Kulig skończył się na drzewie. Nastolatka walczy o życie w szpitalu

2 min. czytania
19.01.2021 14:13
Obserwuj nas na Google

Dramatyczny finał kuligu pod Elblągiem. Dwie nastolatki zostały ranne, w tym jedna ciężko, po tym, jak wpadły na drzewo. Okoliczności zdarzenia badają policjanci. Za spowodowanie wypadku, którego skutkiem jest ciężki uszczerbek na zdrowiu lub śmierć, sprawcy grozi od 6 miesięcy do 8 lat.

wypadek podczas kuligu
fot. Elbląska Policja

Kulig w miejscowości Adamowo w gminie Elbląg miał dramatyczny finał. W poniedziałek wieczorem 40-letni kierowca samochodu marki Renault Trafic ciągnął na sznurku za samochodem trzy worki foliowe, a na nich 6 osób, po dwie osoby na worku.

Redakcja poleca

Kulig pod Elblągiem. Dwie nastolatki ranne, jedna walczy o życie

Na zakręcie ostatnia para wypadła z drogi i uderzyła w drzewo. Obrażeń doznały dwie nastolatki. 15-latka z ciężkimi obrażeniami głowy walczy o życie w szpitalu. Jej 14-letnia koleżanka również trafiła do placówki. Ma złamaną rękę.

Policjanci zatrzymali kierowcy prawo jazdy. Był trzeźwy. Okoliczności wypadku są wyjaśniane przez policjantów. Kierowca jest ojcem 15-latki. - Pamiętajmy, że tak ekstremalne kuligi bezpośrednio zagrażają życiu i zdrowiu - mówił Jakub Sawicki z zespołu prasowego elbląskiej policji.

Obowiązujące przepisy ruchu drogowego kategorycznie zabraniają ciągnięcia za pojazdem osoby na nartach, sankach, wrotkach lub innym podobnym urządzeniu. Organizacja takiego kuligu jest wykroczeniem, za które kierowca może zostać ukarany 500-złotowym mandatem i punktami karnymi przez policjanta lub jeszcze wyższą grzywną przez sąd. - Elbląska Policja

Funkcjonariusz dodał, że to wcale nie grzywna może okazać się największą karą. - Taka lekkomyślna zabawa może skończyć się poważnymi obrażeniami, a nawet śmiercią uczestników kuligu, który wymknie się spod kontroli. A żeby tak się stało, naprawdę nie trzeba wiele. Wystarczy chwila nieuwagi, ciut za duża prędkość i jakaś nierówność, kamień lub konar drzewa ukryty pod śniegiem, żeby doszło do tragedii, której można było uniknąć. Apelujemy o rozwagę i przypominamy, że w wielu przypadkach to my sami stanowimy o swoim bezpieczeństwie - podkreślił policjant.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl/PAP/Elbląska Policja

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET