Sawicki w Radiu ZET: To system tworzy takich Dawidów K. Są ich w Polsce setki
- 3 lata jako koalicja odpowiadamy za służbę zdrowia, a takich Dawidów K. są w Polsce setki, a na pewno grube dziesiątki, to nie jest żaden wyjątek, żaden przypadek, to system tworzy Dawidów K. - grzmiał Marek Sawicki poseł PSL w programie "Trzy pytania na koniec dnia" u Beaty Lubeckiej w Radiu ZET.
Marek Sawicki w programie "Trzy pytania na koniec dnia"
- Bo system wymaga, by mieć konkretnych lekarzy, pielęgniarki i salowe a na końcu dopiero jest pacjent. Trzeba system odwrócić, tak by na starcie był pacjent, a dopiero potem dobieranie do niego personelu medycznego - powiedział Sawicki. Dodał, że "rok czasu leży w Sejmie projekt PSL, który proponuję poprawę służby zdrowia". - Mamy szpital jeden wiodący i wkoło niego kilkanaście szpitali kooperujących - mówił o propozycji PSL.
Ocenił, że "nie może być tak, że mamy jeden szpital wojewódzki a wkoło niego z sześć szpitali powiatowych, konkurujących między sobą o te same zasoby i kontrakty NFZ". - Na końcu pacjent okazuje się, że jak przychodzi na oddział. To lekarz w tym czasie jest równolegle na trzech dyżurach - powiedział.
Wskazał, że "nie tylko prokuratura, przede wszystkim zarząd szpitala się cackał. Bo jeśli zarząd szpitala tolerował to, że pan doktor jest jednocześnie na kilku dyżurach. Albo jest na urlopie i płaci mu za to pieniądze. No to najpierw powinien odpowiadać zarząd szpitala".
Tajemne spotkanie szefa MON z Trumpem. Sawicki komentuje
- Krowa, która głośno ryczy, mało mleka daje. Adam Bielan ryczy, ciągle ryczy. A ile jest mleka z tego? Władysław Kosiniak-Kamysz jednak przez trzy lata, jeśli chodzi o system obrony Rzeczypospolitej, naprawdę zrobił wiele - mówił Sawicki odnosząc się do rzekomego udziału Adama Bielana z PiS w aranżacji, wciąż owianego tajemnicą, spotkania szefa MON z prezydenta USA.
- Dyplomacja lubi ciszę. Jeśli chcemy sprawy dyplomatyczne roztrząsać na forum publicznym, to nie ma dyplomacji. To jest wtedy ewentualnie plotkarstwo - powiedział Sawicki. Dodał, że "przecież wiemy, że są tajemnice dyplomatyczne, które i po stu latach nie wychodzą. Więc to, że spotkał się Kosiniak-Kamysz z Donaldem Trumpem, to dobrze".
Pośrednictwo Bielana "to już nie wiem, czy jest prawdziwe, czy do końca jest prawdziwe" - Ależ to pięknie. To, że Adam Bielan lubi się chwalić różnymi osiągnięciami, to jest fakt. Ale chwalić się, a nie zawsze te osiągnięcia są prawdziwe. Ja chcę powiedzieć, że Kosiniak-Kamysz także ma własne kontakty w Starach Zjednoczonych. Wszak tam trochę pomieszkiwał - zarzekał się Sawicki.
Przypomniał, że "jak robił specjalizację z medycyny, to był w Stanach Zjednoczonych. Właśnie najlepsze kontakty to są też z czasów studenckich. Do dzisiaj z czasów studenckich mam dobre relacje z ludźmi. I rzeczywiście czasami w życiu publicznym te kontakty o wiele więcej znaczą niż te nabyte już w polityce". - Ja chcę powiedzieć, że Kosiniak-Kamysz także ma relacje w Stanach Zjednoczonych i dojście do Pete'a Hegsetha i do Trumpa mają różni ludzie w Stanach Zjednoczonych - dodał.
Sawicki podsumował, że "jest stare, dobre przysłowie: Krowa, która głośno ryczy, mało mleka daje. Adam Bielan ryczy, ciągle ryczy. A ile jest mleka z tego?".
- Kosiniak-Kamysz jednak przez trzy lata, jeśli chodzi o system obrony Rzeczypospolitej, naprawdę zrobił wiele - podkreślał.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET