Obserwuj w Google News

Eksperci ostrzegają: aplikacja systemu e-TOLL może nas inwigilować

2 min. czytania
15.03.2021 16:40
Zareaguj Reakcja

Ministerstwo Finansów i Krajowa Administracja Skarbowa pracują nad nowym rozwiązaniem poboru opłat za przejazd autostradą. System e-TOLL ma być oparty na aplikacji na smartfona, która będzie zbierała nasze dane GPS i automatycznie pobierała opłatę.

aplikacje e-TOLL może nas inwigilować
fot. Damian Klamka /East News

- Po co rządzącym te dane i jak one będą wykorzystywane? Nie mamy żadnej gwarancji, że zostaną faktycznie usunięte albo że nie zostaną przez kogoś pobrane - mówi reporterowi Radia ZET Maciejowi Sztykielowi ekspert Centrum Nauk Sądowych z zakresu bezpieczeństwa IT w zakresie informatyki kryminalistycznej Maciej Broniarz.

- Jeżeli rządowa aplikacja ma dostęp do informacji o geolokalizacji naszego telefonu to jest to oględnie mówiąc niekomfortowe, zwłaszcza, że nie ma de facto takiej potrzeby. Jeżeli aplikacja ma monitorować czy ktoś jest na autostradzie czy nie, to geolokalizacja musi być zawsze włączona. Oczywiście teoretycznie można założyć, że ktoś włączy geolokalizacje przed wjazdem na płatny odcinek i wyłączy zaraz po wyjechaniu z niego, ale to tylko teoria. W praktyce mało kto będzie o tym pamiętać - dodaje ekspert.

Eksperci ostrzegają - aplikacja nowego systemu e-TOLL może nas inwigilować

Dane o trasie naszych przejazdów mają być przechowywane w centralnym systemie przez pół roku. KAS zapewnia, że aplikacja sama będzie filtrowała dane GPS i nie będzie zapisywała tych spoza autostrad.

- Nie mamy żadnej gwarancji, że te dane będą faktycznie usunięte. Nawet jeśli będą usunięte z systemów produkcyjnych to pytanie czy nie będą się znajdowały w backup'ach albo czy ktoś tych danych nie pobierze. Nie znamy szczegółów, ponieważ rząd nie chce udostępnić kodu źródłowego aplikacji - mówi Radiu ZET Maciej Broniarz.

Redakcja poleca

Piotr Konieczny z portalu Niebezpiecznik.pl mówi Radiu ZET, że państwo i tak już nas śledzi na drogach. - Na drogach wyjazdowych z większych miast są bramownice wyposażone w kamery i systemy odczytu numeru rejestracji. Dlaczego nie wymyślono systemu pobierania opłat bazującego właśnie na tych rozwiązaniach, czyli kamerze na wjeździe i wyjeździe z każdego odcinka? - pyta Konieczny.

Początkowo nowy system poboru opłat miał być oparty właśnie na tzw. videotollingu, ale KAS unieważniła przetarg.

Posłuchaj podcastu

System e-TOLL ma działać od kwietnia dla samochodów powyżej 3,5 tony, a dla samochodów osobowych od grudnia, ale jedynie na 261 km płatnych autostrad, zarządzanych przez Skarb Państwa (odcinek A2 i odcinek A4). Jego wdrożenie to koszt 448 mln zł, z czego ok. 133 mln zł pochłonie przygotowanie oprogramowania.

Radio ZET/ Maciej Sztykiel