Radni PiS reagują na zwolnienie sygnalisty. Weszli do siedziby ZDM w Warszawie

2 min. czytania
26.06.2026 17:04
Obserwuj nas na Google

Warszawscy radni PiS oskarżają ratusz o łamanie praw sygnalistów po zwolnieniu pracownika ZDM. W związku z tym podjęli kontrolę w instytucji. Zarząd Dróg Miejskich tłumaczył się ze swojej decyzji.

Radni PiS z kontrolą w ZDM
fot. Prawo i Sprawiedliwość - X (screen)

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie nieprawidłowości zgłosił były pracownik Zarządu Dróg Miejskich.
  • Dlaczego radni PiS dokonali kontroli w warszawskim ZDM.
  • Co mówi prawnik zwolnionego Piotra o możliwym przestępstwie.
  • Które problemy w ochronie sygnalistów wskazują radni PiS.

Kontrola radnych PiS w warszawskim ZDM

Radni Prawa i Sprawiedliwości ze stolicy dokonali kontroli po tym, jak portal zero.pl ujawnił sytuację Piotra, byłego pracownika Zarządu Dróg Miejskich w Warszawie, który został zwolniony po zgłoszeniu nieprawidłowości. Radny Christian Młynarek podkreślił, że brak jest zagwarantowania ochrony prawnej sygnalistom, co widać w przykładzie ZDM. Według niego prawie 4 tysiące osób zatrudnionych w ratuszu stołecznym żyje w obawie przed zgłaszaniem naruszeń, ze względu na niepewność co do ochrony ich stosunku pracy. 

- Nawet jeżeli w miejscu ich pracy łamane są procedury, nieprzestrzegane jest prawo, marnotrawione są środki publiczne, to nie mogą oni takich naruszeń zgłaszać swoim przełożonym, ponieważ prezydent Warszawy nie jest w stanie zapewnić im podstawowych przepisów bezpieczeństwa gwarantujących ochronę ich stosunku pracy - powiedział Młynarek. Damian Kowalczyk, również z PiS, zauważył, że sygnaliści na poziomie krajowym i samorządowym doznają represji i są zwalniani z pracy, co jest sprzeczne z ideą ochrony tych osób. Kontrowersje dotyczące zwolnienia Piotra poddają pod wątpliwość faktyczną implementację przepisów o ochronie sygnalistów w Warszawie.

Redakcja poleca

Media o zwolnieniu sygnalisty

Portal Zero opisał przypadek  Piotra, który skarżył się na marnotrawienie środków publicznych przez ZDM, co doprowadziło do jego zwolnienia z pracy. ZDM tłumaczył, że zwolnienie było wynikiem utraty zaufania po złożonej skardze. Na zarzuty te ratusz odpowiada, że nie potwierdził nieprawidłowości, a niektórzy sygnaliści mogą nadużywać swojego statusu. Były pracownik odwołał się do sądu pracy w związku ze zwolnieniem. 

Prawnik zwolnionego Bartosz Lewandowski poinformował o złożeniu zawiadomienia do prokuratury, wskazując na możliwość popełnienia przestępstwa. Zarzuty te dotyczą podejmowania działań odwetowych przez władze Warszawy. Ratusz tłumaczył publicznie, że sytuacje związane z ZDM były omawiane i wyjaśnione. Podkreślono, że ochrona prawna sygnalistów nie zawsze jest absolutna, co może prowadzić do nadużywania przepisów.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET