Rozłam w Polsce 2050? Tak reaguje Hołownia. "Proszę, przyjdźcie"
Marszałek Sejmu Szymon Hołownia zwrócił się do członków Polski 2050. - Jeżeli chcecie odejść, proszę, przyjdźcie do mnie z dokumentami, kwitami, połóżcie na stole, mówiąc prosto w oczy, powiedzcie mi, że chcecie odejść. Nie ciągajcie się z tym po mediach, nie róbcie smrodu jakimiś przeciekami czy pogłoskami - apelował podczas konferencji w Sejmie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co zarzucił Tomaszowi Zimochowi Szymon Hołownia.
- Dlaczego nad Polską 2050 ma wisieć groźba rozłamu.
- Co Szymon Hołownia powiedział o możliwości odejścia członków partii.
Kolejne odejścia z Polski 2050? Jasna deklaracja Hołowni
Marszałek Sejmu, lider Polski 2050 Szymon Hołownia odniósł się do informacji o zawieszeniu w prawach członka klubu parlamentarnego Polska 2050 Tomasza Zimocha. Poseł ostro skrytykował Hołownię po prywatnym spotkaniu w domu Adama Bielana, o którym informował w ubiegłym tygodniu dziennikarz Radia ZET Mariusz Gierszewski. - Sytuacja z Tomkiem Zimochem narastała od dłuższego czasu. Nie grał zespołowo z naszym ruchem już od dawna. To, co się stało teraz, jest tylko potwierdzeniem faktów - komentował marszałek w czasie konferencji prasowej w Sejmie.
Następnie zwrócił się do innych partyjnych działaczy. - Jeżeli chcecie odejść, proszę, przyjdźcie do mnie z dokumentami, kwitami, połóżcie na stole, mówiąc prosto w oczy, powiedzcie mi, że chcecie odejść. Nie ciągajcie się z tym po mediach, nie róbcie smrodu jakimiś przeciekami czy pogłoskami - powiedział. Według ustaleń Onetu nad klubem parlamentarnym Polski 2050 zawisła groźba rozłamu, ponieważ część ważnych polityków tego ugrupowania domaga się publicznego odcięcia od PiS.
Nocne spotkanie Hołowni z politykami PiS. Na horyzoncie rozpad w Polsce 2050?
Szymon Hołownia stwierdził we wtorek, że jednak o żadnym rozłamie w Polsce 2050 nie ma mowy. - Nie ma takich osób na horyzoncie, ja takich nie widzę, które chciałyby z Polski 2050 odejść. My jesteśmy dzisiaj w odwrotnym procesie, potrzebujemy więcej jedności - zapewnił.
- Nie wchodzę do żadnego rządu technicznego. Nawet taki pomysł rozważany teoretycznie, przyniósłby więcej chaosu niż porządku (...) Rozmawiać trzeba. Teraz trzeba się skupić na rekonstrukcji naszego rządu - mówił.
Lider Polski 2050 przyznał w poniedziałek, że miejsce spotkania z politykami PiS było błędem. Zapewnił także, że ani on, ani jego partia, nie prowadzi żadnych rozmów o innej koalicji niż obecna. Oświadczył też, że nie otrzymał od nikogo, "w żadnym formacie koalicyjnym” propozycji bycia premierem ani pozostania marszałkiem po 13 listopada - to ustalona przez koalicjantów data, po której marszałkiem Sejmu na drugą połowę kadencji ma zostać lider Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET