„Oprawianie kaczki mogłoby zostać źle odebrane". Emocje wokół grilla u Morawieckiego
Gęsina zamiast kaczki, kościelna dyspensa i polityczne spekulacje wokół Mateusza Morawieckiego. Wydarzenie organizowane przez środowisko byłego premiera już przed startem wywołuje emocje i pytania o przyszłość prawicy.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie wydarzenia zaplanowano na grill u Morawieckiego.
- Dlaczego impreza nazywana jest 'grillem u Morawieckiego'.
- Co było powodem udzielenia dyspensy na spożywanie mięsa.
- Jakie napięcia polityczne towarzyszą wydarzeniu u Morawieckiego.
Grill u Morawieckiego. Co zaplanowali harcerze?
W piątek w samo południe rozpocznie się impreza organizowana przez stowarzyszenie „Rozwój Plus". Szeroki harmonogram zakłada m.in. debaty z zaproszonymi gośćmi, ale i wystąpienie lidera - Mateusza Morawieckiego, które odbędzie się po godz. 16.00.
Stronnicy byłego premiera twierdzą, że impreza nie jest przypieczętowaniem zmian na polskiej prawicy i na pewno nie będzie to kongres założycielski nowej partii. Oficjalnie wydarzenie jest reklamowane jako „dzień inspirujących rozmów i pomysłów na rozwój".
„Oprawianie kaczki mogłoby zostać źle odebrane"
Impreza określana jest w sieci potocznie „grillem u Morawieckiego", nie mogło więc zabraknąć właśnie dań z grilla. Co ciekawe, kościół udzielił specjalnej dyspensy od piątkowej wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych. „Zależy nam, żeby każdy czuł się komfortowo" - czytamy w komunikacie stowarzyszenia „Rozwój Plus".
- Będzie tam gęsina. Rozważano także inne mięsa drobiowe, ale sami państwo rozumiecie, że oprawianie kaczki w kontekście ostatnich wydarzeń mogłoby zostać źle odebrane - powiedział poseł Krzysztof Szczucki. Event zaplanowano na aż 12 godzin.
Polityczne napięcia na prawicy. „Jedni grillują, inni pracują"
Nie da się ukryć, że impreza odbędzie się w atmosferze politycznych napięć na polskiej prawicy. Stąd też w przestrzeni medialnej nie brakuje pytań o to, czy może w tych okolicznościach dojść do kolejnych politycznych transferów. Nie jest bowiem tajemnicą, że wciąż co najmniej kllka osób z PiS rozważa przejście do tzw. obozu harcerzy.
Z drugiej strony są właśnie politycy PiS, którzy po czwartkowym posiedzeniu klubu na Nowogrodzkiej zwierają szeregi i zapowiadają wakacyjną ofensywę programową. - Jedni grillują, inni pracują. 6 sierpnia odbędzie się jedna z pierwszych naszych wakcyjnych inicjatyw, gdzie zaprezentujemy zarys programu wyborczego - powiedział rzecznik partii Rafał Bochenek.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET