Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak Michał Chorosiński został dyrektorem CSK w Lublinie.
- Dlaczego poprzedni dyrektor musiał ustąpić miejsca Chorosińskiemu.
- Co skłoniło CSK do ograniczenia możliwości komentowania postu o powołaniu Chorosińskiego.
"W dniu 1 sierpnia 2025 r. Zarząd Województwa Lubelskiego podjął uchwałę o powołaniu Michała Chorosińskiego na stanowisko Dyrektora Centrum Spotkania Kultur w Lublinie od dnia 15 sierpnia 2025 r. Kadencja potrwa 7 lat." - czytamy na facebookowym profilu CSK w Lublinie.
Instytucja ogłasza, że to "nowy rozdział w historii CSK!". Rozdział z pewnością niezwykle dobry pod kątem finansowym dla Chorosińskiego. Jego poprzednik na stanowisku zarabiał w 2024 roku prawie 19 tys. zł brutto miesięcznie.
Poprzedni dyrektor musiał zrobić miejsce Chorosińskiemu
Nominację nowemu dyrektorowi wręczył we wtorek, 12 sierpnia, marszałek województwa lubelskiego Jarosław Stawiarski z PiS. To właśnie władzom województwa podlega instytucja.
Chorosiński będzie dyrektorem CSK, został powołany na 7-letnią kadencję
Michał Chorosiński jest aktorem, znanym głównie z serialu "M jak Miłość" emitowanego w TVP2, a także mężem Dominiki Chorosińskiej, posłanki PiS i ministry kultury w „dwutygodniowym” rządzie Mateusza Morawieckiego. Aktor w CSK pojawił się w lutym tego roku. Został pełniącym obowiązki dyrektora. Na stanowisku zastąpił działacza PiS Marka Krakowskiego.
Co ciekawe Krakowski zaledwie rok wcześniej (w lutym 2024) także został powołany na siedmioletnią kadencję. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że został zmuszony do odejścia i zrobienia miejsca Chorosińskiemu.
Duża rotacja na dyrektorskich stanowiskach to zresztą strategia marszałka Stawiarskiego. Szefowie podlegających mu instytucji nie mogą być pewni, że dotrwają do końca kadencji. Często jest też to efekt walki o wpływy w województwie między marszałkiem a szefem struktur partii i nowym wiceprezesem PiS Przemysławem Czarnkiem.
Z Łodzi odchodził w fatalnej atmosferze, schronienie znalazł u marszałka z PiS
Nowy dyrektor CSK do jesieni ubiegłego roku kierował Teatrem im. Jaracza w Łodzi. Odchodził w fatalnej atmosferze. Zespół zarzucał mu m.in. brak spotkań, nieznajomość repertuaru, a nawet nieprzychodzenie do pracy przez długi czas. Pracownicy wysyłali skargi do władz województwa, którym do połowy 2024 roku kierowali ludzie PiS, i do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, ale nie przynosiły one rezultatu.
- Doprowadził ten teatr do ruiny. Mieliśmy świetny zespół, graliśmy ciekawe spektakle, publiczność nas doceniała. Gdy przyszedł, zaczął zatrudniać swoich znajomych, jakość spektakli była słaba. Z dobrze działającego teatru zrobił dom kultury. Straciliśmy widzów. I mimo dużych dotacji od rządzącego PiS pojawiły się problemy z budżetem – mówił portalowi RadioZET.pl w lutym jeden z byłych aktorów teatru.
A kolejny dodawał: - Określiłbym go jako wilka w owczej skórze. Miły, sprawiał wrażenie empatycznego. Ale potrafił zbierać haki na aktorkę z 20-letnim stażem, żeby ją zwolnić. I to zrobił. Nie ukrywał swoich powiązań z PiS, świetnie dogadywał się z politykami tej partii. Ale przede wszystkim dbał o to, żeby załatwiać swoje własne interesy.
Ostatecznie Chorosiński sam złożył rezygnację we wrześniu 2024 roku. Przyjęły ją nowe władze województwa (PiS zastąpiła koalicja KO, Trzeciej Drogi i Lewicy). Ostatecznie pożegnał się z teatrem w listopadzie 2024, po dwóch latach pracy. Schronienie znalazł w województwie lubelskim, gdzie rządzi PiS.
Chorosiński wspiera TV Republika. Wsieci wylał się "hejt"
Nowy dyrektor dobrze wpisuje się w politykę uprawianą przez marszałka Stawiarskiego. Niedawno opisywaliśmy, jak Chorosiński wspiera Telewizję Republika Tomasza Sakiewicza. W czerwcu CSK organizowało Ogólnopolski Festiwal Kapel i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu Dolnym nad Wisłą. Wydarzenie na antenie Republiki promowali właśnie Chorosiński i działaczka Suwerennej Polski Bogna Bender-Motyka, która kieruje biurem Wojewódzkiego Ośrodka Kultury w Lublinie.
Sprawdziliśmy, że CSK zapłaciło stacji za sponsoring 36,9 tys. zł. To kolejne źródło dochodów Republiki. Znacznie hojniejszy jest marszałek Stawiarski, który tylko w tym roku zawarł ze stacją Sakiewicza umowy na różnego rodzaju działania promocyjne i emisję spotów na ponad dwa miliony złotych.
Zapytaliśmy Remigiusza Małeckiego, rzecznika prasowego marszałka województwa lubelskiego, dlaczego nowego-starego dyrektora powołano bez konkursu. "Ustawa o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej przewiduje możliwość powołania dyrektora instytucji kultury bez przeprowadzenia postępowania konkursowego. Wyłonienie kandydata na stanowisko dyrektora następuje w drodze konkursu w samorządowych instytucjach kultury określonych w wykazie przez ministra właściwego do spraw kultury i ochrony dziedzictwa narodowego. CSK nie zostało uwzględnione w wyżej wymienionym wykazie, tym samym Organizator miał możliwość obsadzenia stanowiska dyrektora bez postępowania konkursowego." - tłumaczy Remigiusz Małecki.
Natomiast CSK pod postem o powołaniu Chrosińskiego ograniczyło możliwość komentowania. Widoczne są wyłącznie gratulacje dla nowego dyrektora. Krytycznych komentarzy nie ma, choć po reakcjach pod informacją widać, że nie wszystkim spodobała się ta nominacja. Zapytaliśmy Iwonę Pachcińską, rzeczniczkę CSK, skąd ta decyzja. "Możliwość komentowania pod postem informującym o powołaniu pana Michała Chorosińskiego na stanowisko Dyrektora Centrum Spotkania Kultur w Lublinie została ograniczona ze względu na zbyt dużą ilość treści o charakterze wulgarnym, ocierającym się o tzw. "hejt" czy też nacechowanych polityczną agitacją. W Centrum Spotkania Kultur w Lublinie szczególnie dbamy o poziom dyskusji w naszych mediach społecznościowych. Jesteśmy otwarci na dyskusje, słowa krytyki, ale nie uznajemy za słuszne, aby w tej przestrzeni było miejsce na bezpodstawne oskarżenia, szerzenie antagonizmów społecznych czy też słowną agresję i wulgaryzm." - odpowiada Iwona Pachcińska.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET