Sławomir Cenckiewicz i tajne obrady RBN. To o sprawie mówi prokuratura
Wydział Wojskowy Prokuratury Okręgowej w Lublinie analizuje zawiadomienie ABW dotyczące potencjalnego złamania przepisów podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Sprawa dotyczy dopuszczenia do tajnych obrad osoby nieposiadającej poświadczenia bezpieczeństwa, co mogło stanowić przekroczenie uprawnień przez urzędników.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego ABW złożyła zawiadomienie do prokuratury.
- Jakie zarzuty ciążą na Sławomirze Cenckiewiczu.
- Które instytucje zajmują się sprawą posiedzenia RBN.
- Co zawiera artykuł 231 § 1. Kodeksu Karnego.
Prokuratura zajmie się zawiadomieniem ABW. Chodzi o posiedzenie RBN i Sławomira Cenckiewicza
W połowie marca Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego złożyła do prokuratury zawiadomienie w sprawie lutowej Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński poinformował wówczas, że dotyczy ono "możliwości popełnienia przestępstwa polegającego na udziale w posiedzeniu RBN osoby nieposiadającej dostępu do informacji niejawnych". Wspomnianą osobą ma być szef BBN Sławomir Cenckiewicz.
Sprawą zajmie się Wydział Wojskowy Prokuratury Okręgowej w Lublinie. Rzecznik lubelskiej prokuratury Marek Zych w rozmowie z Radiem ZET powiedział, że obecnie w postępowaniu wykonywane są czynności sprawdzające. - Do 8. Wydziału Prokuratury ds. Wojskowych zostało przekazane zawiadomienie ABW - potwierdził.
- Chodzi o sprawę przekroczenia uprawnień przez określonych urzędników, w związku z dopuszczeniem do czynności osoby, która nie posiada poświadczenia bezpieczeństwa do zapoznania z materiałami niejawnymi - wyjaśnił Marek Zych.
Ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły
Marek Zych poinformował też, że postępowanie wstępnie zarejestrowane jest w kierunku art. 231 § 1. KK. - Prokuratorzy działu wojskowego dokonają oceny zawartości merytorycznej oraz dokonają oceny prawnej tegoż zawiadomienia - powiedział.
- Pełnej kwalifikacji i oceny zawiadomienia dokonają prokuratorzy po pełnym zapoznaniu się z zawiadomieniem. Wtedy podejmowane będą decyzje co do ewentualnego kierunku wszczęcia tego postępowania lub wprowadzenia tylko czynności sprawdzających. W tej chwili z moich informacji wynika, że postępowanie nie jest jeszcze wszczęte - poinformował.
"Część materiałów jest niejawna"
Prokuratura nie udziela jednak informacji dotyczących samej treści zawiadomienia. - Z mojej wiedzy wynika, że część materiałów przekazanych przy zawiadomieniu jest też niejawna - dodał Marek Zych.
Artykuł 231 § 1. Kodeksu Karnego mówi, że "funkcjonariusz publiczny, który przekracza swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3".
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET