawa wiatrakowa to "szantaż większości parlamentarnej i rządu". W ten sposób prezydent argumentował weto wobec projektu, który miał m.in. zamrozić ceny prądu dla gospodarstw domowych do końca 2025 roku. - Ta ustawa dotyczy wiatraków, a nie obniżenia cen energii elektrycznej - powiedział Nawrocki podczas konferencji prasowej.
Rząd nie zamierza jednak odpuścić tematu tzw. ustawy wiatrakowej - przekazała reporterka Radia ZET Karolina Olszsewska-Merk, która rozmawiała z politykami o decyzji Karola Nawrockiego. Szefowa resortu klimatu Paulina Henning-Kloska oceniła, że "prezydent wyrzucił do kosza dwa lata pracy". - Weto nie kończy sprawy i starań o OZE nie zamyka. Resort się nie podda - powiedziała, zaznaczając, że przepisy były "szeroko konsultowane".
Weto ws. "ustawy wiatrakowej". "Polityczna decyzja Nawrockiego"
Henning-Kloska zapowiedziała też, że ministerstwo ponownie zajmie się pracami nad ustawą. Zadeklarowała jednocześnie gotowość do rozmów - także z prezydentem. Oczekuje jednak "woli" ze strony głowy państwa. Na ten moment nie wiadomo, jak miałby wyglądać nowy dokument. Wiele sugeruje jednak, że przejdzie on pewne modyfikacje. Warto zaznaczyć, że własny projekt ustawy obniżającej ceny energii zapowiedział też Karol Nawrocki. Dokument ma się pojawić w ciągu 100 dni jego prezydentury.
Do sprawy odniósł się również minister energii Miłosz Motyka. Jego zdaniem Karol Nawrocki podjął "decyzję polityczną". - Ta ustawa była ustawą kompleksową jeśli chodzi o oba te komponenty i oba powinny uzyskać akceptację prezydenta. Choć nie wiem, czy politycznie byłoby dla prezydenta wygodne, a jak widać, to jest dla niego główna determinanta działania - powiedział Motyka.
Kosiniak-Kamysz krytykuje decyzję Nawrockiego. "Uderza w bezpieczeństwo Polski"
W politycznym harmidrze nie zabrakło też głosu szefa MON Władysława Kosiniaka Kamysza. Podczas wizyty w zakładach mechanicznych w Tarnowie szef resortu obrony stwierdził, że "zawetowanie ustawy uderza w bezpieczeństwo energetyczne Polski".
- To nie jest dobra decyzja, bo ceny prądu byłyby niższe, gdyby została podpisana ustawa pozwalająca za zamrożenie cen energii, ale też na rozwój odnawialnych źródeł energii - mówił Kosiniak-Kamysz. Szef MON zapewnił też, że nie jest to jego odosobniona opinia. Przypomniał jeden z ostatnich sondaży, wg. którego ponad 50 proc. Polaków uważa, że prezydent powinien podpisać ustawę wiatrakową. Innego zdania było 30 proc. ankietowanych.
- Doprowadzimy do niższych cen prądu dla naszych rodaków. Będziemy nieugięci w próbach obniżenia cen prądu dla wszystkich Polaków. Pragnę państwa o tym zapewnić - gwarantował w Tarnowie Władysław Kosiniak-Kamysz.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET