`

Wiemy, co planują sztabowcy PiS. "Nie będziemy atakowali Trzaskowskiego. Chyba, że..."

4 min. czytania
20.05.2025 06:02
Obserwuj nas na Google

- Będziemy stawiali na kampanię pozytywną, podkreślali różnice między Nawrockim a Trzaskowskim. Ale jeśli oni wyciągną jakieś zmyślone obyczajówki, to jesteśmy gotowi skutecznie odpowiedzieć - słyszymy w sztabie PiS. Planów na kampanię przed drugą turą wyborów prezydenckich sztabowcy mają więcej.

Karol Nawrocki
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie wątki pojawią się w kampanii Karola Nawrockiego w najbliższych dniach.
  • Czy kandydat wspierany przez PiS będzie atakował prezydenta Warszawy.
  • Dlaczego według PiS debata Trzaskowski-Nawrocki ma być już w środę.

Rafał Trzaskowski nieznacznie wygrał pierwszą turę wyborów prezydenckich. Na świętowanie nie było jednak czasu. Już w poniedziałek rano, 19 maja, ruszył rozdawać drożdżówki w Kielcach. A Karol Nawrocki obdarowywał przechodniów pączkami w rodzinnym Gdańsku. Zrobiło się słodko, ale najbliższe 11 dni kampanii prezydenckiej z pewnością takie nie będzie.

Szykuje się twardy bój o prezydenturę. Zresztą już w poniedziałkowy poranek w Gościu Radia ZET zapowiadał to Tobiasz Bocheński, europoseł PiS i jeden ze sztabowców Karola Nawrockiego. - Jesteśmy przygotowani na różne scenariusze. Nie powiedzieliśmy ostatniego słowa, jeśli chodzi o zaskoczenia w tej kampanii - zapowiadał w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim. Dodał, że w sztabie PiS są "różne, bardzo ciekawe, pozytywne rozwiązania". Szczegółowych planów na najbliższe dni kampanii przed drugą turą wyborów prezydenckich jednak nie zdradził.

Politycy pokażą raporty o swoim zdrowiu?

Oficjalnie politycy PiS o kampanijnej strategii na najbliższe dni rozmawiać nie chcą. RadioZET.pl ustaliło jednak nieoficjalnie, jakie wątki mogą się w niej pojawić. - Na pewno nie będziemy otwarcie atakowali Rafała Trzaskowskiego. Zresztą nie wypada nam tego robić, skoro on sam słania się na nogach podczas telewizyjnych debat - ironizuje jeden ze sztabowców Nawrockiego. W ten sposób nawiązuje do zachowania kandydata KO w ostatniej telewizyjnej debacie. Trzaskowski wyglądał w niej na zmęczonego, a makijaż i telewizyjne oświetlenie tylko potęgowały to wrażenie. Zwracali na to uwagę politycy i eksperci.

W poniedziałek Onet przypominał też, że mający duże doświadczenie w kampaniach wyborczych Adam Bielan w radiowej "Jedynce" już jakiś czas temu mówił o "problemach kondycyjnych" Trzaskowskiego. Polityk powoływał się też na sondaż przeprowadzony przez Instytut Badań Pollster na zlecenie "Super Expressu". Wynika z niego, że 62 proc. Polaków chciałoby, aby kandydaci ujawnili swój stan zdrowia.

Redakcja poleca

Z naszych informacji wynika, że wątek "zdrowotny" może pojawić się w najbliższych dniach kampanii. - Może rzeczywiście Polacy powinni poznać stan zdrowia kandydatów. W USA raporty o stanie zdrowia prezydenta są przecież publikowane - mówi jeden z polityków PiS. W sztabie Nawrockiego są pewni co do przewagi ich kandydata, który w przeszłości boksował, grał w piłkę, a teraz regularnie trenuje. Jednak ostateczna decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła.

Debata już w środę. Skąd pośpiech w sztabie Trzaskowskiego?

Temat zdrowia polityków pojawiał się już w przeszłości w kampaniach wyborczych. Dla PiS może okazać się jednak ryzykowny. Już w 2008 roku ówczesny prezydent Lech Kaczyński mówił, że raport o stanie zdrowia polityka "nie może stać się narzędziem walki politycznej". A skoro prawica tak szanuje zdanie zmarłego prezydenta, to wyciąganie tego wątku może być dla niej niebezpieczne.

Czego jeszcze można się spodziewać w najbliższych dniach? Już w środę, 21 maja, o godz. 20 w siedzibie TVP przy ul. Woronicza ma dojść do debaty Trzaskowskiego z Nawrockim. Oprócz publicznej telewizji mają ją pokazywać także TVN24 i Polsat. Sztab kandydata KO już potwierdził udział Trzaskowskiego. W PiS w poniedziałek po południu jeszcze się wahali.

- Według nas powinien to być przyszły tydzień. Ledwo poznaliśmy wyniki wyborów. To dziwne, że oni chcą tej debaty tak szybko. Powody mogą być dwa. Po pierwsze nie mają już czasu do stracenia, bo Karol rośnie, Trzaskowski słabnie. Chcą go podbudować, żeby nie tracił poparcia dalej. Drugi powód to jego kondycja. Z powodu intensywności tej kampanii pod koniec przyszłego tygodnia znów może się słaniać na nogach - twierdzi polityk PiS.

Sztabowcy Nawrockiego przekonują, że kandydat obywatelski w najbliższym czasie skupi się na kampanii pozytywnej. Będzie podkreślał to, co różni go od prezydenta Warszawy. - Jest o czym mówić. Kwestie paktu migracyjnego, zabezpieczenia granicy, zielony ład. No i wydatki na lewackie organizacje. Rafał Trzaskowski jako prezydent Warszawy wydawał na nie setki milionów złotych. I to pokażemy - tłumaczy jeden ze sztabowców w rozmowie z RadioZET.pl.

Walka przed drugą wyborów? "Na pewno odpowiemy"

W PiS mają jednak świadomość, że w najbliższych dniach mogą pojawić się kolejne kompromitujące Karola Nawrockiego wątki. Chociażby te z czasów, gdy był bramkarzem w gdyńskich dyskotekach. W sieci krąży wiele niezweryfikowanych informacji o jego działalności w tym czasie. - Może się okazać, że nagle jakaś kobieta coś sobie przypomni i coś opowie, a nieprzychylne nam media chętnie do podchwycą. Jeśli takie zmyślone obyczajówki się pojawią, to na pewno skutecznie odpowiemy. Nie będziemy się biernie przyglądali i tłumaczyli. Ale powtarzam - to tylko w sytuacji, gdy druga strona wyciągnie jakieś kłamliwe brudy - zapewnia polityk PiS.

W partii zauważają też, że afera mieszkaniowa nie zaszkodziła zbyt mocno Nawrockiemu. Teraz jednak trzeba będzie przekonać wyborców innych kandydatów, że nie ma żadnej afery. Poza tym trwa mobilizacja na "Wielki marsz za Polską", który odbędzie się w niedzielę, 25 maja. Tego samego dnia zwolennicy Rafała Trzaskowskiego spotkają się na Wielkim Marszu Patriotów. Obu kandydatom zależy na sukcesie frekwencyjnym w weekend przed drugą turą głosowania.

Cały czas będą też trwały umizgi do kandydatów, którzy zakończyli już wyścig prezydencki. Rafała Trzaskowskiego wsparli już: Szymon Hołownia i Władysław Kosiniak-Kamysz. Magdalena Biejat zapowiedziała, że nie będzie rozmawiała ze sztabem Nawrockiego. W najbliższych godzinach swoją decyzję ma ogłosić Sławomir Mentzen, który nie zostawił suchej nitki na Nawrockim podczas afery z mieszkaniem Jerzego Ż. Z zapowiedzi Grzegorza Brauna i Adriana Zandberga wynika, że raczej nie poprą żadnego z kandydatów, ale kampania trwa i jeszcze wszystko może się zmienić.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET