Śledztwo w sprawie zabrania noworodka ze szpitala wszczęła już prokuratura z Białogardu. Po tym, jak rodzice nie zgodzili się na szczepienie dziecka, lekarze zawiadomili sąd. Ten podjął decyzję o ograniczeniu małżeństwu praw rodzicielskich.
Rodzice zabrali dziewczynkę ze szpitala i uciekli.
Porwanie wcześniaka ze szpitala. Policja wydała oświadczenieProkuratura o niczym nie przesądza. Krzysztof Kozbe, prokurator okręgowy w Koszalinie, przyznaje, że instytucja dopiero zaczyna sprawdzać, czy błąd w tej sprawie popełnili rodzice, czy lekarze. Prokuratura przede wszystkim chce przesłuchać rodziców. Na razie jednak się ukrywają i są poszukiwani przez policję. Adwokat małżeństwa mówi, ze są oni gotowi wrócić do domu, ale najpierw musi być uchylone postanowienie sądu o ograniczeniu praw rodzicielskich i wyznaczeniu kuratora. Taki wniosek pełnomocnik złożył w poniedziałek w sądzie rodzinnym.
W niedzielę Polsat News opublikował wideo nagrane przez rodziców. Ojciec twierdzi w nim, że nikt nie konsultował z nimi podejmowanych działań i nie chciał ich wysłuchać.
Porwanie wcześniaka ze szpitala. Rodzice dziecka wydali oświadczenie [WIDEO]Do słów ojca dziewczynki postanowił odnieść się sąd. Zarzuty rodziców nazywa "kłamstwami". - Zarzut, że nie pozwoliliśmy rodzicom na wypowiedzenie się, jest kłamstwem. Rozprawa odbywała się w szpitalu, by umożliwić matce udział w niej. Odmówiła, ale za to ojciec przedstawił ich stanowisko - mówi sędzia Sławomir Przykucki z Sądu Okręgowego w Koszalinie.
Sędzia dodaje, ze rodzice nie pozwolili na pobranie krwi od dziecka, ani na podanie mu witaminy K. - Zdaniem specjalistów jest to konieczne, szczególnie, że dziecko było wcześniakiem i miało niedowagę. Brak podania witaminy może skutkować wylewami, które mogą nawet zagrażać życiu dziecka tłumaczy. Rodzice sprzeciwiali się też obmyciu dziecka.
RadioZET.pl/TVN24/DW, KM
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET