Zapytaliśmy wyborców Mentzena, na kogo zagłosują w II turze? "Mam wybierać między dżumą a cholerą"
Duża część wyborców Sławomira Mentzena wybiera się na drugą turę wyborów prezydenckich. I zdecydowała, na kogo odda swój głos. Podpisanie deklaracji przedstawionej Nawrockiemu i Trzaskowskiemu przez lidera Konfederacji nie będzie miało dla nich większego znaczenia. Oto co mówią.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Komu poparcia w drugiej turze wyborów prezydenckich udzielą wyborcy Sławomira Mentzena.
- Jak argumentują swój wybór.
- Co podoba im się w wybranym kandydacie, a co przeszkadza w jego konkurencie.
Sławomir Mentzen w pierwszej turze wyborów prezydenckich zdobył ponad 2,9 mln głosów, co przełożyło się na 14,81 proc. poparcia. To ogromny kapitał. We wtorek Mentzen miał ogłosić, kogo poprze w drugiej turze, ale zamiast tego zaprosił Karola Nawrockiego i Rafała Trzaskowskiego do rozmów i poparcia ośmiu postulatów. To, jak twierdzi, rzeczy ważne dla jego wyborców. Chodzi m.in. o dostęp do broni, gotówki czy wojnę w Ukrainie.
Kandydaci będą musieli zdecydować, czy godzą się z tymi punktami. Gra toczy się o dużą grupę wyborców, którzy będą kluczowi dla wyniku drugiej tury wyborów. O to czy poprą któregoś z kandydatów, czy nie będą głosowali wcale, zapytaliśmy kilkoro wyborców Sławomira Mentzena.
Przemysław, 18 lat, uczeń liceum w woj. świętokrzyskim
To były moje pierwsze wybory. Zagłosowałem na Sławomira Mentzena, bo najbliżej mi do niego światopoglądowo. Mam poglądy konserwatywno-liberalne, więc tak naprawdę wybierałem między Mentzenem, Markiem Jakubiakiem i może w niektórych kwestiach Grzegorzem Braunem. Wybrałem Mentzena, bo miał największe szanse i chciałem, żeby do władzy doszedł ktoś spoza PO i PiS. Uważam rządy tych dwóch partii za bardzo niekorzystne dla Polski.
Rządy PiS-u cechowały się dużą liczbą afer i pomieszaniem spraw w sądownictwie. Natomiast rządy PO oceniam jako bardzo mało płodne w ustawy, reformy, zmiany. Nie widzę chęci reformowania państwa w tej partii i tej koalicji. Mentzen i Konfederacja od początku mieli jasne poglądy, jeśli chodzi o ochronę granicy, nielegalną migrację. Poza kwestiami bezpieczeństwa na pewno mi się podoba koncept, który przedstawił Mentzen, aby brać aktywny udział w procesie legislacyjnym, żeby doglądać, jak są przygotowywane ustawy. Ważne jest też dla mnie, żeby prezydent nie był z aktualnie rządzącej partii, żeby mógł wetować szkodliwe przepisy koalicji. Sławomir Mentzen to gwarantował.
Do żadnego z kandydatów, którzy weszli do drugiej tury, nie pałam miłością i entuzjazmem. Ale jeśli już mam wybierać między dżumą a cholerą, to wybieram Karola Nawrockiego. Głównie dlatego, że będzie stopował wiele ustaw obecnego rządu. Gdyby prezydentem został Trzaskowski, to niewiele by się zmieniło. Rząd działa już ponad rok i nie widziałem wielu prób reform, żadnych ciekawych ustaw. Trzaskowski słuchałby tego, co mówi mu Tusk.
Zdaję sobie sprawę, że Nawrocki będzie słuchał, co powie mu Kaczyński, ale przynajmniej będzie blokował szkodliwe ustawy. Jakie? Rząd mówi dużo o ekologii, ochronie środowiska, pewnie będzie chciał odejść od węgla. A w tym samym czasie Chiny aktywnie budują kolejne elektrownie węglowe. Lokowanie u nas dużego przemysłu będzie coraz mniej opłacalne, będzie się przenosić poza Europę, właśnie ze względu na restrykcje ekologiczne. Obawiam się, że te decyzje osłabią nasz potencjał przemysłowy. Nawrocki może te zmiany zatrzymać.
Afera mieszkaniowa? Od polityków nie spodziewam się wiele. Uważam, że ci, którzy są skuteczni, mają słabo rozwinięty kręgosłup moralny. Osoby, które nie mają skrupułów, wychodzą najlepiej. Także mam niskie oczekiwania. To, że Nawrocki przejął mieszkanie, to jedno. Później jeszcze nieumiejętnie ogrywał temat. Strasznie nakłamał, kiepsko to wyszło, ale aspektu mieszkania pod uwagę nie biorę. Zdania Mentzena też. Ono będzie pewną sugestią dla tych mniej zaangażowanych, mniej zorientowanych. Ja zdanie mam wyrobione. Głosuję na Nawrockiego, bo wiem, jakie ma poglądy. Trzaskowski zmienia je jak kameleon. Tak jak w przypadku muru na granicy. Jak był w opozycji, to był przeciwko. Jak PO doszła do władzy, to już jest za. Takiego prezydenta nie chcę.
Bartłomiej, 23 lata, student z Łodzi
Mam sprecyzowane poglądy. W 2020 roku w pierwszej turze głosowałem na Boska, w drugiej na Dudę. Teraz też na pewno wezmę udział w drugiej turze. Zagłosuję na Karola Nawrockiego, który teraz był moim drugim czy trzecim wyborem. Po pierwsze bardziej zgadzam się z nim pod względem poglądów. Trzaskowskiego uważam za niewiarygodnego. Często dostosowuje wypowiedzi do tego, co aktualnie sądzi opinia publiczna.
Przykłady? Jego podejście do CPK i migracji. Interesują mnie tematy wojskowe i pamiętam, jak politycy PO w 2021 roku mówili o kryzysie migracyjnym, pojawiały się takie hasła jak: faszyści, zbrodniarze. Teraz narracja się zmieniła, bo rządzą i widzą, jak to wygląda. Tak samo z CPK. Wcześniej było niepotrzebne i za duże, a teraz nagle budujemy.
Nie podoba mi się też to, że Trzaskowski wspiera tęczowe i proaborcyjne organizacje i to, że znów mówi o realizacji obietnic, które przecież w październiku 2023 roku obiecał już rząd. Chodzi o kwotę wolną od podatku, tanią benzynę. To już miało być. Zapowiedzieli 100 konkretów na 100 dni. Ile z nich zostało zrealizowanych? Może kilka. Ten rząd jest kompletnie niewiarygodny, przez półtora roku nie zrobił nic sensownego, a Trzaskowski jest z partii rządzącej. Nie wierzę, że zrealizuje te postulaty.
Poza tym nie będzie niezależnym i silnym prezydentem. Kandydatem został tylko dlatego, że ma poparcie Tuska. Oczywiście Nawrocki też nie będzie w pełni niezależny, ale przynajmniej reprezentuje ważne dla mnie wartości - konserwatywne, proamerykańskie, podkreśla rolę Kościoła. Uważam, że laicyzacja społeczeństwa nic dobrego nie przyniesie.
Sprawa kawalerki nie wpłynie na mój wybór. Oczywiście, to nie powinno mieć miejsca, a nawet powiem więcej: wygląda na to, że Nawrocki popełnił przestępstwo, wprowadzając w błąd notariusza podczas spisywania tej umowy. Ale nie mam pewności, czy to wyglądało tak, jak opisały to media. Sprawa jest zagmatwana, nie miałem czasu, żeby wnikliwie ją śledzić. Poza tym Trzaskowski w kwestiach mieszkaniowych też jest niewiarygodny. Dobrze pamiętam akcję reprywatyzacyjną w Warszawie, z którą była związana partia Trzaskowskiego. To sprawia, że zagłosuję na Karola Nawrockiego.
Beata Kielak, 47 lat, pracuje w firmie transportowej, Stoczek Łukowski (woj. lubelskie)
Nasze państwo potrzebuje świeżości. Kogoś nowego w polityce. Mentzen jest taką osobą. Podoba mi się jego podejście do walki z imigrantami. Widać, że zależy mu na bezpieczeństwie naszych rodaków. W dzisiejszych czasach to szczególnie ważne. Mam obawy o to, że rząd albo Unia Europejska każą nam przyjmować imigrantów z różnych krajów, a oni raczej do pracy nie pójdą. Będzie im się należał socjal. Będą oczekiwali przywilejów. Tymczasem dziś nawet Polakom jest ciężko i to na nich powinien skupić się prezydent. Sławomir Mentzen by to gwarantował, dlatego na niego głosowałam.
Skoro nie ma go w drugiej turze, to zagłosuję na Nawrockiego, na pewno nigdy na Trzaskowskiego. Uważam, że jest jak chorągiewka, jest niesłowny i dwulicowy. Jego zapewnienia, chociażby w sprawie paktu migracyjnego, mnie nie przekonują. Dziś mówi, że na pewno nie przyjmiemy imigrantów, a jutro może być coś innego. Już wiele razy zmieniał zdanie. Nie jestem w stanie mu zaufać.
W poniedziałek oglądałam jego wypowiedzi na temat mieszkań. Mówi o budowie tanich mieszkań dla młodych ludzi. "Stworzymy, zbudujemy". To wszystko ładnie wygląda. Tylko problem jest taki, że tych mieszkań przez lata nie budowali, a teraz nawet jak będą, to młodych ludzi nie stać na kredyty, takie są drogie. Więc co im z tych deklaracji?
Nawrocki ma sporo punktów zbieżnych z programem Mentzena. Podobnie podchodzi do sprawy paktu migracyjnego, Zielonego Ładu, Unii Europejskiej. Sprawa kawalerki? W mediach pojawiają się fake newsy. To, co jest pokazywane, nie zawsze pokrywa się z prawdą. A nawet jeśli tak było, to każdy popełnia błędy. Grunt to wynieść z nich wnioski na przyszłość.
Danuta Żuk, 64 lata, prowadzi sklep spożywczy w Stoczku Łukowskim
Sławomira Mentzena wybrałam, bo to jedyny kandydat, który nie poszedł do polityki dla pieniędzy. Sam zarabia, ma firmę, dobrze radzi sobie finansowo. W polityce jest po to, żeby przełamać rządy PO i PiS i żeby dokonać realnej zmiany, a nie żeby zarobić jak wielu.
Przed pierwszą turą porównywałam wystąpienia kandydatów. Mentzen na swoich wiecach mówił to samo. Nie zmieniał zdania, nie oszukiwał. Był szczery w swoim przekazie. To mi się spodobało.
Podoba mi się też jego podejście do służby zdrowia. Te wszystkie reformy w ubiegłych latach nic nie dały. Pomysł Mentzena z kasami chorych, które między sobą konkurują, jest dobry. Że to prywatyzacja? To może i nawet lepiej. W prywatnych firmach wszystko funkcjonuje lepiej. Jest porządek, dbałość o finanse, o jakość. Na państwowym różnie z tym bywa, najczęściej nie za dobrze. Dlatego zagłosowałam na Mentzena.
Co do drugiej tury to jeszcze nie podjęłam decyzji. Tak życiowo to bliżej mi do Nawrockiego. Kawalerka? Pan Jerzy nie miał pieniędzy, pojawiła się okazja, to Nawrocki wykupił. Myślę, że wiele osób by tak zrobiło. Kto jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamieniem. Muszę usiąść i spokojnie się zastanowić, porównać programy. Na głosowanie pójdę na pewno. Zawsze głosuję, tym razem też.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET