Tak Sikorski widzi rolę Europy w wojnie w Ukrainie. "Niesamowicie wysoka stawka"
Europa powinna być przy stole negocjacyjnym, bo stawka jest niesamowicie wysoka - powiedział w kontekście ewentualnego zawieszenia broni pomiędzy Ukrainą i Rosją Radosław Sikorski. Minister spraw zagranicznych brał udział w panelu dyskusyjnym w ramach Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa (MSC).
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie koszty ponosi Europa w związku z wojną na Ukrainie.
- Dlaczego Europa powinna mieć udział w negocjacjach pokojowych.
- Co Radosław Sikorski sądzi o ideologicznej podbudowie rosyjskiej agresji.
- Które regiony są kluczowe dla przyszłości globalnego porządku siły.
Europa i USA muszą wspólnie wspierać Ukrainę
Podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa Radosław Sikorski zaznaczył, że Europa ponosi obecnie największe koszty wsparcia Ukrainy i dlatego powinna uczestniczyć w negocjacjach pokojowych. Uważa, że wynik wojny będzie miał bezpośredni wpływ na przyszłość kontynentu.
- To było naturalne dla USA, by przewodzić negocjacjom, kiedy Amerykanie dostarczali większość militarnego wsparcia, (...) ale teraz to my płacimy za tę wojnę. Amerykański wkład w wojnę w zeszłym roku był bliski zera. Kupujemy amerykańską broń, by dostarczyć ją na Ukrainę. Jeśli to my płacimy, zasługujemy na miejsce przy stole negocjacyjnym, bo wynik tej wojny będzie nas dotyczyć - podkreślił szef polskiej dyplomacji.
Rosja ignoruje Europę w rozmowach
Sikorski zwrócił uwagę na ideologiczną podbudowę rosyjskiej agresji, opisując ją jako próbę uzasadnienia kolonialnych ambicji Putina. Skrytykował Putina za używanie retoryki "braterstwa" wobec Ukraińców, podczas gdy jego działania pokazują coś zupełnie przeciwnego. - Putin mówi, że chce pokoju. Każdy dyktator mówi, że chce pokoju... o ile druga strona się podda. Pytanie w tej wojnie brzmi: kto pierwszy pęknie. Ukraińcy pokazują, że nie pękają na linii frontu. Rosyjskie zdobycze są niewielkie. Historia uczy, że bombardowanie cywili nie działa - wyjaśnił Sikorski.
Szef polskiego MSZ zaznaczył, że uczestnictwo Europy w negocjacjach dotyczących zakończenia wojny w Ukrainie jest konieczne, aby utrzymać silną pozycję na arenie międzynarodowej. - Tu nie chodzi tylko o przyszłość Ukrainy i bezpieczeństwo wschodniej flanki NATO. Chodzi o miejsce Europy w przyszłym porządku globalnym. Innymi słowy kto będzie trzecią nogą globalnej dystrybucji siły: USA, Chiny oraz Rosja czy Unia Europejska - ocenił Sikorski, dodając, że nie musi mówić, za którą z tych opcji się opowiada.
Źródło: Radio ZET/ PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET