`

5-letni Maurycy zmarł na stole operacyjnym. "Widziałam wszędzie krew"

2 min. czytania
18.10.2024 15:50
Obserwuj nas na Google

Brutalna zbrodnia w Poznaniu wstrząsnęła całą Polską. Mija rok od tragicznych wydarzeń na Karwowskiego, gdzie 71-letni Zbysław C. śmiertelnie ugodził nożem 5-letniego Maurycego. Chłopiec zmarł na stole operacyjnym w szpitalu.

Znicze
fot. Lukasz Gdak/East News

Zabójstwo 5-latka w Poznaniu

Dokładnie rok temu (18 października 2023 roku) na ulicy Karwowskiego w Poznaniu doszło do niewyobrażalnej zbrodni. 71-letni Zbysław C. zaatakował nożem 5-letniego Maurycego, który w ramach wycieczki z przedszkola, szedł z całą grupą przedszkolaków na pocztę. Bezpośrednio po ataku napastnik próbował uciekać, ale w porę został zatrzymany przez świadków zbrodni. Niemalże natychmiast rozpoczęła się też walka o życie dziecka. - Widziałam wszędzie krew i jak reanimowali to dziecko. Jeszcze karetka się trzy razy zatrzymywała. To dziecko ledwo potrafi mówić, co on jemu zrobił? - relacjonowała nam kobieta, która była świadkiem wstrząsających scen.

Chłopiec w krytycznym stanie trafił do szpitala, gdzie lekarze walczyli o jego życie. Niestety rany, jakich doznał 5-latek, były zbyt rozległe. Dziecko zmarło na stole operacyjnym. Napastnik z uwagi na stan zdrowia trafił w pierwszej kolejności do szpitala. Świadkowie ataku relacjonowali w rozmowie z portalem RadioZET.pl, że 71-latek wcześniej odgrażał się ekspedientce w pobliskim sklepie. Zbysław C. miał grozić kobiecie śmiercią, a innemu mężczyźnie miał pokazać nóż. Zabójstwo chłopca wstrząsnęło mieszkańcami, którzy tłumnie przyszli na miejsce zbrodni i rozpalili znicze oraz zostawiali kwiaty i pluszaki.

Krótko po tragedii śledczy przekazali, że 71-latek leczył się neurologicznie i mógł mieć zaburzenia somatyczno-psychiczne. Prokuratura wydała postanowienie o przedstawieniu Zbysławowi C. zarzutu zabójstwa chłopca, a sąd podjął decyzją o tymczasowym areszcie dla mężczyzny. Napastnik trafił na oddział szpitalny aresztu śledczego.

Redakcja poleca

Zbysław C. uniknął więzienia

W styczniu 2024 roku biegli ustalili, że 71-latek w chwili zabójstwa 5-latka był niepoczytalny. - Skierowaliśmy wniosek do sądu o umorzenie z powodu niepoczytalności podejrzanego w chwili czynu i zastosowanie środka zabezpieczającego w postaci umieszczenia go w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym - powiedział w rozmowie z portalem RadioZET.pl prokurator Łukasz Wawrzyniak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu. Mężczyzna z uwagi na swoje schorzenia musi przebywać w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym.

Na początku czerwca sąd okręgowy w Poznaniu rozpoznał wniosek prokuratury. - Sąd uznał, że nie budzi wątpliwości, że Zbysław C. był sprawcą zarzucanego mu czynu. Z uwagi jednak na stwierdzoną niepoczytalność w chwili popełnienia tych czynów postępowanie zostało umorzone. Sąd zastosował również wobec niego środki zabezpieczające w postaci umieszczenia go w szpitalu psychiatrycznym - powiedziała prok. Katarzyna Ryżyńska-Banasiak.

Czy podobnych tragedii można uniknąć? - Nie słyszałem o żadnych dodatkowych mechanizmach prewencyjnych, które mogą zapobiec tego typu zdarzeniu - przyznał nadkom. Maciej Święcichowski z poznańskiej policji. Kluczem do zapobiegania takich przestępstw wydaje się jedynie współpraca obywateli z policją. - Sygnały przekazywane policji o podejrzanych sytuacjach mają kluczowe znaczenie dla poprawy bezpieczeństwa mieszkańców. Dzięki czujności obywateli policja może szybko reagować na potencjalne zagrożenia, co pozwala na prewencję przestępstw i innych niebezpiecznych incydentów - wytłumaczył nadkom. Piotr Świstak z biura prasowego Komendy Głównej Policji.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET