Rząd szykuje odpowiedź na weta Nawrockiego i spadające sondaże. To ma być nowe otwarcie

5 min. czytania
27.08.2025 06:02
Obserwuj nas na Google

Każdy z ministrów przedstawi po dwa-trzy priorytety na najbliższe miesiące. A później będzie z nich skrupulatnie rozliczany przez ministra Berka. - Nie chodzi o rewizję programu koalicji, ale pokazanie, że idziemy do przodu i robimy rzeczy, do których się zobowiązaliśmy – mówi RadioZET.pl jeden z członków rządu. Ale to wcale nie będzie łatwe zadanie.

Premier Donald Tusk i wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz
fot. Filip Naumienko/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie będą główne wyzwania rządu po rekonstrukcji.
  • Dlaczego premier Donald Tusk szykuje "nowe otwarcie".
  • Jakie priorytety mają Ministerstwo Energii i Ministerstwo Rolnictwa.

Od rekonstrukcji rządu minął już ponad miesiąc. I mimo że tegoroczne wakacje były dość gorącym okresem w polityce, to działania koalicji skupione były wokół bieżących spraw. Chwilę po rekonstrukcji mieliśmy zaprzysiężenie nowego prezydenta, spory wokół tego kto powinien reprezentować Polskę podczas rozmów dotyczących przyszłości Ukrainy czy mrożenia cen energii.

- Było tego dość dużo. Prezydent i jego otoczenie nie ułatwiali nam zadania, ale premier powiedział jasno, że musimy iść do przodu. Polacy oczekują konkretnych działań z naszej strony, nie wszystko, co zapisaliśmy w umowie koalicyjnej, zrealizowaliśmy. Teraz ma nastąpić coś w rodzaju "nowego otwarcia". Pokazujemy plany i konsekwentnie je realizujemy. Przy akceptacji prezydenta lub w inny sposób – tłumaczy jeden z ministrów.

Poparcie spada, prezydent wetuje. Jak odpowie Donald Tusk

O tym, że rząd Donalda Tuska potrzebuje wspomnianego nowego otwarcia, nowych pomysłów, realizacji wyborczych zobowiązań i odbudowy zaufania swoich wyborców świadczą spadające notowania. Z sondażu Ogólnopolskiej Grupy Badawczej sprzed tygodnia wynika, że pozytywnie rząd ocenia zaledwie 23,5 proc. respondentów. W ciągu miesiąca poparcie rządu spadło o 2,5 proc. To efekt m.in. afery związanej z rozdzielaniem funduszy dla branży HoReCa w ramach Krajowego Planu Odbudowy.

Z jednej strony Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, ministra funduszy i polityki regionalnej, tłumaczyła, że skala nieprawidłowości, o ile takie są, nie jest duża. Z drugiej wstrzymała wypłatę środków i nakazała ponowne sprawdzenie wniosków.

Redakcja poleca

Rządowi nie pomagają też kolejne weta prezydenta Karola Nawrockiego. Najpierw ustawy mrożącej ceny prądu (i jednocześnie zmniejszającej odległość wiatraków od zabudowań z 700 do 500 metrów), a później trzech kolejnych, w tym ustawy pomocowej dla obywateli Ukrainy. Szczególnie to ostatnie weto może rodzić poważne konsekwencje. Około miliona Ukraińców będzie musiało od nowa legalizować swój pobyt w kraju. Problemem może być też finansowanie systemu Starlink, z którego korzysta Ukraina.

Dziś przedstawiciele rządu utyskują na weto, ale trzeba przypomnieć, że pożywkę temu dała zapowiedź Rafała Trzaskowskiego z kampanii prezydenckiej. To kandydat Koalicji Obywatelskiej jako pierwszy zaproponował, by z 800+ korzystali tylko pracujący obywatele Ukrainy. Nawrocki, uzasadniając weto, o tym przypominał.

Karol Nawrocki uzasadnia weto do kolejnych ustaw
Fot. Wojciech Olkusnik/East News
Karol Nawrocki uzasadnia weto do kolejnych ustaw

Waldemar Żurek przed największym wyzwaniem

Wróćmy do planów rządu. Zgodnie z założeniem na przełomie sierpnia i września każdy z ministrów będzie musiał przedstawić dwie, trzy kluczowe sprawy, nad którymi jego resort będzie pracował w najbliższym czasie. - Nie chodzi nam o rewizję programu koalicji, ale pokazanie, że idziemy do przodu i robimy rzeczy, do których się zobowiązaliśmy. Duża część tych pomysłów będzie dotyczyła tego, co zapisaliśmy w umowie koalicyjnej, a do tej pory, z różnych względów, nie udało się tego zrealizować – dodaje kolejny z przedstawicieli rządu.

Czego możemy się spodziewać? Z pewnością największe wyzwanie czeka ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka, którego zadaniem jest przywrócenie praworządności. Wśród planów mogą znaleźć się pomysły na odpolitycznienie Krajowej Rady Sądownictwa, Trybunału Konstytucyjnego czy Sądu Najwyższego. Każde z tym zadań będzie jednak niezwykle trudne, bo zapewne będzie chciał je blokować prezydent Karol Nawrocki.

Zresztą minister Żurek już napotkał na opór części środowiska sędziowskiego. Chodzi o próby odwołania niektórych prezesów i wiceprezesów sądów. Chodziło m.in. o osoby, które podpisały się pod listami poparcia dla "neoKRS". Kolegia sędziowskie w Katowicach, Gdańsku czy ostatnio w Zamościu negatywnie zaopiniowały wnioski ministra.

Waldemar Żurek, minister sprawiedliwości
Fot. Filip Naumienko/REPORTER
Waldemar Żurek, minister sprawiedliwości

Sam zainteresowany niezbyt chętnie mówi o swoich planach i pomysłach. W wywiadach tłumaczył, że woli być rozliczany z efektów swoich prac. I zapewne niedługo przyjdzie czas na pierwsze podsumowania.

To niektóre pomysły ministrów energii i rolnictwa

Niektórzy ministrowie zaprezentowali już swoje pomysły. Miłosz Motyka ( PSL), szef nowego Ministerstwa Energii, tuż po rekonstrukcji zapowiedział, że priorytetem będzie dla niego przygotowanie pakietu antyblackoutowego oraz mrożenie cen energii. Ten pierwszy projekt ma znacząco zmniejszyć ryzyko blackoutu, który może mieć poważne konsekwencje. W tym roku przekonali się o tym m.in. mieszkańcy części Hiszpanii i Portugalii, gdy pod koniec kwietnia krajowa sieć uległa poważnej awarii. Sparaliżowany został ruch uliczny, kolejowy, a wiele osób zostało uwięzionych w metrze. Nie działały też sieci komórkowe. Na początku lipca podobna awaria wystąpiła w części Czech, w tym Pradze.

Z kolei mrożenie cen prądu ma zapobiec znacznemu wzrostowi opłat dla mieszkańców Polski. Pierwsze podejście w tej sprawie już za nami. Niestety, dla rządu nieudane, bo pomysł zawetował prezydent. Jak tłumaczył, chodziło o przepisy, które zmniejszały odległość wiatraków od zabudowań. I zapowiedział swoją ustawę. Minister Motyka będzie się więc musiał spieszyć.

- Myślę, że tych pomysłów będzie więcej. Wśród nich mogą znaleźć się te związane z odnawialnymi źródłami energii. Na pewno trzeba będzie przedstawić, jak będzie wyglądał proces odchodzenia od węgla, bo dopłacanie do kopalń blisko 10 miliardów złotych rocznie jest nieekonomiczne. Ale na to musi być dobry plan zakładający wsparcie dla górników. Nie wiem, czy będzie to przedstawione już w najbliższym czasie. W ostatnim czasie w Ministerstwie Energii trwały też intensywne prace nad reorganizacją, bo przecież wchłonęło ono część innych resortów – mówi nam polityk rządzącej kolacji.

Redakcja poleca

Swoje pomysły pod koniec lipca przedstawił też Stefan Krajewski (PSL), minister rolnictwa. Wśród nich są: program "Aktywny Rolnik", ustawa o funkcji produkcyjnej polskiej wsi oraz przepisy deregulacyjne w rolnictwie.

- Wsparcie finansowe powinno trafiać do tych rolników, którzy faktycznie gospodarują, ponoszą koszty, a przy tym dbają o ziemię i wynoszą polskie rolnictwo na coraz wyższy poziom. Duży nacisk postawimy na hodowlę zwierząt - mówił o "Aktywnym Rolniku" na konferencji prasowej nowy szef resortu rolnictwa.

Nad wszystkim będzie czuwał minister Berek

Ministerstwo Rolnictwa ma też pracować nad odbiurokratyzowaniem przepisów. Jakich konkretnie? Tego zapewne dowiemy się w najbliższych dniach. - Myślę, że te rzeczy, o których mówił minister Krajewski, przedstawimy jako priorytety na najbliższe miesiące. Z naszej strony nie powinno być zaskoczeń. Ale wszystko oczywiście będzie musiał zaakceptować premier. Być może pojawi się jakiś nowy pomysł. To wszystko będziemy konsultowali w najbliższych dniach – mówi nam osoba z resortu rolnictwa.

Nasi rozmówcy z rządu przekonują, że główne założenia "nowego otwarcia" są obecnie przygotowywane we wszystkich resortach. Ich prezentacja nastąpi najprawdopodobniej na początku września. Nie wiadomo jeszcze w jakiej formie - czy będzie to wspólna konferencja premiera i ministrów, czy premiera i liderów partii koalicyjnych.

Wiadomo natomiast, że każdy z ministrów będzie ze swoich planów skrupulatnie rozliczany przez Macieja Berka, ministra nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu. - Nie używałbym sformułowania, że minister Berek będzie nas "rozliczał". Bardziej powiedziałbym, że będzie koordynował te wszystkie działania, żeby udało się je zrealizować w odpowiednim kształcie i czasie. Minister Berek ma ogromne doświadczenie. Zarówno legislacyjne, jak i z pracy w rządzie. Zna się jak mało kto, więc liczymy na jego wsparcie – podsumowuje jeden z ministrów.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET