"Rosja chce nas przetestować". Sikorski ocenia ostatnie działania Kremla, odpowiada Trumpowi

2 min. czytania
14.09.2025 18:34
Obserwuj nas na Google

Szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski w wywiadzie dla dziennika "Guardian" ocenił, że wtargnięcie rosyjskich dronów w polską przestrzeń powietrzną to próba sprawdzenia przez Kreml reakcji NATO. - Rosja próbowała nas przetestować bez wywoływania wojny - stwierdził w wywiadzie dla brytyjskiej gazety. Sikorski odniósł się również do sugestii Donalda Trumpa, że wtargnięcie rosyjskich dronów do Polski mogło być "pomyłką".

Radosław Sikorski
fot. PAP/Vladyslav Musiienko

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie było podejrzenie co do uzbrojenia rosyjskich dronów przez Sikorskiego.
  • Jak Sikorski skomentował sugestie Donalda Trumpa ws. dronów.
  • Które państwo będzie szkolić polskie zespoły antydronowe.

Radosław Sikorski komentuje naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej

Radosław Sikorski ocenił, że drony, które zostały użyte przez Rosjan, mogły być uzbrojone, ale te, które dotarły do Polski w nocy z wtorku na środę, nie były wyposażone w ładunki wybuchowe. - Sugeruje to, że Rosja próbowała nas przetestować bez wywoływania wojny - stwierdził wicepremier i szef MSZ.

"W rozmowie (Sikorski) odrzucił sugestię, że polska obrona powietrzna nie była przygotowana na wtargnięcie, biorąc pod uwagę fakt, że niektóre drony dotarły w głąb terytorium Polski, a według relacji zestrzelono tylko trzy lub cztery z około 19" - zauważył "Guardian". Sikorski oznajmił, że rosyjskie "drony nie dotarły do celu, doszło do drobnych zniszczeń materialnych, nikt nie ucierpiał". - Gdyby to wydarzyło się w Ukrainie, zgodnie z ukraińską definicją, można by to uznać za stuprocentowy sukces - podkreślił.

Zdaniem szefa polskiej dyplomacji, reakcja Polski byłaby "znacznie ostrzejsza", gdyby atak spowodował obrażenia lub ofiary śmiertelne. Zapytany jak taka reakcja mogłaby wyglądać w przyszłym hipotetycznym scenariuszu, Sikorski odmówił odpowiedzi. - Na takiego agresora i kłamcę jakim jest Putin, działają tylko najsilniejsze środki presji - podkreślił.

Redakcja poleca

Sikorski odpowiada na słowa Trumpa

W rozmowie z brytyjskim dziennikiem Radosław Sikorski skomentował również słowa prezydenta USA Donalda Trumpa. Ten ocenił, że atak rosyjskich dronów "to mogła być pomyłka", twierdząc, że w polskiej przestrzeni powietrznej pojawiła się znaczna liczba dronów. - Można uwierzyć, że jeden czy dwa zboczyły z kursu, ale 19 błędów w ciągu jednej nocy, w ciągu siedmiu godzin, przepraszam, ale nie wierzę to - oświadczył Sikorski.

Szef polskiej dyplomacji poinformował, że polskie zespoły antydronowe będą szkolone przez ukraińskich operatorów, aby pomóc w obronie przed przyszłymi atakami. Jego zdaniem, "Ukraińcy dysponują lepszym sprzętem do walki z rosyjskimi dronami i mają znacznie głębsze i bardziej aktualne doświadczenie w stawianiu oporu armii rosyjskiej". Dodał, że szkolenia Polaków w praktycznym zwalczaniu dronów mają odbywać się w jednym z ośrodków szkoleniowych NATO w Polsce.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET