500 złotych kary za spóźnienie. Polacy z wnioskami szturmują urzędy
Urzędy gmin w Polsce otrzymują lawinę wniosków o warunki zabudowy. Niektóre z urzędów szukają pomocy na zewnątrz, bo za spóźnienie grozi kara - 500 zł dziennie. Wszystko to z powodu konieczności uchwalenia przez samorządy tzw. planów ogólnych. Te mogą mieć wpływ na wartość działek — a nawet sprawić, że z powodu braku możliwości podstawienia domu, staną się bezwartościowe. Polacy szturmują urzędy, by już teraz dostać warunki zabudowy.
- Urzędy gmin zasypywane wnioskami o warunki zabudowy
- Wzrost wniosków zmusza gminy do szukania pomocy zewnętrznej
- Polacy boją się, że działki stracą na wartości, jeśli nie uzyskają "wuzetek" na obecnych zasadach.
Polki i Polacy szturmują urzędy po warunki zabudowy
Polskie samorządy borykają się z olbrzymim natłokiem pracy w związku z licznymi wnioskami o warunki zabudowy. Jak informuje portal prawo.pl, w niektórych z nich liczba składanych dokumentów wzrosła ponad dwukrotnie. Z tego powodu część gmin zdecydowała się na zlecanie przygotowań propozycji decyzji na zewnątrz. Powód do pośpiechu jest, bowiem przekroczenie terminu tylko o jeden dzień skutkuje karą w wysokości 500 zł. Szturm na urzędy gminne w Polsce to pokłosie rządowego projektu, który zakłada, że samorządy do 30 czerwca 2026 roku będą musiały uchwalić tzw. plany ogólne. (W pierwszej wersji mówiło się nawet o 1 stycznia 2026, jednak rząd przyjął nowelizację, która ten czas przedłuża — przyp. red.). Wtedy też dotychczasowe studia uwarunkowań stracą moc. Zgodnie z przepisami, uchwalanie miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego oraz wydawanie decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu jest możliwe tylko wtedy, kiedy w danej gminie wszedł w życie plan ogólny. Właśnie dlatego właściciele nieruchomości tak tłumnie składają wnioski do gmin o wydanie warunków zabudowy na dotychczasowych zasadach, by mieć pewność, że będą mogli na swoich działkach wbudować nieruchomości. Jeśli nie zdążą, może okazać się, że gminy zdecydowały, iż na ich terenie stawianie budynków jest niemożliwe.
Osób, które składają wnioski, jest tak wiele, że urzędy ledwo wyrabiają się z pracą, a muszą, by nie płacić kar. "W wielu gminach wzrost liczby wniosków o warunki zabudowy w porównaniu z poprzednimi latami sięga 100 proc. lub nawet więcej" - informuje prawo.pl.
Quiz: Najdziwniejsze przepisy i zakazy z całego świata
500 zł kary za dzień spóźnienia
Urzędy obawiają się kar za spóźnienia, bo w większości samorządów byłaby ona równa stawce za wydanie "wuzetki'. — Nie jest to atrakcyjna perspektywa, żeby za dzień opóźnienia dostać karę wyższą niż opłata za usługę. Samorządy nie mają właściwie żadnego narzędzia, żeby móc uniknąć negatywnych skutków nowelizacji ustawy planistycznej — prawo.pl cytuje Grzegorza Kmiecika, zastępcę naczelnika wydziału urbanistyki i planowania przestrzennego w Urzędzie Miejskim w Łasku.
Czy działki staną się bezwartościowe?
Polki i Polacy obawiają się, że w razie gdy gmina zdecyduje, iż na ich działce nie można postawić budynku, wówczas nieruchomość znacznie straci na wartości lub wręcz będzie warta symboliczne pieniądze. Niektórzy eksperci przekonują, że takie drastyczne ograniczenie prawa własności bez prawa do odszkodowania może być naruszeniem Konstytucję RP. "[...] pozbawienie właścicieli nieruchomości możliwości uzyskania decyzji o warunkach zabudowy bez wątpienia powoduje w ich majątku szkodę, którą możemy wykazać. Znowelizowana ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym nie przewiduje w takiej sytuacji odszkodowania, a nawet je wyklucza. W tym właśnie można dopatrywać się niekonstytucyjności" — zauważył na łamach wnp.pl Maciej Górski, adwokat, partner w kancelarii GPLF.
Póki co właścicielom działek pozostaje składanie wniosków o wydanie warunków zabudowy, co właśnie się dzieje z konsekwencjami dla tłumnie obleganych urzędów gmin.
Źródło: Radio ZET/wnp.pl/prawo.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET