`

Mąż posłanki PiS płaci stacji Sakiewicza. Ujawniamy, jak kolejna instytucja wspiera TV Republika

6 min. czytania
08.08.2025 05:59
Obserwuj nas na Google

Kolejne dobre źródło dochodów znalazła Telewizja Republika. Oprócz samorządowców PiS stację wspiera także Centrum Spotkania Kultur w Lublinie. Od kilku miesięcy kieruje nim aktor i mąż posłanki PiS Michał Chorosiński. Wybiera Republikę ze względu na "gotowość do współpracy".

Tomasz Sakiewicz, prezes TV Republika
fot. Anita Walczewska/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie kwoty CSK przeznaczyło na promocję w TV Republika w 2024 i 2025 roku.
  • Dlaczego CSK współpracuje głównie z Telewizją Republika.
  • Ile stacja Tomasza Sakiewicza zarobiła na współpracy z samorządowcami PiS.

Druga połowa czerwca. W Kazimierzu Dolnym na Lubelszczyźnie odbywa się 58. edycja Ogólnopolskiego Festiwalu Kapel i Śpiewaków Ludowych. Z kamerą w nadwiślańskim miasteczku pojawia się Telewizja Republika Tomasza Sakiewicza. Na kazimierskim rynku wypowiada się Artur Pomianowski, burmistrz Kazimierza.

Później przenosimy się do tymczasowego studia, w którym gośćmi Anny Popek i Karola Kusa, gwiazd śniadaniowego pasma Republiki, są: Michał Chorosiński, dyrektor Centrum Spotkania Kultur w Lublinie oraz Bogna Bender-Motyka, kierowniczka biura Wojewódzkiego Ośrodka Kultury w Lublinie. Oboje opowiadają o organizacji i programie festiwalu. Nie byłoby w tym nic zaskakującego, gdyby nie pięciosekundowa plansza na początku programu informująca, że jego sponsorem jest CSK. Postanowiliśmy sprawdzić, ile podlegająca marszałkowi województwa z PiS instytucja wydała na promocję w Republice.

Ludzie PiS promują się za publiczną kasę w TV Republika

Michał Chorosiński to aktor i były dyrektor Teatru Jaracza w Łodzi, z którego odchodził w atmosferze skandalu, skłócony z zespołem. Pomocną dłoń w lutym tego roku wyciągnął do niego marszałek województwa lubelskiego Jarosław Stawiarski z PiS. Zatrudnił Chorosińskiego, prywatnie męża Dominiki Chorosińskiej, posłanki PiS i ministry kultury w dwutygodniowym rządzie, na stanowisku dyrektora CSK. To duża instytucja kultury w Lublinie organizująca koncerty, spektakle, wystawy i wiele innych wydarzeń. Mieści się w okazałym gmachu w centrum miasta.

Chorosiński dostał pracę, mimo że rok wcześniej na siedmioletnią kadencję marszałek powołał działacza PiS z Lublina Marka Krakowskiego. Krakowskiemu nie pomógł nawet fakt, że był szefem komitetu budowy pomnika Lecha Kaczyńskiego, który stanął w Lublinie, w sąsiedztwie CSK. Monument w styczniu ubiegłego roku uroczyście odsłaniał prezes PiS Jarosław Kaczyński. Te zasługi nie pomogły dyrektorowi CSK. Musiał zrobić miejsce mężowi posłanki i napisać rezygnację.

Z kolei Bogna Bender-Motyka w przeszłości kierowała Muzeum Wsi Lubelskiej i była dziennikarką TVP Lublin w czasach, gdy publiczną telewizję nadzorowali ludzie Zjednoczonej Prawicy. Bender-Motyka jest związana z Suwerenną Polską Zbigniewa Ziobry. W przeszłości kilkukrotnie próbowała też sił w polityce. Startowała z list PiS w różnych wyborach. Chociażby do Sejmu jesienią 2023 roku czy do rady miasta Lublin wiosnę 2024. Za każdym razem bez powodzenia.

Bogna Bender-Motyka i Michał Chorosiński w TV Republika
Fot. Screen z Youtube TV Republika
Bogna Bender-Motyka i Michał Chorosiński w TV Republika

W programie Republiki nie usłyszeliśmy jednak ani słowa o politycznej działalności wspomnianej dwójki. Prowadzący i goście zachwycali się jednak pięknem festiwalu oraz wspaniałą jego organizacją, za którą odpowiadało właśnie CSK.

I tu wracamy do planszy, która pojawiła się na początku programu. RadioZET.pl zapytało rzeczniczkę prasową CSK Iwonę Pachcińską, ile instytucja zapłaciła za sponsoring. Jak czytamy w odpowiedzi, umowa została zawarta 23 czerwca. Audycja promująca Ogólnopolski Festiwal Kapel i Śpiewaków Ludowych kosztowała CSK 36,9 tys. zł.

Dziesiątki tysięcy z CSK dla Republiki. Za zasięg i gotowość do współpracy

Spytaliśmy też o inne umowy z tego i ubiegłego roku. Okazuje się, że było ich więcej. Ale wszystkie zawierał poprzedni dyrektor Marek Krakowski. Z odpowiedzi rzeczniczki wynika, że tegoroczna współpraca Republiki i CSK dotycząca festiwalu w Kazimierzu była jedyną. Natomiast w ubiegłym roku instytucja płaciła za promocję w audycjach czterokrotnie. Wszystkie umowy zawarto w okresie wakacyjnym.

Redakcja poleca

Oto szczegóły. 23 czerwca ubiegłego roku CSK płaciło Republice także za promocję Ogólnopolskiego Festiwalu Kapel i Śpiewaków Ludowych. Kwota była jednak aż sześciokrotnie niższa. To dokładnie 6150 zł brutto.
31 lipca 2024 dyrektor CSK zawarł umowę na emisję audycji promującej wydarzenia w instytucji. Kosztowało to podatnika 15,3 tys. zł. Miesiąc później zawarto podobną umowę. Koszt też był podobny. To 15,4 tys. zł. W tzw. międzyczasie było jeszcze jedno zlecenie. To promocja dożynek wojewódzkich w Radawcu koło Lublina. Koszt? 49 tys. zł.

To oznacza, że w 2024 i 2025 roku CSK, zarządzane przez osoby związane z PiS, zapłaciło stacji Tomasza Sakiewicza prawie 123 tys. zł. Dla porównania – z publiczną TVP Lublin w tym okresie CSK zawarło tylko jedną umowę na 5,5 tys. zł. Chodziło o program o konkursie na najlepszą plamę i pisankę.

Dopytujemy, jakie są kryteria wyboru konkretnych stacji. Rzeczniczka odnosi się tylko do jednej z nich. "Głównym i jedynym wyborem stacji Republika jest jej zasięg oraz gotowość do współpracy" - odpowiada Iwona Pachcińska.

Były dyrektor: Nawracanie widza TVN naszą idea fixe

Współpraca CSK z Republiką odbywa się na wielu poziomach. W przeszłości stacja prowadziła niektóre audycje ze studia znajdującego się w lubelskiej instytucji. Między innymi te o odbywających się w CSK wydarzeniach. Na antenie Republiki gościł wówczas nie tylko były dyrektor Marek Krakowski, ale też Bartłomiej Bałaban, w przeszłości członek województwa lubelskiego, obecnie miejski radny i dyrektor Muzeum Wsi Lubelskiej związany z Suwerenną Polską czy Marcin Szewczak, członek zarządu województwa, w którym rządzi PiS.

Redakcja poleca

W jednym z programów wystąpił marszałek Jarosław Stawiarski. - Traktujemy TV Republikę jako dobre przedsięwzięcie PR-owe. W ramach umów kosztowych i barterowych mamy zasięgi, które znaczenie przekraczają ponoszone przez nas koszty. Mówimy tu o sześciomilionowej oglądalności. Dla nas jest to reklama, a wartość ekwiwalentu reklamowego to ok. 1,5 mln zł – tak powody współpracy tłumaczył portalowi Jawny Lublin w grudniu ubiegłego roku były już dyrektor CSK Marek Krakowski.

O konkretnych kwotach umów zawieranych między centrum a prawicową stacją nie chciał mówić. Zasłaniał się tajemnicą handlową. - Naszą idea fixe jest nawracanie widza TVN-u, ale nie stać nas na to, więc musimy to robić innym sumptem – tłumaczył wówczas.

Nawracanie widza TVN trwa nadal. CSK ciągle wspiera Republikę i to niemałymi kwotami. Ale to tylko część środków, na jakie może liczyć stacja.

TV Republika dostała ponad pięć milionów od samorządowców z PiS

RadioZET.pl ujawniło, że wsparcie dla prawicowej telewizja Tomasza Sakiewicza płynie szerokim strumieniem przede wszystkim z samorządów kierowanych przez działaczy Prawa i Sprawiedliwości. Pisaliśmy o tym kilkukrotnie.

Najhojniejszy  we wspieraniu stacji jest wspomniany już Jarosław Stawiarski, marszałek województwa lubelskiego. Tylko w pierwszym półroczu tego roku zawarł z TV Republika umowy na promocję regionu o wartości 2,158 mln zł. To pieniądze przeznaczone na emisję spotów reklamowych lub programów, które mają przedstawiać walory turystyczne, kulinarne czy przyrodnicze regionu. Sam marszałek Stawiarski często w tych programach gości.

Jarosław Stawiarski podczas Sylwestra TV Republika
Fot. Wojciech Olkusnik/East News
Marszałek woj. lubelskiego hojnie wspiera stację Sakiewicza

Spore, publiczne środki, na promocję w TV Republika przekazał też Władysław Ortyl, marszałek województwa podkarpackiego. W tym roku stacja Sakiewicza otrzymała z Podkarpacia ponad 1,5 mln zł publicznych środków.
Kolejne, prawie 660 tys. zł, Republika otrzymała z województwa małopolskiego, którego marszałkiem od nieco ponad roku jest Łukasz Smółka. To właśnie pod jego rządami Małopolska zaczęła blisko współpracować ze stacją. Ponad 80 tys. przekazała jej w ubiegłym roku. Kolejne 577,6 tys. zł w pierwszym półroczu tego roku.

Najmniej, "zaledwie" 200 tys. zł, na promocję w Republice przeznaczyła marszałkini województwa świętokrzyskiego Renata Janik, również z PiS.

W sumie więc władze wspomnianych województw w pierwszym półroczu tego roku wydały na promocję w TV Republika prawie 4,5 mln zł. A niedawno pół miliona złotych na emisję spotu promocyjnego zapłaciło Republice miasto Chełm.

Rośnie oglądalność TV Republika, ale z reklamami ciągle słabo

Według najnowszych danych Nielsen Audience Measurement Telewizja Republika w lipcu tego roku znacząco zwiększyła swoją oglądalność. Ma 6,81 proc. udziału w rynku. Tym samym stacja awansowała z szóstego na pierwsze miejsce wśród widzów grupy ogólnej 4+.

Rosnąca oglądalność stacji nie przekłada się na liczbę emitowanych spotów reklamowych. Z danych Nielsena, do których dotarł portal Wirtualne Media, wynika, że w czerwcu tego roku Republika plasowała się pod tym względem na ostatnim miejscu wśród stacji informacyjnych. Wyemitowała tylko 4 384 reklamy (dla porównania lider TVN24 ponad 26 tys., a trzecia telewizja wPolsce24 ponad 17,5 tys. spotów). Wśród najaktywniejszych marek reklamujących się w Republice są m.in. Małopolska i miasto Chełm.

Mimo rosnącej oglądalności stacji i blisko 1,5 mln subskrybentów na kanale YouTube materiały, w których promują się samorządy oraz podlegające im instytucje, nie cieszą się zbyt dużym zainteresowaniem. Do czwartkowego popołudnia umieszczony na kanale Republiki w serwisie YouTube materiał z Ogólnopolskiego Festiwalu Kapel i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu Dolnym odtworzono niespełna 750 razy.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET