Wiemy, kto pokieruje stadniną w Janowie po niespodziewanej rezygnacji polityka PSL
Weronika Sosnowska, główna hodowczyni w stadninie koni w Janowie Podlaskim, będzie nową prezeską stadniny. Na stanowisku zastąpi Leszka Świętochowskiego, który zrezygnował kilka dni temu - dowiedziało się RadioZET.pl.
- Weronika Sosnowska obejmie funkcję prezesa stadniny koni w Janowie Podlaskim.
- Sosnowska pracuje w Janowie od kilkunastu miesięcy, jest tam główną hodowczynią.
- Nowa prezeska posiada bogate doświadczenie w branży.
Weronika Sosnowska obejmie funkcję pełniącej obowiązki prezesa Stadniny Koni Janów Podlaski (woj. lubelskie). Tę decyzję ma zatwierdzić zgromadzenie wspólników, które zbierze się w poniedziałek - ustaliło nieoficjalnie RadioZET.pl.
Sosnowska w janowskiej stadninie pracuje od blisko roku. W kwietniu 2024 objęła funkcję głównej hodowczyni. Ma spore doświadczenie w specyficznej branży, jaką jest hodowla koni arabskich. W przeszłości pracowała w stadninach w Michałowie i Kurozwękach. Jest także międzynarodową sędzią oceniającą konie w pokazach.
W Janowie miała za zadanie wyciągnąć z zapaści hodowlę zaniedbaną przez lata rządów nominantów Prawa i Sprawiedliwości. Sosnowskiej w tych kwestiach mieli też podpowiadać byli wieloletni prezesi państwowych stadnin - Marek Trela, który rządził w Janowie i Jerzy Białobok z Michałowa, a także Anna Stojanowska, była główna specjalistka w Agencji Nieruchomości Rolnych.
Weronika Sosnowska prezeską stadniny w Janowie
Wspomniana trójka przygotowała raport, z którego wynika, że stada w latach kiedy rządzili ludzie PiS, zostały zubożone. Ich odbudowa zajmie lata. To samo w mediach mówiła Sosnowska. Do tej pory jej zadaniem była odbudowa potencjału hodowlanego. Teraz będzie odpowiedzialna za zarządzanie całą stadniną, gdzie oprócz około 350 koni jest też duże stado bydła liczące ponad 600 sztuk.
Na razie nie wiadomo, na jak długi okres Sosnowskiej będzie powierzone zarządzanie stadniną. W Krajowym Ośrodku Wsparcia Rolnictwa (KOWR), któremu podlega stadnina, raczej nie są skłonni do rozpisywania konkursu na to stanowisko. - Może to by dobrze wyglądało, ale trzeba pamiętać, że hodowla koni czystej krwi arabskiej to wąska i specyficzna dziedzina. Dlatego lepiej, żeby stadniną kierował ekspert - mówi RadioZET.pl osoba z kierownictwa KOWR.
Dyrektor generalny KOWR Henryk Smolarz nie komentuje tych doniesień. - Poczekajmy na to, co wydarzy się na zgromadzeniu wspólników. Jeśli zapadną tam ważne decyzje, na pewno będziemy o nich informowali - zapewnia Smolarz.
Próbowaliśmy się skontaktować z Weroniką Sosnowską, ale przed południem nie odbierała od nas telefonu. Obrady zgromadzenia wspólników miały się rozpocząć o godz. 13.
Niespodziewana rezygnacja prezesa
Przypomnijmy, że Weronika Sosnowska na stanowisku prezesa janowskiej stadniny zastąpi Leszka Świętochowskiego, który funkcję objął na początku maja ubiegłego roku. 70-letni Świętochowski to działacz Polskiego Stronnictwa Ludowego z dużym politycznym, ale też menedżerskim doświadczeniem. Był m.in. posłem, a w latach 2012-2015 szefem Agencji Nieruchomości Rolnych. Stracił stanowisko po wygranych przez PiS wyborach.
Świętochowski w ubiegłym tygodniu niespodziewanie złożył rezygnację. We wtorek, 1 kwietnia, ma objąć funkcję p.o. prezesa Krajowej Grupy Spożywczej. To państwowy holding, w skład którego wchodzą m.in. spółki Elewarr, Fabryka Cukierków "Pszczółka" czy zakłady zbożowe w Stoisławiu oraz Zamościu.
- Stadninę zostawiam w dobrej sytuacji. Zarówno jeśli chodzi o sprawy pracownicze, jak i finanse. Przygotowania do aukcji trwają, zajmuje się nimi firma zewnętrzna, mamy też wstępnie wybrane konie. Mój następca powinien być wybrany w ciągu najbliższych dni - mówił RadioZET.pl Świętochowski.
Stadnina przez ludzi PiS popadła w problemy
Przypomnijmy, że państwowa stadnina koni arabskich jest w trudnej sytuacji. To efekt rządów ludzi PiS. Po zwolnieniu na początku 2016 roku wieloletniego prezesa Marka Treli szefowie zmieniali się tu bardzo często. W sumie za "dobrej zmiany" było ich siedmiu. Ten okres (lata 2016-2024) obfitował w skandale m.in. na słynnych aukcjach Pride of Poland, na które przyjeżdżają klienci z całego świata, by kupować konie warte miliony euro.
Stadnina popadła w problemy finansowe, niemal każdego roku przynosiła kilkumilionowe straty. Kolejne zmiany nic nie dawały. Stabilizację miał przynieść wspomniany Leszek Świętochowski, ale on wytrwał w Janowie jedenaście miesięcy. Mimo poprawy sytuacji finansowej ubiegły rok najprawdopodobniej stadnina także zakończy na minusie.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET