Jak poinformowała PK w komunikacie wydanym w środę wieczorem zarzuty, które przedstawiono Zbigniewowi M. obejmują okres od 1 stycznia do 10 lutego 2016 r., gdy podejrzany sprawował funkcję Komendanta.
Prokuratura zarzuciła mu, że ujawnił trzem nieuprawionym osobom informacje dotyczące zrealizowanych i planowanych do wykonania czynności, które zmierzały do ustalenia okoliczności popełnionych przestępstw.
- Ujawniając te informacje Zbigniew M. działał na szkodę interesu publicznego i narażał na szkodę interes prowadzonych postępowań - podkreślono w komunikacie.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
- Jak poinformowała PK, przekazywane przez Zbigniewa M. informacje obejmowały dwa śledztwa: nadzorowane przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie przeciwko Kajetanowi P. oraz nadzorowane przez Prokuraturę Rejonową w Garwolinie przeciwko Luizie K. "Osoby, przeciwko którym toczyły się te postępowania, zostały oskarżone o zabójstwo - poinformowała PK.
Ponadto prokuratura zarzuciła Zbigniewowi M. również "nakłanianie byłych dyrektorów delegatur CBA do przekroczenia uprawnień służbowych i ujawnienia informacji niejawnych związanych z prowadzonymi czynnościami operacyjno-rozpoznawczymi".
Zarzuty ujawnienia informacji niejawnych dotyczących realizowanych czynności operacyjno-rozpoznawczych usłyszał Krzysztof A., który w okresie wskazanym w zarzucie sprawował funkcję Dyrektora Delegatury w Poznaniu CBA, oraz Jacek L., który o przekazanych informacjach dowiedział się w czasie pełnienia funkcji Dyrektora Delegatury w Łodzi CBA.
Gdańscy agenci CBA zatrzymali b. Komendanta Głównego Policji Zbigniewa M. oraz dwóch b. dyrektorów delegatur CBA z Łodzi i Poznania.
Zbigniew Ziobro na konferencji prasowej był pytany, czy zarzuty wobec zatrzymanych są aż tak poważne, że trzeba było ich zatrzymywać rano.
- Jeśli chodzi o zarzuty stawiane panu generałowi, to ich natura była tego rodzaju i osoby, które były objęte tymi zarzutami, pełniły takie role i funkcje zawodowe wcześniej, że prokuratorzy (...) uważali, że zachodzi niebezpieczeństwo matactwa i kontaktu pomiędzy tymi osobami i ustalania wspólnej wersji wydarzeń - jeżeli doszłoby do skierowania zawiadomienia - mówił Ziobro.
Zobacz też:
- Tragedia pod Warszawą. Kierowca wjechał w tłum rowerzystów. Jeden nie żyje
- Tragiczny finał awantury między kochankami. Śmiertelny cios nożem w klatkę piersiową
RadioZET.pl/pap/maal
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET