Były Komendant Główny policji usłyszał zarzuty

Redakcja
2 min. czytania
16.05.2018 22:18
Obserwuj nas na Google

B. Komendant Główny Policji Zbigniew M. usłyszał łącznie 10 zarzutów, które obejmują okres od 1 stycznia do 10 lutego 2016 r., gdy podejrzany sprawował funkcję Komendanta.

fot. Mateusz Jagielski/East News

Jak poinformowała PK w komunikacie wydanym w środę wieczorem zarzuty, które przedstawiono Zbigniewowi M. obejmują okres od 1 stycznia do 10 lutego 2016 r., gdy podejrzany sprawował funkcję Komendanta.

Prokuratura zarzuciła mu, że ujawnił trzem nieuprawionym osobom informacje dotyczące zrealizowanych i planowanych do wykonania czynności, które zmierzały do ustalenia okoliczności popełnionych przestępstw. „

- Ujawniając te informacje Zbigniew M. działał na szkodę interesu publicznego i narażał na szkodę interes prowadzonych postępowań” –- podkreślono w komunikacie.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

- Jak poinformowała PK, przekazywane przez Zbigniewa M. informacje obejmowały dwa śledztwa: nadzorowane przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie przeciwko Kajetanowi P. oraz nadzorowane przez Prokuraturę Rejonową w Garwolinie przeciwko Luizie K. "Osoby, przeciwko którym toczyły się te postępowania, zostały oskarżone o zabójstwo - poinformowała PK.

Ponadto prokuratura zarzuciła Zbigniewowi M. również "nakłanianie byłych dyrektorów delegatur CBA do przekroczenia uprawnień służbowych i ujawnienia informacji niejawnych związanych z prowadzonymi czynnościami operacyjno-rozpoznawczymi".

Zarzuty ujawnienia informacji niejawnych dotyczących realizowanych czynności operacyjno-rozpoznawczych usłyszał Krzysztof A., który w okresie wskazanym w zarzucie sprawował funkcję Dyrektora Delegatury w Poznaniu CBA, oraz Jacek L., który o przekazanych informacjach dowiedział się w czasie pełnienia funkcji Dyrektora Delegatury w Łodzi CBA.

Gdańscy agenci CBA zatrzymali b. Komendanta Głównego Policji Zbigniewa M. oraz dwóch b. dyrektorów delegatur CBA z Łodzi i Poznania.

Zbigniew Ziobro na konferencji prasowej był pytany, czy zarzuty wobec zatrzymanych są aż tak poważne, że trzeba było ich zatrzymywać rano.

- Jeśli chodzi o zarzuty stawiane panu generałowi, to ich natura była tego rodzaju i osoby, które były objęte tymi zarzutami, pełniły takie role i funkcje zawodowe wcześniej, że prokuratorzy (...) uważali, że zachodzi niebezpieczeństwo matactwa i kontaktu pomiędzy tymi osobami i ustalania wspólnej wersji wydarzeń - jeżeli doszłoby do skierowania zawiadomienia - mówił Ziobro.

Zobacz też:

RadioZET.pl/pap/maal

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET