Tarcia w koalicji rządzącej. Kandydatka na wicepremiera chce się spotkać z Tuskiem
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz chce pilnego spotkania z Donaldem Tuskiem w sprawie stanowiska wicepremiera. Podczas gdy Polska 2050 uważa, że decyzja jest już przesądzona, Małgorzata Kidawa-Błońska z Platformy Obywatelskiej w Radiu ZET wyraziła wątpliwość, by minister funduszy objęła tę funkcję. Sprawę dodatkowo komplikuje ultimatum Szymona Hołowni, który uzależnia swoją rezygnację z funkcji Marszałka Sejmu od powołania Pełczyńskiej-Nałęcz.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie stanowisko miałaby objąć Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
- Dlaczego Szymon Hołownia postawił warunek dotyczący stanowiska wicepremiera.
- Co powiedział Donald Tusk o decyzji dotyczącej składu rządu.
- Dlaczego Kidawa-Błońska uważa, że premier musi mieć zaufane osoby wokół siebie.
Pełczyńska-Nałęcz wicepremierem? Chce spotkania z Tuskiem
W koalicji rządzącej narasta napięcie związane z obsadzeniem stanowiska wicepremiera. W centrum zainteresowania znalazła się Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Polska 2050 i Szymon Hołownia chcą, by to właśnie obecna ministra funduszy i polityki regionalnej objęła tę funkcję.
Polska 2050 jest przekonana, że w sprawie stanowiska wicepremiera dla Pełczyńskiej-Nałęcz wszystko jest już ustalone. Decyzja leży jednak w rękach premiera Donalda Tuska. Właśnie dlatego ministra funduszy poprosiła szefa rządu o spotkanie.
Donald Tusk z kolei nie zdradza zbyt wielu informacji na temat swoich planów. - Odpowiednie decyzje w sprawie składu rządu podejmę w odpowiednim czasie - powiedział premier. Sprawy nie ułatwia postawa Szymona Hołowni. Lider Polski 2050 postawił warunek: Zrezygnuje ze stanowiska marszałka Sejmu, jeśli wicepremierem zostanie Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
Kidawa Błońska: Premier musi mieć przy swoim boku osoby zaufane
Do sprawy odniosła się na antenie Radia ZET Małgorzata Kidawa-Błońska. Na pytanie o to, czy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz może zostać wicepremierem wiceszefowa PO odpowiedziała: - To pytanie do premiera Donalda Tuska. Moim zdaniem nie.
Dopytywana o tę kandydaturę w internetowej części programu "Gość Radia ZET”, marszałkini Senatu odpowiada, że zawsze kibicuje kobietom. Dodaje jednak, że "sytuacja jest naprawdę poważna". - To musi być rząd oparty na wzajemnym zaufaniu i premier musi mieć przy swoim boku osoby, do których ma pełne zaufanie - mówiła.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET