`

Posłowie Centrum wystartują z list KO? Ministra: „są dogadani”. Ostra odpowiedź liderów

3 min. czytania
05.05.2026 12:12
Obserwuj nas na Google

Mocno iskrzy na linii Polska 2050 – Centrum. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, ministra funduszy i polityki regionalnej twierdzi, że posłowie nowego klubu w parlamencie są już dogadani w sprawie startu z list Koalicji Obywatelskiej. Liderzy ugrupowania odpowiadają ministrze, żeby zajęła się pracą i nie zaczynała kolejnej burzy.

Iskrzy na linii Polska 2050 - Centrum
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są zarzuty Pełczyńskiej-Nałęcz wobec klubu Centrum.
  • Co odpowiadają liderzy klubu Centrum szefowej Polski 2050.
  • Jakie plany ma klub Centrum przed nadchodzącymi wyborami
  • Kiedy odbędą się rozmowy o listach wyborczych klubu Centrum.

- Jest umowa, że określone osoby z tego klubu idą na jednej liście z Koalicją Obywatelską. To (klub Centrum - przyp. red.) jest dziś mała PO bis w tej koalicji - oświadczyła w we wtorek (5 maja) w Gościu Radia ZET Pełczyńska-Nałęcz, przewodnicząca Polski 2050.

Według przewodniczącej Polski 2050 to o czym mówi „nie jest tajemnicą, wszyscy to wiedzą”. Ministra dodała też, że w przyszłorocznych wyborach nie będzie osobnego ugrupowania o nazwie Centrum. - Pan redaktor to wie, tak samo, jak ja, więc proszę się nie dziwić – przekonywała prowadzącego program Bogdana Rymanowskiego.

Szef klubu Centrum: Przewodnicząca dramatycznie walczy z utratą zaufania

Zapytaliśmy liderów klubu Centrum, który powstał w wyniku odejścia z 15 posłów i trójki senatorów z Polski 2050 w lutym tego roku. Wszyscy przekonują, że słowa Pełczyńskiej-Nałęcz nijak się mają do rzeczywistości.

- Nigdy nie rozmawiałem z PO na temat startu w wyborach i nie przymierzam się do startu z ich list. Zawsze powtarzam, że gdybym chciał być w PO, to byłbym tam od 2001 roku, gdy partia powstawała. Wówczas uczestniczyłem w spotkaniu ze śp. Andrzejem Olechowskim i otrzymałem propozycję, by zapisać się do ugrupowania. Nie skorzystałem – mówi portalowi RadioZET.pl Sławomir Ćwik, poseł Centrum.

I dodaje: - Miałem też propozycję przejęcia struktur PO w Zamościu, gdzie mieszkam. Też nie skorzystałem. Nie chcę się znęcać nad panią minister, ale niech zajmie się pracą, zamiast snuć takie teorie.

W podobnym tonie wypowiada się Mirosław Suchoń, przewodniczący klubu parlamentarnego Centrum. - Opowieści pani przewodniczącej należy włożyć między bajki. Dlaczego je snuje? Bo dramatycznie walczy z całkowitą utratą zaufania opinii publicznej, po tym, jak straciła ponad połowę klubu. Jeśli jednak ktoś dziś myśli o wyborach, a nie załatwianiu spraw, które obiecaliśmy wyborcom, jest jak przysłowiowy indyk, który w sobotę myślał o niedzieli - mówi Suchoń.

Redakcja poleca

Szef klubu dodaje też, że nie było żadnych rozmów z liderami KO dotyczących list wyborczych. - Jedyne przymiarki do wyborów, o których mówi się w kuluarach sejmowych, ponoć prowadzą partie Razem i Polska 2050. Na nasze rozmowy przyjdzie czas. Dziś klub Centrum robi to, do czego się zobowiązaliśmy jako kandydaci w 2023 roku. Każdy z nas ma świadomość, że te zobowiązania nie uległy zmianie. Chcemy te sprawy dowieźć. Nasze wyjście z Polski 2050 było spowodowane między innymi tym, że partia pani Pełczyńskiej odeszła od zobowiązań z 2023 roku i zamiast skupić się na ich realizacji, zmieniła się w partię myślącą o stołku wicepremiera i przywilejach władzy. Ta wypowiedź tylko to potwierdza. Teza pani przewodniczącej jest więc absurdalna - dodaje Mirosław Suchoń.

Przed wakacjami program, jesienią rozmowy o listach

Z kolei poseł Rafał Kasprzyk uważa, że szefowa Polski 2050 kolejny raz próbuje szukać dziury w całym i wywołuje kolejną „burzę w szklance wody”. - Po zabiegach o stołek wicepremierki, po wątpliwościach czy Centrum jest w koalicji, rozpętuje kolejną burzę. Nie ma takich ustaleń. Dementuję to stanowczo. Nie prowadzimy żadnych rozmów o udziale naszych członków na listach KO - zapewnia Kasprzyk.

Pytany o to, czy takie rozmowy parlamentarzyści mogą prowadzić indywidualnie, odpowiada, że tak. Z pewnym zastrzeżeniem. - Nie można posłom tego zabronić, ale nie słyszałem, żeby ktoś to robił. Ja na pewno nie. Jako organizacja przygotowujemy się do samodzielnego startu. Chcemy być samodzielnym podmiotem. 30 kwietnia zakończyliśmy tworzenie struktur stowarzyszenia w terenie. Jesteśmy w każdym z województw. Przed wakacjami zorganizujemy wydarzenie, na którym pokażemy nasz program i ludzi - wylicza Kasprzyk.

Poseł Centrum dodaje, że rozmowy dotyczące konfiguracji, w jakiej wystartuje „obóz demokratyczny” jeszcze przed wszystkimi ugrupowaniami tworzącymi koalicję. Według niego żadne z rozwiązań nie jest wykluczone. Może to być jedna wspólna lista, dwa mniejsze bloki lub samodzielny start każdej z partii. Rozmowy na ten temat mogą się odbyć późną jesienią lub na przełomie roku.- Wtedy możemy usiąść do stołu i porozmawiać o układankach wyborczych. Na pewno jednak Centrum będzie podmiotem tych rozmów, a nie ich przedmiotem - podsumowuje Rafał Kasprzyk.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET