"Proszę nie krzyczeć na dziennikarzy". Tusk uderza w Nawrockiego
Prezydent Karol Nawrocki w trakcie obchodów Dnia Przyjaźni Polsko-Węgierskiej w Przemyślu skrytykował pytanie reportera TVN24. Premier Donald Tusk wzywa głowę państwa do szacunku dla mediów.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie spotkania odbyły się z okazji Dnia Przyjaźni Polsko-Węgierskiej.
- Dlaczego prezydent Nawrocki ostro zareagował na pytanie dziennikarza.
- Co powiedział premier Tusk w odpowiedzi na zachowanie Karola Nawrockiego.
- Jak rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz skomentował sytuację.
Prezydent upomniał dziennikarza w Przemyślu
W poniedziałek prezydent Karol Nawrocki, wraz z węgierskim prezydentem Tamasem Sulyokiem, uczestniczyli w obchodach Dnia Przyjaźni Polsko-Węgierskiej w Przemyślu. Podczas wydarzenia podkreślano znaczenie trwałej współpracy między narodami, mimo ewentualnych różnic politycznych. Prezydent Polski wyraził nadzieję, że przyjaźń polsko-węgierska nie będzie narażona na krótkotrwałe polityczne napięcia. Podczas konferencji prasowej skoncentrował się na promowaniu wzajemnego zrozumienia i wsparcia, jakie mają historyczne relacje obu krajów.
Po wystąpieniu prezydentów, dziennikarz TVN24 zwrócił się do Karola Nawrockiego z pytaniem o jego stosunek do bliskich relacji między premierem Węgier a Władimirem Putinem. Prezydent powrócił na scenę, by ostrym tonem odpowiedzieć, przypominając, że Putin to zbrodniarz i apelując do dziennikarza o słuchanie. Sytuacja odbiła się szerokim echem w mediach. Sprawę ocenił premier Donald Tusk. "Proszę nie krzyczeć na dziennikarzy, panie prezydencie Nawrocki. To nie oni wpakowali pana w to rosyjskie bagno" - napisał w mediach społecznościowych premier.
Odpowiedź ze strony prezydenckiej
Na słowa Tuska szybko zareagował rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, udostępniając wypowiedź Nawrockiego, w której prezydent podkreślił różnice w postrzeganiu polityki Rosji, jednocześnie akcentując historyczną przyjaźń z Węgrami. Rzecznik zwrócił uwagę na wcześniejsze działania rządów, przypominając historyczny kontekst relacji polsko-rosyjskich z czasów katastrofy smoleńskiej. Leśkiewicz zaznaczył, że obecna sytuacja to wynik wieloletnich politycznych oraz historycznych uwarunkowań, a nie jedynie aktualnych wydarzeń.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET